
{"id":601,"date":"2011-01-10T11:47:08","date_gmt":"2011-01-10T10:47:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=601"},"modified":"2011-01-14T00:31:27","modified_gmt":"2011-01-13T23:31:27","slug":"czy-bedzie-lisztomania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/01\/10\/czy-bedzie-lisztomania\/","title":{"rendered":"Czy b\u0119dzie Lisztomania?"},"content":{"rendered":"<p>Rok Liszta w naszym kraju nie zapowiada si\u0119 jako\u015b nadzwyczajnie &#8211; tak przynajmniej wynika z pierwszych ogl\u0119dzin internetowych. Owszem, zdarzaj\u0105 si\u0119 na koncertach dzie\u0142a orkiestrowe Liszta, mo\u017ce po par\u0119 w sezonie; co do pianist\u00f3w, jeszcze nie wszystkie programy recitali s\u0105 znane; w og\u00f3le zreszt\u0105 rocznice lisztowskie przypadaj\u0105 na drug\u0105 po\u0142ow\u0119 roku i wtedy mo\u017ce b\u0119dzie troch\u0119 wi\u0119cej wykona\u0144. Kilka lisztowskich akcent\u00f3w, podobnie jak mahlerowskich (bo mamy te\u017c Rok Mahlera!), pojawi si\u0119 w programie XV Festiwalu Beethovenowskiego, kt\u00f3ry ju\u017c <a href=\"http:\/\/www.beethoven.org.pl\/pl\/festiwalewielkanocne\/xvwielkanocnyfestiwallvb\/program\">jest znany<\/a>. Zapewne uwzgl\u0119dni jubilata tak\u017ce Chopin i Jego Europa (tu nie mamy jeszcze bli\u017cszych danych).<\/p>\n<p>Og\u00f3lnie jednak zapewne na \u015bwiecie b\u0119dzie si\u0119 du\u017co Liszta gra\u0142o &#8211; m\u0142odzi zw\u0142aszcza piani\u015bci lubi\u0105 go gra\u0107. Oczywi\u015bcie przede wszystkim utwory wirtuozowskie. Cho\u0107 ostatnio i p\u00f3\u017any Liszt, ten najciekawszy, wraca do \u0142ask, i coraz wi\u0119cej pianist\u00f3w w\u0142\u0105cza go do repertuaru. My\u015bl\u0119, \u017ce najciekawsze w tym roku b\u0119dzie spopularyzowanie tego w\u0142a\u015bnie w\u0105tku tej tw\u00f3rczo\u015bci.<\/p>\n<p>Jak dot\u0105d, troch\u0119 za bardzo pokutowa\u0142 obraz Liszta-wirtuoza, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=KIzF-iDbK10&amp;feature=related\">gwiazdora niemal popowego<\/a>. Przerysowany z absurdalnym humorem przez Kena Russella w pami\u0119tnym filmie <em>Lisztomania<\/em> (1975),\u00a0w kt\u00f3rym do postaci g\u0142\u00f3wnego bohatera re\u017cyser zaanga\u017cowa\u0142 wokalist\u0119 zespo\u0142u The Who, <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Roger_Daltrey\">Rogera Daltreya<\/a>, co daje np. <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=PQw5-M5WqoY&amp;feature=related\">takie skutki<\/a> (mam na my\u015bli oczywi\u015bcie raczej drug\u0105 po\u0142ow\u0119 tego klipu). To, ma si\u0119 rozumie\u0107, nie jest biografia Liszta (i nie wszystkie dowcipy tam s\u0105 r\u00f3wnej pr\u00f3by), ale utrwala jeszcze ten wizerunek. To by\u0142o dawno, 35 lat temu, i ciekawe, czy ten film zostanie gdzie\u015b przypomniany &#8211; jak wpisa\u0142am do wyszukiwarki &#8222;Lisztomania&#8221;, wyskoczy\u0142o mi przede wszystkim <a href=\"http:\/\/www.dailymotion.pl\/video\/x903qo_phoenix-lisztomania_music\">to<\/a>&#8230;<\/p>\n<p>Do tematu Liszta na pewno b\u0119dziemy jeszcze wraca\u0107. Na razie po prostu daj\u0119 pretekst, by sobie o nim i jego wykonaniach pogada\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rok Liszta w naszym kraju nie zapowiada si\u0119 jako\u015b nadzwyczajnie &#8211; tak przynajmniej wynika z pierwszych ogl\u0119dzin internetowych. Owszem, zdarzaj\u0105 si\u0119 na koncertach dzie\u0142a orkiestrowe Liszta, mo\u017ce po par\u0119 w sezonie; co do pianist\u00f3w, jeszcze nie wszystkie programy recitali s\u0105 znane; w og\u00f3le zreszt\u0105 rocznice lisztowskie przypadaj\u0105 na drug\u0105 po\u0142ow\u0119 roku i wtedy mo\u017ce b\u0119dzie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/601"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=601"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/601\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=601"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=601"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=601"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}