
{"id":5962,"date":"2016-09-09T01:06:58","date_gmt":"2016-09-08T23:06:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5962"},"modified":"2016-09-21T23:35:42","modified_gmt":"2016-09-21T21:35:42","slug":"wspanialy-czwartek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/09\/09\/wspanialy-czwartek\/","title":{"rendered":"Wspania\u0142y czwartek"},"content":{"rendered":"<p>Dwa perfekcyjne koncerty. I to o ile po drugim mo\u017cna by\u0142o si\u0119 tego spodziewa\u0107, to pierwszy by\u0142 niespodziank\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W Ratuszu wyst\u0105pi\u0142 niewielki zesp\u00f3\u0142: dwaj korneci\u015bci Andrea Inghisciano i Gawain Glenton, dulcjanistka Giulia Genini, graj\u0105ca na pozytywie Mar\u00eda Gonz\u00e1les i klawesynista Guido Morini. I o ile pierwsza czw\u00f3rka to ludzie raczej m\u0142odzi, zwi\u0105zani ze Schola Cantorum Basiliensis, to ten ostatni to weteran, wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cyciel zespo\u0142u Accordone (kojarzonego przede wszystkim z Marco Beasleyem). Jest on nie tylko klawesynist\u0105, ale te\u017c kompozytorem, autorem oper i og\u00f3lnie dzie\u0142 stylizowanych na ulubiony wczesny barok. Tym razem te zdolno\u015bci ukaza\u0142 w improwizacji pod koniec koncertu.<\/p>\n<p>Obaj korneci\u015bci s\u0105 uczniami znanego nam dobrze Bruce\u2019a Dickey i dor\u00f3wnuj\u0105 mistrzowi. Graj\u0105 wspaniale, wirtuozowsko, z blaskiem. Inghisciano cz\u0119\u015bciej obejmowa\u0142 g\u0142\u00f3wn\u0105 parti\u0119, u\u017cywaj\u0105c instrumentu z ustnikiem i dmuchaj\u0105c k\u0105tem ust (ca\u0142kiem jak w ira\u0144ski flet ney). Dulcjanistka nie ust\u0119powa\u0142a im w wirtuozerii. Program temu sprzyja\u0142, poniewa\u017c zawiera\u0142 dzie\u0142a, kt\u00f3re w tamtym czasie (pierwsza po\u0142owa XVII w.) mog\u0142y by\u0107 wykonywane zar\u00f3wno na skrzypcach, jak i na kornecie. Mi\u0142o\u015bnikom skrzypiec barokowych znane s\u0105 dzie\u0142a Daria Castella czy Biagia Mariniego, a przecie\u017c ten pierwszy by\u0142 kornecist\u0105. Jednak ju\u017c zapomnieli\u015bmy troch\u0119, \u017ce na kornecie mo\u017cna tak wirtuozowsko gra\u0107. Teraz mo\u017cemy sobie przypomnie\u0107. Ciekawe, \u017ce w\u015br\u00f3d tych wszystkich autor\u00f3w z Wenecji i Mantui znalaz\u0142o si\u0119 dw\u00f3ch pochodzenia \u017cydowskiego: Salomone Rossi i Lazaro Valvasensi. Ten pierwszy znany jest te\u017c z muzyki liturgicznej w j\u0119zyku hebrajskim, utrzymanej w monteverdiowskiej stylistyce. W sumie \u2013 wspania\u0142y koncert.<\/p>\n<p>Kristian Bezuidenhout i Alina Ibragimova \u2013 czy trzeba co\u015b m\u00f3wi\u0107 wi\u0119cej? Nocny koncert w Sali Czerwonej NFM by\u0142 czyst\u0105 magi\u0105. Ka\u017cde z nich nagrywa\u0142o ju\u017c sonaty Mozarta z kim\u015b innym (Bezuidenhout z Petr\u0105 M\u00fcllejans, Ibragimova z C\u00e9drikiem Thibergienem), ale wydaje si\u0119, jakby grali ze sob\u0105 od zawsze. Nie ma si\u0119 w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce s\u0105 to sonaty na pianoforte i skrzypce \u2013 ten pierwszy instrument ma wi\u0119cej do powiedzenia. Ale z tak\u0105 artystk\u0105 jak Ibragimova ten drugi jest jednak w centrum. Naturalno\u015b\u0107 i \u017cywio\u0142owo\u015b\u0107 jej gry, pieszczenie ka\u017cdego d\u017awi\u0119ku, a zarazem jego obecno\u015b\u0107 w dok\u0142adnie takim kszta\u0142cie, w jakim jest w danym momencie potrzebna, s\u0105 zdumiewaj\u0105ce (w programie napisano, \u017ce solistka gra na skrzypcach Anselma Bellosio z ok. 1775 r.). Pianista wydobywa ze swojego instrumentu (specjalnie dla\u0144 zbudowanego przez Paula McNulty\u2019ego) niesamowit\u0105 palet\u0119 brzmie\u0144. Mia\u0142 te\u017c wyst\u0119p solowy: <em>Suit\u0119 C-dur<\/em> KV 399\/385i, typowy przyk\u0142ad Mozartowskich bachizm\u00f3w (czy te\u017c bachian\u00f3w, w analogii do Villi-Lobosa?), zaskakuj\u0105cy jednak g\u0142\u0119bi\u0105 wyrazu, podobn\u0105 do pami\u0119tnych fantazji. Razem zagrali trzy sonaty: KV 302\/293b, KV 306\/300l oraz KV 526. Ogromnie \u017ca\u0142owa\u0142am, \u017ce tylko tyle.<\/p>\n<p>Podobno Bezuidenhout ma po latach wr\u00f3ci\u0107 na Chopieje i gra\u0107 Mozarta. Ju\u017c si\u0119 ciesz\u0119. Ibragimovej te\u017c by si\u0119 wi\u0119cej przyda\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa perfekcyjne koncerty. I to o ile po drugim mo\u017cna by\u0142o si\u0119 tego spodziewa\u0107, to pierwszy by\u0142 niespodziank\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5962"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5962"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5962\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5996,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5962\/revisions\/5996"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5962"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5962"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5962"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}