
{"id":5734,"date":"2016-05-12T01:38:44","date_gmt":"2016-05-11T23:38:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5734"},"modified":"2016-05-12T01:39:49","modified_gmt":"2016-05-11T23:39:49","slug":"inna-mowa-inne-glosy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/05\/12\/inna-mowa-inne-glosy\/","title":{"rendered":"Inna mowa, inne g\u0142osy"},"content":{"rendered":"<p>\u00d3sma edycja lubelskiego Festiwalu Tradycji i Awangardy Muzycznej Kody po\u015bwi\u0119cona jest, jak pisz\u0105 organizatorzy w s\u0142owie wst\u0119pnym, narodzinom \u015bpiewu z ducha mowy, \u201ea w efekcie do narodzin teatru \u2013 po nietzschea\u0144sku &#8211; z ducha muzyki&#8221;. Zobaczymy, co z tego za\u0142o\u017cenia wyniknie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dzi\u015b, na rozpocz\u0119cie, tradycja \u2013 w ko\u015bciele dominikan\u00f3w pi\u0119kny koncert Olgi Pasiecznik z Ensemble Tourbillon, sk\u0142adaj\u0105cym si\u0119 z dw\u00f3ch wiol da gamba \u2013 Petra Wagnera i Justyny Rek\u015b\u0107-Raubo \u2013 i Marcina \u015awi\u0105tkiewicza. Na czw\u00f3rk\u0119 wi\u0119c wykonawc\u00f3w dwoje\u00a0byli laureatami Paszport\u00f3w \u201ePolityki\u201d. Poziom\u00a0zatem by\u0142 gwarantowany. Liderem by\u0142 jednak zdecydowanie czeski go\u015b\u0107, kt\u00f3ry gra\u0142 bardzo teatralnie, retorycznie. Utwory instrumentalne, kt\u00f3re zape\u0142ni\u0142y wi\u0119kszo\u015b\u0107 programu, to barokowa muzyka francuska, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie takiej retoryczno\u015bci wymaga. A wi\u0119c: Antoine Forqueray i Marin Marais. W\u015br\u00f3d nich \u2013 kilka arii w\u0142oskich: Antonia Caldary, Attila Ariostiego i Pietra Baldassariego. Olga Pasiecznik \u015bpiewa\u0142a po prostu anielsko. A po\u015brodku ma\u0142e zaskoczenie: kr\u00f3tka improwizacja Marcina \u015awi\u0105tkiewicza na strunach klawesynu, ma\u0142e przypomnienie o wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci. Klawesynista ten studiowa\u0142 r\u00f3wnie\u017c kompozycj\u0119 i muzyka wsp\u00f3\u0142czesna r\u00f3wnie\u017c go interesuje, ale ma na ni\u0105 niewiele czasu, bo jest rozrywany.<\/p>\n<p>Potem, w Centrum Kultury, skrajnie inny \u015bwiat. Jagoda Szmytka poci\u0105gn\u0119\u0142a dalej (i zamierza nadal ci\u0105gn\u0105\u0107) temat fascynacji popkultur\u0105, kt\u00f3ra w niekt\u00f3rych \u015brodowiskach mo\u017ce by\u0107 wr\u0119cz uto\u017csamiana z ca\u0142ym prowadzonym przez nie \u017cyciem. Po warszawskojesiennym <em>Lost<\/em>, zbyt mo\u017ce rozbuchanej i przera\u017aliwie wr\u0119cz smutnej parodii (nie wiem zreszt\u0105, czy to dobre s\u0142owo) telewizyjnego talent show, dzisiejsza \u2013 <em>Reve rave<\/em> \u2013 mia\u0142a charakter \u0142agodniejszy, bardziej abstrakcyjny (co wzmacnia\u0142a oprawa wizualna Bogny Kowalczyk i Ma\u0142gorzaty Andrus) i muzycznie l\u017cejszy, poniewa\u017c uczestniczy\u0142 w niej Wojtek Mazolewski Quintet, kt\u00f3ry gra\u0142 po prostu po swojemu, \u015bwietnie. Ale by\u0142y te\u017c fragmenty stworzone przez Szmytk\u0119 w ca\u0142o\u015bci, elektroniczne lub przekszta\u0142caj\u0105ce g\u0142os. Jako \u201ekonferansjerzy\u201d wyst\u0105pili kompozytorka (kt\u00f3ra nawet parodiowa\u0142a piosenkarskie \u015bpiewanie, przebrana groteskowo) i lider kwintetu. Poznali si\u0119 ca\u0142kiem niedawno, dzi\u0119ki re\u017cyserce spektaklu Halinie Przebindzie, i bardzo byli zadowoleni ze wsp\u00f3\u0142pracy.<\/p>\n<p>To dzie\u0142o oczywi\u015bcie \u017cadn\u0105 oper\u0105 nie jest, ma podtytu\u0142 \u201emi\u0119dzygatunkowy performance w trzech narracjach\u201d, ale jest na pewno jednym z przyk\u0142ad\u00f3w na to, co dzieje si\u0119 dzi\u015b z dzie\u0142em scenicznym. I z \u201einn\u0105 mow\u0105\u201d (t\u0119 inno\u015b\u0107 zapewnia te\u017c czasem elektronika). M\u00f3wi o tym, do jakiego stopnia jeste\u015bmy zanurzeni w \u015bwiecie bana\u0142u, absurdalnych klisz. Nie ka\u017cdy mo\u017ce to zanurzenie w r\u00f3\u017cnym stopniu odczuwa, ale na pewno ka\u017cdy z niego korzysta.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00d3sma edycja lubelskiego Festiwalu Tradycji i Awangardy Muzycznej Kody po\u015bwi\u0119cona jest, jak pisz\u0105 organizatorzy w s\u0142owie wst\u0119pnym, narodzinom \u015bpiewu z ducha mowy, \u201ea w efekcie do narodzin teatru \u2013 po nietzschea\u0144sku &#8211; z ducha muzyki&#8221;. Zobaczymy, co z tego za\u0142o\u017cenia wyniknie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5734"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5734"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5734\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5736,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5734\/revisions\/5736"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5734"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5734"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5734"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}