
{"id":5779,"date":"2016-06-09T08:19:43","date_gmt":"2016-06-09T06:19:43","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5779"},"modified":"2016-06-09T08:19:43","modified_gmt":"2016-06-09T06:19:43","slug":"prawdziwy-lerchenkonzert","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/06\/09\/prawdziwy-lerchenkonzert\/","title":{"rendered":"Prawdziwy \u201eLerchenkonzert\u201d"},"content":{"rendered":"<p>Poprzedni koncert Krystiana Zimermana, na kt\u00f3rym mia\u0142am zaszczyt by\u0107, czyli recital z ostatnimi sonatami Schuberta, by\u0142 wstrz\u0105saj\u0105cy.\u00a0Wczorajszy \u2013 wprawia\u0142 w znakomity humor.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pianista czuje od lat znakomite porozumienie z Simonem Rattlem. Ale tak\u017ce z Filharmonikami Berli\u0144skimi, z kt\u00f3rymi \u015bwi\u0119tuje w\u0142a\u015bnie 40-lecie wsp\u00f3\u0142pracy. Na to \u015bwi\u0119to muzycy wybrali najpogodniejszy z koncert\u00f3w Beethovena \u2013 ten sam, kt\u00f3ry jest ulubionym koncertem Marthy Argerich i z tego w\u0142a\u015bnie powodu zawsze ba\u0142a si\u0119 go zagra\u0107.<\/p>\n<p><em>Lerchenkonzert<\/em> czyli \u201ekoncert skowronkowy\u201d \u2013 tak m\u00f3wi si\u0119 popularnie o <em>Czwartym<\/em> Beethovena. Zazwyczaj\u00a0 takie nadane ex post nazwy bywaj\u0105 \u015bmieszne i kiczowate, ale ta jako\u015b do tego utworu pasuje, a w\u0142a\u015bciwie\u00a0do\u00a0pierwszej\u00a0cz\u0119\u015bci, w kt\u00f3rej\u00a0fortepian gra prawie ca\u0142y czas w g\u00f3rnych rejestrach, biegnikami i trylami. Tryle, jak wiadomo, Zimerman ma najlepsze na \u015bwiecie. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c zreszt\u0105 nie spodziewa\u0142am si\u0119 tak szybkiego tempa, ale w tym tempie rzeczywi\u015bcie by\u0142o jeszcze bardziej \u201eskowronkowo\u201d. I \u0142agodnie, bo ten koncert jest istn\u0105 krain\u0105 \u0142agodno\u015bci. Ciekawostka: wspomina\u0142am niedawno s\u0142owa Krzysztofa Jab\u0142o\u0144skiego, kt\u00f3ry gra\u0142 ten sam utw\u00f3r w Studiu im. Lutos\u0142awskiego pod batut\u0105 Jerzego Maksymiuka, \u017ce najtrudniejszy jest w nim pierwszy, cichy i spokojny akord, kt\u00f3ry bardzo \u0142atwo jest zepsu\u0107, zagra\u0107 go\u00a0nier\u00f3wno, z nies\u0142yszalnymi poszczeg\u00f3lnymi d\u017awi\u0119kami. U Zimermana ten akord zabrzmia\u0142 tak, jakby taki problem w og\u00f3le nie istnia\u0142.<\/p>\n<p>Druga cz\u0119\u015b\u0107 to by\u0142 prawdziwy teatr: orkiestra wchodzi\u0142a niemal gro\u017anie i brutalnie, fortepian odpowiada\u0142 delikatno\u015bci\u0105, w ko\u0144cu orkiestra si\u0119 uspokoi\u0142a, a fortepian \u201erozgada\u0142 si\u0119\u201d. Tak ma by\u0107, ale\u00a0przy ilu wykonaniach czuje si\u0119 niedosyt. Fina\u0142 by\u0142 z kolei \u017cartobliwy, z przekornymi akcentami. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce solista znakomicie si\u0119 t\u0105 muzyk\u0105 bawi, orkiestra i dyrygent zreszt\u0105 te\u017c.<\/p>\n<p>To by\u0142 centralny punkt programu, ale koncert zawiera\u0142 jeszcze trzy utwory i w sumie zestawiony by\u0142 do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105co. Na pocz\u0105tku, przed Beethovenem, wykonano <em>Introdukcj\u0119 i Allegro<\/em> op. 47 Edwarda Elgara na kwartet smyczkowy i orkiestr\u0119 (pierwsze skrzypce gra\u0142 Daniel Stabrawa, wi\u0119c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142o dwoje polskich solist\u00f3w) \u2013 utw\u00f3r o wiele bardziej przyst\u0119pny i klarowny (du\u017co kr\u00f3tszy zreszt\u0105) ni\u017c symfonia, kt\u00f3rej niedawno s\u0142uchali\u015bmy we Wroc\u0142awiu. Druga cz\u0119\u015b\u0107 koncertu rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 prawykonaniem zam\u00f3wionego przez Fundacj\u0119 Filharmonii Berli\u0144skiej, wsp\u00f3lnie z Royal Philharmonic Society i Boston Symphony Orchestra, <em>Incantesimi<\/em> Juliana Andersona, jednego z najciekawszych wsp\u00f3\u0142czesnych tw\u00f3rc\u00f3w brytyjskich. Bardzo barwna instrumentacja i \u201esmaczne\u201d harmonie, troch\u0119 gry przestrzeni\u0105 (dwie tr\u0105bki graj\u0105ce\u00a0z najwy\u017cszego balkonu),\u00a0nic specjalnie awangardowego, ale\u00a0te\u017c nic lekkiego\u00a0&#8211; pomy\u015bla\u0142am nawet przez chwil\u0119 o Lutos\u0142awskim, ale nie z powodu jakich\u015b podobie\u0144stw, lecz w\u0142a\u015bnie z powodu tych harmonii i b\u0142yskotliwo\u015bci operowania orkiestr\u0105.\u00a0Kompozytor wyszed\u0142 do uk\u0142on\u00f3w i\u00a0zosta\u0142 ciep\u0142o przyj\u0119ty. I na koniec <em>Ta\u0144ce s\u0142owia\u0144skie<\/em> op. 46 Dvo\u0159\u00e1ka, chyba po to, \u017ceby orkiestra mog\u0142a si\u0119 popisa\u0107, a dyrygent \u2013 zadyrygowa\u0107 z pami\u0119ci. A mo\u017ce to by\u0142 taki prezent dla \u017cony, Magdaleny Ko\u017eeny, kt\u00f3ra by\u0142a obecna na sali?<\/p>\n<p>Powt\u00f3rzenie tego koncertu jeszcze dzi\u015b i jutro, ale ja ju\u017c wracam do Warszawy.<\/p>\n<p>PS. Przepraszam, \u017ce wrzucam dopiero rano, ale w nocy strona blogowa mi si\u0119 zatka\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poprzedni koncert Krystiana Zimermana, na kt\u00f3rym mia\u0142am zaszczyt by\u0107, czyli recital z ostatnimi sonatami Schuberta, by\u0142 wstrz\u0105saj\u0105cy.\u00a0Wczorajszy \u2013 wprawia\u0142 w znakomity humor.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5779"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5779"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5779\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5781,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5779\/revisions\/5781"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5779"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5779"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5779"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}