
{"id":5956,"date":"2016-09-06T01:45:50","date_gmt":"2016-09-05T23:45:50","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5956"},"modified":"2016-09-06T16:25:07","modified_gmt":"2016-09-06T14:25:07","slug":"zarus-juz-nie-ten","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/09\/06\/zarus-juz-nie-ten\/","title":{"rendered":"\u017baru\u015b ju\u017c nie ten"},"content":{"rendered":"<p>Zjazd do kategorii rozrywkowej pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej si\u0119 m\u015bci. Philippe Jaroussky jest ju\u017c cieniem siebie sprzed dekady, ale te\u017c niestety pracowa\u0142 na to. Cho\u0107, jak wida\u0107 po reakcjach, jeszcze potrafi zachwyca\u0107.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dla mnie \u2013 i dla koleg\u00f3w, z kt\u00f3rymi si\u0119 zgadali\u015bmy po koncercie &#8211; w sumie by\u0142o to troch\u0119 smutne. Ten \u015bpiewak ma dopiero 38 lat, to za wcze\u015bnie na emerytur\u0119 nawet dla kontratenora, cho\u0107 trzeba przyzna\u0107, ze trudno ten rodzaj g\u0142osu utrzyma\u0107 d\u0142ugo w formie. Jeszcze nie tak dawno Jaroussky ol\u015bniewa\u0142. Ale te\u017c, kiedy by\u0142 rzeczywi\u015bcie o wiele bardziej przy g\u0142osie, obsuwa\u0142 si\u0119 repertuarowo. Ca\u0142e to bezgu\u015bcie nie mia\u0142o na\u0144 dobrego wp\u0142ywu. Je\u015bli wi\u0119c nawet ze swoim zespo\u0142em Ensemble Artaserse pokaza\u0142 tym razem program naprawd\u0119 serio, i to jeszcze bardzo inteligentnie u\u0142o\u017cony, tak, \u017ce prawie nie da\u0142o si\u0119 wcisn\u0105\u0107 z oklaskami (pr\u00f3bowano dwa razy), to ju\u017c w ko\u0144c\u00f3wce nie wytrzyma\u0142 i pokaza\u0142 sw\u00f3j \u201egust\u201d, wywo\u0142uj\u0105c oczywi\u015bcie entuzjazm (by\u0142 tego oczywi\u015bcie w pe\u0142ni \u015bwiadom). Niestety, pokaza\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce g\u0142osu mu ju\u017c nie wystarczy\u0142o.<\/p>\n<p>A program by\u0142 atrakcyjny: w\u0142oska muzyka drugiej po\u0142owy XVII w., zar\u00f3wno stosunkowo wczesne stadium opery (Claudio Monteverdi, Pietro Antonio Cesti, Francesco Cavalli, Luigi Rossi, Adostino Steffani), jak dzie\u0142a instrumentalne (Marco Uccellini, Biagio Marini, Giovanni Legrenzi). Przyznam, \u017ce czeka\u0142am raczej na fragmenty instrumentalne, bo bardzo lubi\u0119 ten kawa\u0142ek historii muzyki, a ponadto zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 ca\u0142kiem sympatycznie; wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 pierwszy skrzypek oraz dwaj graj\u0105cy na cynkach (jak ich nazwa\u0107 \u2013 cynki\u015bci?). Gdy instrumentali\u015bci rozpocz\u0119li koncert sinfoni\u0105 Cestiego z opery <em>Le disgrazie d\u2019Amore<\/em>, brzmia\u0142o to pi\u0119knie. Kiedy wszed\u0142 solista w arii z tej\u017ce opery \u2013 g\u0142os zabrzmia\u0142 p\u0142asko i cienko, tak przynajmniej go s\u0142ysza\u0142am z pierwszego rz\u0119du amfiteatru. I tak by\u0142o praktycznie przez ca\u0142\u0105 pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107.<\/p>\n<p>W drugiej by\u0142o jakby troch\u0119 lepiej, g\u0142os brzmia\u0142 bardziej d\u017awi\u0119cznie i mi\u0119kko, zw\u0142aszcza w powolnych ariach: ko\u0142ysance piastunki Arnalty z<em> Koronacji Poppei<\/em> Monteverdiego i w arii Amfiona z opery <em>Niobe<\/em> Steffaniego. Jednak w bisach (dwa Monteverdiego, jeden Steffaniego) pojawi\u0142a si\u0119 owa nutka wyg\u0142upu, puszczenie oka do publiczno\u015bci \u2013 i zarazem spadek z poziomu. Ju\u017c si\u0119 wydawa\u0142o, \u017ce artysta spowa\u017cnia\u0142. Ale jednak nie.<\/p>\n<p>Spotka\u0142am s\u0142uchaczy, kt\u00f3rzy s\u0142yszeli go po raz pierwszy na \u017cywo i podoba\u0142 im si\u0119. Ja s\u0142ysza\u0142am go kilka lat wcze\u015bniej w Krakowie, wi\u0119c mam por\u00f3wnanie. To ju\u017c naprawd\u0119 nie to.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zjazd do kategorii rozrywkowej pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej si\u0119 m\u015bci. Philippe Jaroussky jest ju\u017c cieniem siebie sprzed dekady, ale te\u017c niestety pracowa\u0142 na to. Cho\u0107, jak wida\u0107 po reakcjach, jeszcze potrafi zachwyca\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5956"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5956"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5956\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5958,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5956\/revisions\/5958"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5956"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5956"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5956"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}