
{"id":589,"date":"2010-12-11T01:59:08","date_gmt":"2010-12-11T00:59:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=589"},"modified":"2010-12-13T15:04:20","modified_gmt":"2010-12-13T14:04:20","slug":"pazdzierz-z-mozarta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/12\/11\/pazdzierz-z-mozarta\/","title":{"rendered":"Pa\u017adzierz z Mozarta"},"content":{"rendered":"<p>To s\u0142owo nasun\u0119\u0142o mi si\u0119 poniek\u0105d w skojarzeniu z dekoracjami do najnowszego <em>Wesela Figara<\/em> w Operze Narodowej, kt\u00f3re zreszt\u0105 s\u0105 nawet niebrzydkie &#8211; wn\u0119trza zbudowane z p\u0142yt pa\u017adzierzowych i sklejki, daj\u0105ce ciep\u0142y drewniany koloryt (ale nie poprawiaj\u0105ce akustyki); z wyj\u0105tkiem aktu fina\u0142owego, rozgrywaj\u0105cego si\u0119 w koszmarnej konstrukcji ob\u015blizg\u0142ych ni to korzeni, ni to ga\u0142\u0119zi. Na tym tle stroje stylizowane. Troch\u0119 to wszystko kolorystycznie przypomina <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=iF655YJolQI&amp;feature=related\">ten spektakl<\/a>. Ale c\u00f3\u017c za r\u00f3\u017cnica&#8230;<\/p>\n<p>Pa\u017adzierz, w takim znaczeniu, w jakim u\u017cywa si\u0119 tego s\u0142owa dzi\u015b, dotyczy niestety niemal wszystkich pozosta\u0142ych sk\u0142adnik\u00f3w spektaklu. Poczynaj\u0105c od re\u017cyserii (Keith Warner zosta\u0142 sromotnie wybuczany). A w\u0142a\u015bciwie braku re\u017cyserii. Wszyscy rzucaj\u0105 si\u0119 po scenie kompletnie niezbornie, machaj\u0105 \u0142apami, przestawiaj\u0105 co\u015b bez sk\u0142adu i \u0142adu, \u017caden z gest\u00f3w nie ma uzasadnienia. Clou wszystkiego jest od\u015bpiewanie przez Hrabin\u0119 przepi\u0119knej arii <em>Dove sono<\/em> w pozycji le\u017c\u0105cej na wznak, na stole. Hrabia Almaviva zachowuje si\u0119 jak ch\u0142op ze wsi, bez godno\u015bci; Hrabina ciska si\u0119 po scenie w najbardziej paskudnym dezabilu, jaki mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107, Cherubino rozbiera si\u0119 niby po to, \u017ceby si\u0119 przebra\u0107, ale zaraz ubiera si\u0119 z powrotem, Antonio bez przerwy nosi pod pach\u0105 drzewko pomara\u0144czowe, \u017ceby nikt nie mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce jest ogrodnikiem. A to tylko\u00a0kilka szczeg\u00f3\u0142\u00f3w. Kto\u015b mi si\u0119 t\u0142umaczy\u0142 po tym spektaklu, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 pr\u00f3b by\u0142a na ma\u0142ej scenie, wi\u0119c nie by\u0142o wyobra\u017cenia, jak ma by\u0107 na du\u017cej. Ale to nie jest \u017cadne usprawiedliwienie.<\/p>\n<p>Bo jest jeszcze jeden drobny szczeg\u00f3\u0142: muzycznie spektakl jest do bani. Pocz\u0105wszy od tego, \u017ce jest nier\u00f3wno, wszystko si\u0119 roz\u0142azi, a dyrygent (kumpel re\u017cysera) p\u0119dzi jak do po\u017caru i w nosie ma solist\u00f3w, poprzez fakt, \u017ce niekt\u00f3rzy \u015bpiewacy maj\u0105 \u0142adne, ale za s\u0142abe g\u0142osy na t\u0119 scen\u0119 (Mariusz Godlewski &#8211; Hrabia, Wojtek Gierlach &#8211; Figaro; dopiero pod koniec troch\u0119 si\u0119 rozkr\u0119caj\u0105), a\u017c po wkurzaj\u0105cy mnie osobi\u015bcie maksymalnie fakt, \u017ce widz\u00f3w premiery ordynarnie zrobiono w konia: re\u017cyser zawarowa\u0142 sobie w kontrakcie, \u017ce na premierze b\u0119d\u0105 \u015bpiewali jego kumple. W zwi\u0105zku z czym mieli\u015bmy koszmar w roli Hrabiny (Asmik Grigorian o paskudnie ostrym g\u0142osie), Cherubina (Verena Gunz), a przede wszystkim Marceliny (Anne Marie Owens); wk\u0142adem w koszmar z naszej strony by\u0142 udzia\u0142 Borysa \u0141awreniwa (Curzio), kt\u00f3rego ju\u017c kiedy\u015b s\u0142ysza\u0142am w \u0141odzi i gorzko tego \u017ca\u0142owa\u0142am. Pomy\u015ble\u0107, \u017ce w drugiej, polskiej obsadzie, parti\u0119 Hrabiny \u015bpiewa Wioletta Chodowicz, Cherubina &#8211; Anna Bernacka, Marceliny &#8211; Izabella K\u0142osi\u0144ska&#8230; No, n\u00f3\u017c si\u0119 w kieszeni otwiera. Tylko paru odtw\u00f3rc\u00f3w r\u00f3l charakterystycznych, starych wyjadaczy, zadowala\u0142o: Pawe\u0142 Wunder (Basilio), Dariusz Machej (Bartolo), Czes\u0142aw Ga\u0142ka (Antonio). Katarzyna Trylnik robi\u0142a w tym kontek\u015bcie, co mog\u0142a &#8211; przecie\u017c na Zuzannie stoi w\u0142a\u015bciwie ca\u0142a opera, tylko re\u017cyser kaza\u0142 jej wykonywa\u0107 tak g\u0142upie gesty, \u017ce os\u0142abia to wyrazisto\u015b\u0107 ca\u0142ej roli.<\/p>\n<p>Mo\u017ce spektakl si\u0119 troch\u0119 ule\u017cy. I mo\u017ce w drugiej, w\u0142a\u015bciwej obsadzie (na kt\u00f3r\u0105, jak si\u0119 uda,\u00a0chc\u0119 si\u0119 wybra\u0107) b\u0119dzie to chocia\u017c troch\u0119 do s\u0142uchania. Bo na razie nie jest. Zwyczajnie nudzi. To d\u0142ugi spektakl, cho\u0107 na szcz\u0119\u015bcie zrobiono par\u0119 skr\u00f3t\u00f3w (ju\u017c si\u0119 ba\u0142am, \u017ce Marcelina od\u015bpiewa swoj\u0105 ari\u0119 w ostatnim akcie; szcz\u0119\u015bliwie a\u017c tyle hucpy re\u017cyser nie mia\u0142, \u017ceby nam to wmusi\u0107). Ale \u017ceby <em>Wesele Figara<\/em> nu\u017cy\u0142o, to trzeba si\u0119 naprawd\u0119 bardzo stara\u0107.<\/p>\n<p>Og\u00f3lnie mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce pan W. potraktowa\u0142 ten spektakl jak cha\u0142tur\u0119 na prowincji, gdzie nie trzeba si\u0119 wysila\u0107. Strasznie mi przykro, bo tak kocham t\u0119 oper\u0119. Swoj\u0105 drog\u0105 scena Opery Narodowej w og\u00f3le do Mozarta nie za bardzo si\u0119 nadaje. Ale dobry fachowiec potrafi co\u015b na to poradzi\u0107. Warner nie potrafi\u0142.<\/p>\n<p>PS. Nius off topic. Nowym dyrektorem NIFC zosta\u0142 w\u0142a\u015bnie pan Kazimierz Monkiewicz, prezes firmy Panasonic. Mogliby\u015bmy d\u0142ugo zgadywa\u0107, kto stanie na czele tej instytucji, i nie zgadliby\u015bmy. Co ma do Chopina?\u00a0&#8222;<a href=\"http:\/\/www.patrykolandia.com\/?id=118\">Prywatnie uwielbia muzyk\u0119, zw\u0142aszcza\u00a0jazzowe transkrypcje klasyki<\/a>&#8222;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To s\u0142owo nasun\u0119\u0142o mi si\u0119 poniek\u0105d w skojarzeniu z dekoracjami do najnowszego Wesela Figara w Operze Narodowej, kt\u00f3re zreszt\u0105 s\u0105 nawet niebrzydkie &#8211; wn\u0119trza zbudowane z p\u0142yt pa\u017adzierzowych i sklejki, daj\u0105ce ciep\u0142y drewniany koloryt (ale nie poprawiaj\u0105ce akustyki); z wyj\u0105tkiem aktu fina\u0142owego, rozgrywaj\u0105cego si\u0119 w koszmarnej konstrukcji ob\u015blizg\u0142ych ni to korzeni, ni to ga\u0142\u0119zi. Na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/589"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=589"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/589\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=589"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=589"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=589"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}