
{"id":5740,"date":"2016-05-18T00:13:47","date_gmt":"2016-05-17T22:13:47","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5740"},"modified":"2016-05-18T00:13:47","modified_gmt":"2016-05-17T22:13:47","slug":"trzy-czte-ry-i-hop","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/05\/18\/trzy-czte-ry-i-hop\/","title":{"rendered":"Trzy-czte-ry i hop!"},"content":{"rendered":"<p>Mamy nowy festiwal, kt\u00f3ry zapowiada si\u0119 ogromnie ciekawie. &#8222;Programy to ja umiem uk\u0142ada\u0107&#8221; &#8211; pochwali\u0142 mi si\u0119 na stronie jego dyrektor artystyczny Maciej Grzybowski. I ma racj\u0119.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Organizatorem festiwalu Trzy-Czte-Ry. Konteksty &#8211; Kontrasty &#8211; Konfrontacje jest Fundacja Cultura Animi. Dzi\u015b w s\u0142owie wst\u0119pnym jej prezes Piotr Paprocki zwierzy\u0142 si\u0119, \u017ce zna Macieja Grzybowskiego od 15 lat i wiele si\u0119 od niego nauczy\u0142 w dziedzinie muzyki. Oby wi\u0119cej takich uczni\u00f3w! Dzi\u0119kowano te\u017c\u00a0 sponsorom oraz jednemu prywatnemu mecenasowi.<\/p>\n<p>Festiwal jest przede wszystkim kameralny, ale zosta\u0142 uj\u0119ty w ramy symfoniczne &#8211; na inauguracji wyst\u0105pi\u0142a i na zako\u0144czeniu (9 czerwca) wyst\u0105pi Sinfonia Varsovia. Dzi\u015b poprowadzi\u0142 j\u0105 Szymon Bywalec, a program zosta\u0142 skomponowany tak sprytnie, \u017ce mogli w nim mie\u0107 co\u015b dla siebie zar\u00f3wno mi\u0142o\u015bnicy klasyki, jak wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci. W pierwszej cz\u0119\u015bci symfonia Haydna <em>La Passione<\/em> zosta\u0142a zestawiona z <em>Koncertem fortepianowym<\/em> Paw\u0142a Szyma\u0144skiego. By\u0142am zbudowana Haydnem, poniewa\u017c zosta\u0142 zagrany precyzyjnie i &#8211; jak na wielko\u015b\u0107 orkiestry &#8211; do\u015b\u0107 lekko; jednak by\u0142o tu troch\u0119 niekonsekwencji stylistycznej, bo je\u015bli gra klawesyn, to orkiestra z dziesi\u0119cioma pierwszymi i drugimi skrzypcami, o\u015bmioma alt\u00f3wkami, sze\u015bcioma wiolonczelami i dwoma kontrabasami zwyczajnie jego brzmienie przyt\u0142acza.<\/p>\n<p><em>Koncert<\/em> Szyma\u0144skiego zagra\u0142 Maciej Piszek, pianista, kt\u00f3rego kojarzy\u0142am dot\u0105d w\u0142a\u015bciwie g\u0142\u00f3wnie z kameralistyk\u0105. To bardzo wyrazisty utw\u00f3r, pot\u0119\u017cny z pocz\u0105tku, rozsnuwaj\u0105cy paj\u0119czyny d\u017awi\u0119k\u00f3w w dalszej cz\u0119\u015bci, niezwykle wyrafinowany pod wzgl\u0119dem instrumentacji. Sam kompozytor by\u0142 zadowolony ze zbalansowania orkiestry i partii solowej &#8211; rzeczywi\u015bcie wszystko si\u0119 pi\u0119knie r\u00f3wnowa\u017cy\u0142o. Partia fortepianu przynosi raczej muzyczn\u0105 jako\u015b\u0107 ni\u017c popis wirtuozowski. Znam ten utw\u00f3r przede wszystkim w wykonaniu Ewy Pob\u0142ockiej; by\u0142am nawet na jego prawykonaniu 21 lat temu w Pary\u017cu. Artystka nagra\u0142a go p\u00f3\u017aniej na p\u0142yt\u0119 z koncertami Lutos\u0142awskiego i Panufnika &#8211; bardzo t\u0119 p\u0142yt\u0119 lubi\u0119, zdaje si\u0119, \u017ce totalnie znik\u0142a z rynku.<\/p>\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci zosta\u0142 zestawiony Mozart z Paw\u0142em Mykietynem. Trzy arie koncertowe &#8211;<em> Vado, ma dove?<\/em>, <em>Ch&#8217;io mi scordi di te?<\/em> i <em>Nehmt meinem Dank<\/em> &#8211; za\u015bpiewa\u0142a przepi\u0119knie mistrzyni w tej dziedzinie, Olga Pasiecznik. Tak wi\u0119c i dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w \u015bpiewu co\u015b by\u0142o (przyszli znajomi operomani). W \u015brodkowej arii pojawi\u0142 si\u0119 zn\u00f3w Maciej Piszek i dyskretnie towarzyszy\u0142 artystce. Wspania\u0142e to arie; dwie pierwsze to ju\u017c ten Mozart najp\u00f3\u017aniejszy, z epoki <em>Czarodziejskiego fletu<\/em> i <em>Cosi fan tutte<\/em>.<\/p>\n<p>Koncert zamkn\u0105\u0142 utw\u00f3r <em>Hommage a Oskar Dawicki<\/em> Mykietyna z 2014 r. Rozmin\u0119\u0142am si\u0119 w zesz\u0142ym miesi\u0105cu z wroc\u0142awskim jego wykonaniem, wi\u0119c nadrobi\u0142am to teraz. Mykietyn tu zabawia si\u0119 swoj\u0105 ostatni\u0105 fascynacj\u0105: spowalnianiem i przyspieszaniem czasu (cz\u0119\u015b\u0107 procesu kompozycyjnego zapewne odbywa si\u0119 przy pomocy komputera). Pocz\u0105tkowo by\u0142o to interesuj\u0105ce, p\u00f3\u017aniej ju\u017c zacz\u0119\u0142o nu\u017cy\u0107. Utw\u00f3r trwa\u0142 p\u00f3\u0142 godziny, a publiczno\u015b\u0107 zareagowa\u0142a z umiarkowanym entuzjazmem. Ale kompozytor lubi wystawia\u0107 s\u0142uchaczy na pr\u00f3b\u0119. To nie b\u0119dzie m\u00f3j ulubiony jego utw\u00f3r, czym nie umniejszam szacunku dla talentu kompozytorskiego Mykietyna.<\/p>\n<p>Teraz kilka dni przerwy i w poniedzia\u0142ek dopiero kolejny koncert. Nietypowy, bo w po\u0142owie wype\u0142ni go spektakl Teatru Cinema <em>Rewia ognia<\/em>. W drugiej za\u015b cz\u0119\u015bci &#8211; mistyczny <em>Phylakterion<\/em> Paw\u0142a Szyma\u0144skiego w wykonaniu zespo\u0142u Camerata Silesia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mamy nowy festiwal, kt\u00f3ry zapowiada si\u0119 ogromnie ciekawie. &#8222;Programy to ja umiem uk\u0142ada\u0107&#8221; &#8211; pochwali\u0142 mi si\u0119 na stronie jego dyrektor artystyczny Maciej Grzybowski. I ma racj\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5740"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5740"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5740\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5742,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5740\/revisions\/5742"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5740"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5740"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5740"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}