
{"id":580,"date":"2010-11-16T16:45:54","date_gmt":"2010-11-16T15:45:54","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=580"},"modified":"2010-11-16T16:45:54","modified_gmt":"2010-11-16T15:45:54","slug":"tansman-i-pozytywne-emocje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/11\/16\/tansman-i-pozytywne-emocje\/","title":{"rendered":"Tansman i pozytywne emocje"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;To jest kawa\u0142 znakomitej, \u015bwietnie napisanej muzyki, dla kt\u00f3rej nie ma miejsca&#8221; &#8211; powiedzia\u0142 po wczorajszym koncercie\u00a0zatytu\u0142owanym <em>Tansmania<\/em>\u00a0kolega muzykolog. W\u0142a\u015bciwie co to znaczy, \u017ce nie ma miejsca? Raczej &#8211; nie wiadomo, jak j\u0105 umiejscowi\u0107. I co zastanawia, to dlaczego o Aleksandrze Tansmanie do tego stopnia zapomniano? Dlaczego grywa si\u0119 tylu innych z jego czas\u00f3w, a jego &#8211; mniej? Tu trzeba naprawd\u0119 odda\u0107 honor \u0141odzi, rodzinnemu miastu kompozytora, a zw\u0142aszcza Stowarzyszeniu Promocji Tw\u00f3rczo\u015bci im. Aleksandra Tansmana, kt\u00f3re t\u0119 muzyk\u0119 przypomina i umieszcza w bardzo szerokich kontekstach. Ale to wyspa. Cho\u0107 mo\u017ce&#8230; Wczorajszy koncert, na kt\u00f3rym wyst\u0105pi\u0142a m\u0142oda Orkiestra Akademii Beethovenowskiej pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza, ma zosta\u0107 w przysz\u0142ym roku powt\u00f3rzony w Pary\u017cu i Brukseli, miastach, gdzie Tansmana swego czasu naprawd\u0119 ceniono. Ciekawa jestem dzisiejszego odbioru&#8230;<\/p>\n<p>Bo wtedy, gdy te dzie\u0142a powstawa\u0142y, Tansman by\u0142 jednym z najbardziej uznanych tw\u00f3rc\u00f3w swoich czas\u00f3w. Grywano jego utwory w wa\u017cnych salach, na wa\u017cne zam\u00f3wienia, pod najwspanialszymi batutami. Przyk\u0142adowo <em>Cztery ta\u0144ce polskie<\/em> z 1931 r., istny hit,\u00a0bardzo lubi\u0142 wykonywa\u0107 Arturo Toscanini, a dyrygowali nimi tak\u017ce Dmitri Mitropoulos czy Charles Munch. <em>III Symfoni\u0119 Koncertuj\u0105c\u0105<\/em>, kt\u00f3ra wczoraj zosta\u0142a po raz pierwszy wykonana w Polsce (z czw\u00f3rk\u0105 solist\u00f3w), Tansman skomponowa\u0142 na zam\u00f3wienie Kr\u00f3lowej El\u017cbiety Belgijskiej, a prawykonanie odby\u0142o si\u0119 w Brukseli na wsp\u00f3lnym koncercie kompozytorskim z Ravelem, kt\u00f3ry w\u00f3wczas poprowadzi\u0142 sw\u00f3j <em>Koncert fortepianowy G-dur<\/em> (z Marguerite Long) i <em>La Valse<\/em>. Taki koncert oznacza\u0142, \u017ce tych\u00a0dw\u00f3ch tw\u00f3rc\u00f3w ceniono w\u00f3wczas na r\u00f3wni. A dzi\u015b?<\/p>\n<p>Wczorajszy koncert, poza tymi dwoma utworami i wykonaniem\u00a0<em>Koncertu wiolonczelowego<\/em>\u00a0(z solist\u0105 Janem Kalinowskim), przyni\u00f3s\u0142 jedno prawykonanie \u015bwiatowe: <em>Koncertu fortepianowego na lew\u0105 r\u0119k\u0119<\/em>, jednego z wielu, kt\u00f3rych nie zagra\u0142 pianista, kt\u00f3ry je zam\u00f3wi\u0142: Paul Wittgenstein. Nie chcia\u0142 te\u017c gra\u0107 napisanych dla niego utwor\u00f3w Prokofiewa, Hindemitha czy Schoenberga. Tansman pokaza\u0142 mu utw\u00f3r &#8222;w stanie surowym&#8221;, czyli jeszcze niezinstrumentowany, ale z gotow\u0105 parti\u0105 solow\u0105, a kiedy pianista stwierdzi\u0142, \u017ce go nie wykona, od\u0142o\u017cy\u0142 rzecz ad acta i dzie\u0142o zosta\u0142o w wyci\u0105gu fortepianowym; ostatnio zinstrumentowa\u0142 je Piotr Moss, kt\u00f3ry jeszcze zna\u0142 Tansmana. Odwa\u017cnym, kt\u00f3ry dokona\u0142 prawykonania, by\u0142 m\u0142ody krakowski pianista Marek Szlezer.<\/p>\n<p>Tansman &#8211; uosobienie pogody ducha, a nawet rado\u015bci \u017cycia. M\u00f3wili\u015bmy tu niedawno o postawie kartezja\u0144skiej, a <strong>Bobik<\/strong> wymy\u015bli\u0142 nawet <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=578#comment-77547\">postaw\u0119 kartezjadzk\u0105<\/a>, i tak mi si\u0119 w\u0142a\u015bnie te utwory kojarz\u0105 &#8211; bez tzw. bebech\u00f3w, przypominaj\u0105ce tylko o dobrych stronach \u015bwiata (zawsze z efektownym happy endem!), wprawiaj\u0105ce w \u015bwietny nastr\u00f3j. Jego harmonie s\u0105 po prostu smaczne, rytmy pikantne, wszystko \u015bcis\u0142e, jak to w neoklasycyzmie bywa\u0142o (obowi\u0105zkowe niemal fugi w fina\u0142ach), a jeszcze przechy\u0142 w stron\u0119 jazzu&#8230; Dzi\u015b s\u0142uchaj\u0105c <em>III Symfonii koncertuj\u0105cej<\/em> my\u015blimy o Gershwinie, ale wtedy to Gershwin je\u017adzi\u0142 za Tansmanem i go na\u015bladowa\u0142. Nie wiedzia\u0142am, \u017ce to Tansman zinstrumentowa\u0142 mu <em>Amerykanina w Pary\u017cu<\/em>!<\/p>\n<p>Taka muzyka by\u0142a idealna na czas mi\u0119dzywojenny. Ale beztroska si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, nadesz\u0142a wojna. Tansmanowi uda\u0142o si\u0119 w por\u0119 uciec do Stan\u00f3w Zjednoczonych. Po wojnie wr\u00f3ci\u0142 do Pary\u017ca, gdzie mieszka\u0142 ju\u017c do ko\u0144ca \u017cycia.<\/p>\n<p>W PRL\u00a0by\u0142 na indeksie &#8211; imperialista, renegat, \u017byd, bo ja wiem, co jeszcze&#8230; Dopiero od pewnego czasu przywracany jest kulturze polskiej, do kt\u00f3rej przecie\u017c zawsze przynale\u017ca\u0142 &#8211; z w\u0142asnego wyboru, do ko\u0144ca \u017cycia, cho\u0107 ona go nie za bardzo chcia\u0142a, i to do\u015b\u0107 d\u0142ugo. By\u0142 jeszcze jeden pow\u00f3d zapomnienia o nim: kompozytor do ko\u0144ca pozosta\u0142 wierny neoklasycyzmowi, a w latach 60. wysz\u0142o to ju\u017c z mody. Przynajmniej w Polsce, po odwil\u017cy, gdy zacz\u0119\u0142a si\u0119 Warszawska Jesie\u0144 i od razu zach\u0142ysn\u0119\u0142a si\u0119 awangard\u0105. Dla Tansmana ju\u017c wtedy nie by\u0142o miejsca.<\/p>\n<p>A dzi\u015b? Mo\u017ce warto mu to miejsce zrobi\u0107? Dobrze, \u017ce s\u0105 tacy,\u00a0kt\u00f3rzy nie maj\u0105 co do tego w\u0105tpliwo\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;To jest kawa\u0142 znakomitej, \u015bwietnie napisanej muzyki, dla kt\u00f3rej nie ma miejsca&#8221; &#8211; powiedzia\u0142 po wczorajszym koncercie\u00a0zatytu\u0142owanym Tansmania\u00a0kolega muzykolog. W\u0142a\u015bciwie co to znaczy, \u017ce nie ma miejsca? Raczej &#8211; nie wiadomo, jak j\u0105 umiejscowi\u0107. I co zastanawia, to dlaczego o Aleksandrze Tansmanie do tego stopnia zapomniano? Dlaczego grywa si\u0119 tylu innych z jego czas\u00f3w, a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/580"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=580"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/580\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=580"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=580"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=580"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}