
{"id":5965,"date":"2016-09-11T02:04:53","date_gmt":"2016-09-11T00:04:53","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=5965"},"modified":"2016-09-21T23:33:34","modified_gmt":"2016-09-21T21:33:34","slug":"wloskie-czarne-konie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/09\/11\/wloskie-czarne-konie\/","title":{"rendered":"W\u0142oskie czarne konie"},"content":{"rendered":"<p>Jeden, w kilku osobach, pojawi\u0142 si\u0119 ju\u017c we czwartek we wroc\u0142awskim Ratuszu, a w sobot\u0119 p\u00f3\u017aniejszym wieczorem, w nieco zwi\u0119kszonym sk\u0142adzie \u2013 w Oratorium Marianum. Drugi \u2013 w Sali Kameralnej NFM pod wiecz\u00f3r.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Coraz ciekawiej na Wratislavii \u2013 codziennie kolejne niespodzianki. Zesp\u00f3\u0142 La Fonte Musica chyba nie wyst\u0119powa\u0142 wcze\u015bniej w Polsce. Istnieje od dekady, za\u0142o\u017cy\u0142 go lutnista Michele Pasotti, kt\u00f3ry wyst\u0119puje te\u017c z r\u00f3\u017cnymi innymi zespo\u0142ami w bardzo rozmaitej muzyce (znany jest r\u00f3wnie\u017c Capelli Cracoviensis, kt\u00f3ra kiedy\u015b zaprosi\u0142a go do wsp\u00f3\u0142pracy). Ten ansambl w sk\u0142adzie: dwie fidele, portatyw, lutnia w\u0142a\u015bnie oraz czworo \u015bpiewak\u00f3w, zajmuje si\u0119 og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c tzw. ars subtilior, czyli ogromnie wyrafinowan\u0105 muzyk\u0105 w\u0142oskiego trecenta. Bohater wroc\u0142awskiego koncertu, Antonio Zacara da Teramo, by\u0142 postaci\u0105 nietuzinkow\u0105. Nie do\u015b\u0107, \u017ce dzia\u0142a\u0142 w wielu dziedzinach \u2013 nie tylko w muzyce, ale te\u017c by\u0142 sekretarzem papieskim oraz skryptorem r\u0119kopis\u00f3w iluminowanych, to jeszcze by\u0142 u\u0142omny \u2013 bardzo niski i ze zniekszta\u0142conymi r\u0119kami (pono\u0107 mia\u0142 w sumie 10 palc\u00f3w, ale licz\u0105c i r\u0119ce, i nogi). Jednak radzi\u0142 sobie znakomicie w ka\u017cdej z dziedzin, a jego dzie\u0142a muzyczne by\u0142y w tamtych czasach tak popularne, \u017ce zachowa\u0142o si\u0119 wiele odpis\u00f3w (w tym jeden znajduje si\u0119 w warszawskiej Bibliotece Narodowej).<\/p>\n<p>Program zosta\u0142 u\u0142o\u017cony tak, by ukaza\u0107 charakterystyczny dla owych czas\u00f3w zwi\u0105zek sacrum z profanum. A konkretnie, cz\u0119\u015bci mszalne oparte na \u015bwieckich pie\u015bniach zestawione z owymi pie\u015bniami (te ostatnie w wersji wokalnej lub instrumentalnej). Teksty owych pie\u015bni s\u0105 do\u015b\u0107 oryginalne i nie do ko\u0144ca zrozumia\u0142e. Zacara by\u0142, mo\u017cna powiedzie\u0107, awangardzist\u0105 w r\u00f3\u017cnych dziedzinach. \u015apiewacy wykonywali je bardzo ekspresyjnie, zw\u0142aszcza tenor Gianluca Ferrarini, bardzo aktorski. Z pa\u0144 wyr\u00f3\u017cnia\u0142a si\u0119 \u015bpiewaj\u0105ca altem Maria Chiara Gallo. S\u0142uchali\u015bmy jak zaczarowani.<\/p>\n<p>Awangardzist\u00f3w wykonywano te\u017c na nast\u0119pnym koncercie, przeplataj\u0105c tym razem wczesny barok (zn\u00f3w Castello i Marini plus Monteverdi) z XX wiekiem \u2013 Gy\u00f6rgym Ligetim (tu odej\u015bcie od W\u0142och). Z pocz\u0105tku wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce w\u015br\u00f3d muzyk\u00f3w jest podzia\u0142 \u2013 W\u0142osi, ci sami, kt\u00f3rzy grali w Ratuszu plus paru smyczkowc\u00f3w, grali muzyk\u0119 dawn\u0105, a wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 \u2013 wroc\u0142awska Orkiestra NFM Leopoldinum pod batut\u0105 swego obecnego Hartmuta Rohde. Z czasem jednak okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ten podzia\u0142 nie jest taki prosty: drugi z utwor\u00f3w klawesynowych Ligetiego (pierwszy, <em>Hungarian Rock<\/em>, gra\u0142a So Young Sim), <em>Passacaglia ungherese<\/em>, wykona\u0142 Guido Morini, a w wielkim finale, czyli fragmencie z <em>Le Grand Macabre<\/em>, wyst\u0105pi\u0142a b\u0142yskotliwie ta sama Hanna Herfurtner, kt\u00f3ra za\u015bpiewa\u0142a Clorind\u0119 w Monteverdiowskim <em>Combattimento<\/em> obok Jaros\u0142awa Br\u0119ka (Tancredi) i znanego nam z niejednego koncertu Opera Rara Carla Allemana, bardzo ekspresyjnego narratora.<\/p>\n<p>Ligeti zosta\u0142 pokazany w trzech swoich najwa\u017cniejszych \u201eods\u0142onach\u201d: tej dynamicznej, pe\u0142nej z\u0142o\u015bliwego humoru (s\u0142ynne <em>Aventures<\/em> i <em>Nouvelles Aventures<\/em> z pierwszej po\u0142owy lat 60. oraz <em>Le Grand Macabre<\/em>), tej statyczno-transowej (<em>Ramifications<\/em>) i wreszcie tej postbart\u00f3kowskiej, czyli z nawi\u0105zaniami do w\u0119gierskiej muzyki ludowej (oba utwory klawesynowe). Zestawienie z barokiem dzia\u0142a\u0142o na zasadzie kontrastu, ale te\u017c po <em>Aventures<\/em> \u015bwietny \u0142\u0105cznik \u2013 improwizacj\u0119 prowadz\u0105c\u0105 od Ligetiego do Castella \u2013 zaprezentowa\u0142 kornecista Andrea Inghisciano. Trzeba podkre\u015bli\u0107 jako\u015b\u0107 wszystkich wykonawc\u00f3w, tak\u017ce tr\u00f3jki m\u0142odych polskich solist\u00f3w wyst\u0119puj\u0105cych w <em>Aventures<\/em> i <em>Nouvelles Aventures<\/em>\u00a0(Aldona Bartnik, Matylda Sta\u015bto i\u00a0Piotr Kwinta).\u00a0Minusem by\u0142o miejsce: zza okien dobiega\u0142y ha\u0142asy (najbardziej uci\u0105\u017cliwe by\u0142y motory), a w \u015brodku by\u0142o jak w saunie. Ale kto m\u00f3g\u0142 przewidzie\u0107 tropikalne lato w po\u0142owie wrze\u015bnia?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeden, w kilku osobach, pojawi\u0142 si\u0119 ju\u017c we czwartek we wroc\u0142awskim Ratuszu, a w sobot\u0119 p\u00f3\u017aniejszym wieczorem, w nieco zwi\u0119kszonym sk\u0142adzie \u2013 w Oratorium Marianum. Drugi \u2013 w Sali Kameralnej NFM pod wiecz\u00f3r.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5965"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5965"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5965\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5995,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5965\/revisions\/5995"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5965"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5965"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5965"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}