
{"id":5873,"date":"2016-08-10T00:31:49","date_gmt":"2016-08-09T22:31:49","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5873"},"modified":"2016-08-10T09:34:51","modified_gmt":"2016-08-10T07:34:51","slug":"koniecznie-konieczny-zubel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/08\/10\/koniecznie-konieczny-zubel\/","title":{"rendered":"Koniecznie Konieczny Zubel"},"content":{"rendered":"<p>Powiem szczerze, \u017ce ba\u0142am si\u0119 &#8211; i pewnie nie ja jedna &#8211; tego koncertu. Zygmunt Konieczny mia\u0142 wielkie szcz\u0119\u015bcie do genialnych wykonawczy\u0144. Ale je\u015bli kto\u015b ze wsp\u00f3\u0142czesnych m\u00f3g\u0142 wyzwaniu sprosta\u0107, to w\u0142a\u015bnie Agata Zubel.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Do kolejnego, po <em>Plamach na s\u0142o\u0144cu<\/em> (piosenki Derwida, czyli Witolda Lutos\u0142awskiego), <em>Chopin around<\/em> i <em>Szymankach kurpianowskich<\/em>, projektu prezentuj\u0105cego nowe spojrzenie na tw\u00f3rczo\u015b\u0107 danego kompozytora, do\u0142\u0105czy\u0142 w\u0142a\u015bnie program <em>Konieczny? &#8230; Koniecznie!<\/em>, do kt\u00f3rego duet Elettrovoce, czyli Agata Zubel i Cezary Duchnowski, doprosi\u0142 tym razem wiolonczelist\u0119 Andrzeja Bauera (z kt\u00f3rym wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 ju\u017c przy Lutos\u0142awskim i Chopinie) i pianist\u0119 Bartka W\u0105sika, tego z zespo\u0142u Kwadrofonik. Zadanie postawili sobie muzycy ogromnie trudne. No bo co zrobi\u0107 z piosenkami, kt\u00f3re \u015bpiewa\u0142a taka mistrzyni jak Ewa Demarczyk? Trudno do niej w og\u00f3le nie nawi\u0105zywa\u0107. Agata Zubel nie mog\u0142a tego nie zrobi\u0107 w <em>Grande valse brillante<\/em> czy <em>Karuzeli z madonnami<\/em>. Cytat interpretacyjny, je\u015bli tak mo\u017cna powiedzie\u0107, by\u0142 ukazany z ca\u0142\u0105 premedytacj\u0105.<\/p>\n<p>Zubel ma jednak tak\u017ce sw\u00f3j w\u0142asny styl \u015bpiewania, dramatyzm i osobowo\u015b\u0107. <em>Taki pejza\u017c<\/em> &#8211; to ju\u017c by\u0142a o wiele bardziej ona ni\u017c Demarczyk, z r\u00f3\u017cnymi charakterystycznym efektami, zupe\u0142nie innym rodzajem demoniczno\u015bci (nazywam to &#8222;g\u0142osem strzygi&#8221;; do tekstu zreszt\u0105 taka interpretacja bardzo pasuje). Og\u00f3lnie piosenki zosta\u0142y potraktowane przez opracowuj\u0105cych bardzo dyskretnie, ale w kilku z nich r\u00f3\u017cnice z powszechnie znanymi interpretacjami &#8211; nie tylko zreszt\u0105 Demarczyk, ale te\u017c Anny Sza\u0142apak, Haliny Wyrodek i og\u00f3lnopiwnicznymi (<em>Przychodzimy, odchodzimy<\/em>) &#8211; by\u0142y do\u015b\u0107 wyra\u017ane.<\/p>\n<p>Np. w piosence <em>Ta nasza m\u0142odo\u015b\u0107<\/em> solistka z pocz\u0105tku \u015bpiewa\u0142a to, co w piwnicznym wykonaniu \u015bpiewa ch\u00f3rek, a temat ze s\u0142owami tytu\u0142u pojawi\u0142 si\u0119 najpierw kilkakrotnie w fortepianie. Dopiero na sam koniec za\u015bpiewa\u0142a: Ta nasza m\u0142odo\u015b\u0107 z ko\u015bci i krwi&#8230; (Inna sprawa, \u017ce Agata Zubel jest wci\u0105\u017c m\u0142oda, wi\u0119c to w mniejszym stopniu dla niej piosenka, cho\u0107 wykonuje j\u0105 \u015bwietnie.)<em> Oczy tej ma\u0142ej<\/em> \u015bpiewa\u0142a z rodzajem niewinnej czu\u0142o\u015bci, a ca\u0142o\u015bci towarzyszy\u0142 efekt tykania zegara. Inny wyrazisty efekt, jad\u0105cego powoli starego poci\u0105gu, towarzyszy\u0142 piosence nowej, specjalnie na t\u0119 okazj\u0119 przez Zygmunta Koniecznego napisanej: <em>Ktokolwiek<\/em> do wiersza Kazimierza Wierzy\u0144skiego, bardzo gorzkiego i <a href=\"http:\/\/literatura.wywrota.pl\/wiersz-klasyka\/1421-kazimierz-wierzynski-ktokolwiek-jestes-bez-ojczyzny.html\">wstrz\u0105saj\u0105co aktualnego<\/a>. Efekt by\u0142 mo\u017ce zbyt dos\u0142owny, ale robi\u0142 wra\u017cenie. Artystka mia\u0142a te\u017c mo\u017cno\u015b\u0107 pokaza\u0107 sw\u0105 wszechstronno\u015b\u0107 &#8211; <em>Tomasz\u00f3w<\/em> zosta\u0142 poprzedzony dok\u0142adnym &#8222;cytatem z cytatu&#8221;, czyli fragmentem zupe\u0142nie tradycyjnie wykonanej pie\u015bni Schuberta <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=mg1JaKJfTvY&amp;spfreload=10\">An die Musik<\/a><\/em>, kt\u00f3ra rozpoczyna si\u0119 w\u0142a\u015bnie s\u0142owami <em>Du holde Kunst<\/em>. Zako\u0144czy\u0142 si\u0119 te\u017c Schubertem.<\/p>\n<p>O ile w <em>Grande valse brillante<\/em>, zw\u0142aszcza w kulminacyjnym momencie, w \u015bpiewie s\u0142ysza\u0142o si\u0119 echo Demarczyk, to opracowanie by\u0142o zupe\u0142nie inne &#8211; jakby z rozsypuj\u0105cych si\u0119 nutek, ze zdezintegrowanego walca, ponadto jeszcze zosta\u0142 dodany charakterystyczny efekt trzask\u00f3w starej p\u0142yty. Takie ujmowanie w cudzys\u0142\u00f3w. Opracowanie <em>Deszcz\u00f3w<\/em> te\u017c by\u0142o zupe\u0142nie inne &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Uq0i0w8s87U\">orygina\u0142 <\/a>jest na tyle poruszaj\u0105cy, \u017ce nie mo\u017cna by\u0142o powtarza\u0107 efektu.<\/p>\n<p>W sumie koncert (kt\u00f3ry by\u0142 zamkni\u0119ciem 16. Ogrod\u00f3w Muzycznych na dziedzi\u0144cu Zamku Kr\u00f3lewskiego) wzrusza\u0142 i frapowa\u0142. Kompozytor, kt\u00f3ry przyby\u0142 osobi\u015bcie, d\u0142ugo by\u0142 wywo\u0142ywany na estrad\u0119 (to bardzo skromny cz\u0142owiek i nie lubi si\u0119 pokazywa\u0107), jak r\u00f3wnie\u017c arty\u015bci, po czym Agata Zubel powiedzia\u0142a: No dobrze, b\u0119dzie bis. I wykonali <em>Taka g\u0142upia to ja ju\u017c nie jestem<\/em> &#8211; chyba nawet jeszcze \u015bmieszniej ni\u017c czyni\u0142a to niegdy\u015b Krystyna Zachwatowicz.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c jak kto\u015b b\u0119dzie mia\u0142 mo\u017cno\u015b\u0107 us\u0142ysze\u0107 t\u0119 wersj\u0119 Koniecznego &#8211; to koniecznie!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Powiem szczerze, \u017ce ba\u0142am si\u0119 &#8211; i pewnie nie ja jedna &#8211; tego koncertu. Zygmunt Konieczny mia\u0142 wielkie szcz\u0119\u015bcie do genialnych wykonawczy\u0144. Ale je\u015bli kto\u015b ze wsp\u00f3\u0142czesnych m\u00f3g\u0142 wyzwaniu sprosta\u0107, to w\u0142a\u015bnie Agata Zubel.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5873"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5873"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5873\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5877,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5873\/revisions\/5877"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5873"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5873"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5873"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}