
{"id":6019,"date":"2016-10-09T00:07:23","date_gmt":"2016-10-08T22:07:23","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6019"},"modified":"2016-10-09T23:16:37","modified_gmt":"2016-10-09T21:16:37","slug":"i-znow-opary-opery","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/10\/09\/i-znow-opary-opery\/","title":{"rendered":"I zn\u00f3w opary opery"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Opera dla niemowlak\u00f3w, docu-opera o Polsce, wreszcie Mike Patton jako recytator \u2013 du\u017co si\u0119 dzia\u0142o w ostatni dzie\u0144 Sacrum Profanum.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Co\u015b wida\u0107 musi by\u0107 na rzeczy, \u017ce wszystkie niemal nasze festiwale muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej przedstawia\u0142y w tym roku dzie\u0142a nazywane szumnie operami, cho\u0107 w wielu wypadkach niekoniecznie pasuj\u0105ce do tego miana (st\u0105d zreszt\u0105 te \u201eopary\u201d w podtytule Warszawskiej Jesieni). Tak\u017ce SP pokaza\u0142o trzy dzie\u0142a z \u201eopar\u00f3w opery\u201d. Przedwczoraj w Ma\u0142opolskim Centrum Kultury wystawiono <em>Folie \u00e0 deux<\/em> autorstwa Emily Hall, kompozytorki i harfistki zwi\u0105zanej ze znanym nam ju\u017c z inauguracji islandzkim Bedroom Collective. \u00d3w \u201eob\u0142\u0119d udzielony\u201d (niedawno ten termin zrobi\u0142 u nas karier\u0119 w zupe\u0142nie innym kontek\u015bcie\u2026) zosta\u0142 wy\u015bpiewany w sze\u015bciu, by tak rzec, piosenkach do wierszy islandzkiego poety Sj\u00f3na przez Sofi\u0119 Jernberg i Andrew Dickinsona; piosenki nieco naiwne, z du\u017cym udzia\u0142em elektroniki (go\u015bcinnie znana nam ju\u017c z SP Mira Calix) plus harfa zwyk\u0142a oraz harfa elektromagnetyczna, czyli te\u017c zwyk\u0142a, z kt\u00f3rej za pomoc\u0105 przystawki wydobywane by\u0142y ci\u0105g\u0142e d\u017awi\u0119ki.<\/p>\n<p>Dzi\u015b w tym samym miejscu stworzono podwodny raj dla dzieci za spraw\u0105 Mai S.K. Ratkje. <em>Korall Koral<\/em>, czyli koralowy chora\u0142, to dwudziestominutowa rzecz skierowana do niemowlak\u00f3w: dzieciaki z rodzicami zaproszone s\u0105 do namiotu w kszta\u0142cie muszli, a dwie panie przebrane ni to za rybki, ni to za syrenki, graj\u0105 na instrumentach nawi\u0105zuj\u0105cych kszta\u0142tami do morskich stwor\u00f3w i \u015bpiewaj\u0105 w wymy\u015blonym j\u0119zyku. Dzieci wchodz\u0105 w naturaln\u0105 interakcj\u0119, a potem mog\u0105 pobawi\u0107 si\u0119 instrumentami. Ma to du\u017co wdzi\u0119ku, ale czy to jest opera?<\/p>\n<p>Trzecie \u201eopary\u201d to <em>Opera o Polsce<\/em>, na kt\u00f3r\u0105 sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 urywki film\u00f3w dokumentalnych Piotra Stasika, teksty dobiegaj\u0105ce z g\u0142o\u015bnik\u00f3w lub recytowane przez aktora, element \u201echoreograficzny\u201d, czyli szalej\u0105cy osobnik w legginsach i kome\u017cce, z lampk\u0105 g\u00f3rnicz\u0105 na g\u0142owie, skrzyd\u0142ami husarskimi na plecach i kadzielnic\u0105 w d\u0142oni, kt\u00f3r\u0105 energicznie wymachuje. No i muzyka Artura Zagajewskiego, najpierw dyskretna, potem coraz bardziej obsesyjna. To jest, jak t\u0142umacz\u0105 aktorzy, <em>work in progress<\/em>, cz\u0119\u015bciowo improwizacja, a dalej zamierzaj\u0105 to dopracowywa\u0107. Wida\u0107 rzeczywi\u015bcie szwy, cho\u0107 sama rzecz jest mocna i gorzka, zw\u0142aszcza w warstwie obrazkowej. A to Polska w\u0142a\u015bnie. A czy opera?<\/p>\n<p>Festiwal zamkn\u0105\u0142 si\u0119 koncertem Ensemble Ictus z udzia\u0142em Mike\u2019a Pattona i 11 \u015bpiewak\u00f3w z Ch\u00f3ru Polskiego Radia. W pierwszej cz\u0119\u015bci Ictus pokaza\u0142 <em>F\u00fcr kommende Zeiten<\/em> Stockhausena, czyli nie tyle jego muzyk\u0119, co w\u0142asn\u0105 inwencj\u0119 wyp\u0142ywaj\u0105c\u0105 z tekst\u00f3w-instrukcji napisanych przez kompozytora. W drugiej \u2013 znakomity <em>Laborintus II<\/em> Luciana Beria z 1965 r., przez sw\u00f3j \u201epostmodernizm\u201d (nag\u0142y zwrot pod koniec utworu w stron\u0119 free jazzu) jakby zapowiadaj\u0105cy p\u00f3\u017aniejsz\u0105 genialn\u0105 <em>Sinfoni\u0119<\/em>. Mike Patton wyst\u0105pi\u0142 tu jako recytator bardzo dramatyczny, z dobr\u0105 w\u0142osk\u0105 wymow\u0105 (podstaw\u0105 utworu s\u0105 wiersze Edoarda Sanguinettiego nawi\u0105zuj\u0105ce do Dantego); w kulminacyjnym momencie wykrzykuje tekst do megafonu, co robi piorunuj\u0105ce wra\u017cenie. Ale potem ch\u00f3r, a w\u0142a\u015bciwie zesp\u00f3\u0142 solist\u00f3w-wokalist\u00f3w, te\u017c pokazuje, co potrafi. Koncert zn\u00f3w przyci\u0105gn\u0105\u0142 wielbicieli Pattona, cho\u0107 i dzi\u015b pewnie nie byli do ko\u0144ca zadowoleni, bo artysta wyst\u0119powa\u0142 niekoniecznie w rolach, z jakimi si\u0119 go kojarzy.<\/p>\n<p>No i jak przedstawia si\u0119 Sacrum Profanum w nowej ods\u0142onie? Na pierwszy rzut oka program sprawia\u0142 wra\u017cenie zestawu \u201edla ka\u017cdego co\u015b mi\u0142ego\u201d, tworzonego z ch\u0119ci zadowolenia i tzw. <em>contemporary classical<\/em>, i kierunku, kt\u00f3ry nazywany jest na wyrost <em>indie classical<\/em>. Krzysztof Pietraszewski t\u0142umaczy we wst\u0119pniaku do ksi\u0105\u017ceczki programowej (kt\u00f3ra zreszt\u0105 ma do\u015b\u0107 oryginaln\u0105 koncepcj\u0119: sk\u0142ada si\u0119 z szeregu esej\u00f3w, sam program jest wci\u015bni\u0119ty na ko\u0144cu, nie ma informacji o wykonawcach, a informacji o kompozytorach trzeba szuka\u0107 w tekstach), \u017ce wszystko jest jako\u015b ze sob\u0105 powi\u0105zane na zasadzie alchemii. Jest to jaka\u015b koncepcja, tylko trzeba b\u0119dzie za ka\u017cdym razem solidnie popracowa\u0107 nad kolejnymi \u201ealchemicznymi\u201d kombinacjami. Zobaczymy.<\/p>\n<p>PS. A poza tym od niedzieli rano (od 10.) rozpoczynaj\u0105 si\u0119 przes\u0142uchania I etapu Konkursu im. Wieniawskiego. Ca\u0142o\u015b\u0107 transmituje TVP Kultura, a w sieci NInA oraz konkursowy kana\u0142\u00a0www.youtube.com\/WieniawskiHenryk (jest te\u017c aplikacja na Androida oraz iOS, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna pobra\u0107 ze strony www.wieniawski-competition.com); radiowa Dw\u00f3jka b\u0119dzie w I etapie dawa\u0142a wieczorne podsumowania, a od II etapu transmituje r\u00f3wnie\u017c.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Opera dla niemowlak\u00f3w, docu-opera o Polsce, wreszcie Mike Patton jako recytator \u2013 du\u017co si\u0119 dzia\u0142o w ostatni dzie\u0144 Sacrum Profanum.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6019"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6019"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6019\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6025,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6019\/revisions\/6025"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6019"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6019"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6019"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}