
{"id":6076,"date":"2016-11-09T23:25:51","date_gmt":"2016-11-09T22:25:51","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6076"},"modified":"2016-11-09T23:25:51","modified_gmt":"2016-11-09T22:25:51","slug":"jeszcze-jest-bach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/11\/09\/jeszcze-jest-bach\/","title":{"rendered":"Jeszcze jest Bach"},"content":{"rendered":"<p>\u015awiat w szybkim tempie zmienia si\u0119 na paskudny. Ale na szcz\u0119\u015bcie jest jeszcze Bach i paru innych. To nas ratuje.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dotar\u0142am na Pozna\u0144 Baroque i ju\u017c za mn\u0105 pierwsze dwa koncerty. System tu jest z grubsza taki: o 18. koncerty zespo\u0142\u00f3w, o 20:30 \u2013 solist\u00f3w lub \u00a0duet\u00f3w. Tak by\u0142o i dzi\u015b.<\/p>\n<p>Tym razem niespecjalnie szcz\u0119\u015bliwie trafi\u0142am, je\u015bli chodzi o Bacha. Kore to zesp\u00f3\u0142 za\u0142o\u017cony przez dawn\u0105 klawesynistk\u0119 Arte dei Suonatori, Joann\u0119 Bo\u015blak-G\u00f3rniok, kt\u00f3ra teraz na Uniwersytecie \u015al\u0105skim robi doktorat z Frobergera. Kore zosta\u0142 pomy\u015blany jako typowa orkiestra festiwalowa, latem pe\u0142ni\u0142 tak\u0105 funkcj\u0119 na Muzyce w Raju, teraz cz\u0119\u015bciowo tutaj. To zesp\u00f3\u0142 mi\u0119dzynarodowy z polsk\u0105 przewag\u0105. Dzi\u015b wyst\u0105pi\u0142 z solistami, kt\u00f3rzy wi\u0119cej po sobie obiecywali ni\u017c pokazali.<\/p>\n<p>Nie podoba\u0142 mi si\u0119 zupe\u0142nie jeden z solowych skrzypk\u00f3w, Fredrik From, kt\u00f3ry pono\u0107 jest koncertmistrzem zespo\u0142\u00f3w G\u00f6teborg Baroque Arts Ensemble i Concerto Copenhagen, a od zesz\u0142ego roku tak\u017ce Kore. <em>Koncert a-moll<\/em> Bacha po prostu skopa\u0142 \u2013 gra\u0142 bez charakteru i po prostu nieczysto. Lepiej ju\u017c wypad\u0142a druga skrzypaczka, Cecilia Bernardini, ale te\u017c chyba nie mia\u0142a najlepszego dnia. Jednak jej <em>Koncert E-dur<\/em> przynajmniej by\u0142 jaki\u015b. Zdecydowanie te\u017c dominowa\u0142a w <em>Koncercie podw\u00f3jnym<\/em>. Druga cz\u0119\u015b\u0107 by\u0142a ciekawsza: fragmenty <em>Kunst der Fuge<\/em> grane w kwartecie smyczkowym przeplata\u0142y si\u0119 z ariami altowymi w wykonaniu m\u0142odego W\u0142ocha Carla Vistolego, kt\u00f3ry ju\u017c pojawia\u0142 si\u0119 wcze\u015bniej w Poznaniu. Wydaje mi si\u0119 on jeszcze do\u015b\u0107 surowy, cho\u0107 trzeba przyzna\u0107, \u017ce np. kantata <em>Widerstehe doch der S\u00fcnde<\/em> (wykonana w ca\u0142o\u015bci \u2013 ma tylko trzy cz\u0119\u015bci) jest napisana w wyj\u0105tkowo niewdzi\u0119cznym rejestrze dla kontratenora (pami\u0119tam, jak \u015bpiewa\u0142a j\u0105 Jadwiga Rapp\u00e9, dla niej te\u017c to by\u0142o nie\u0142atwe, ale przynajmniej brzmia\u0142o). Z kolei s\u0142ynna <em>Erbarme dich<\/em> jest chyba zbyt wysoka dla niego, bo w g\u00f3rze po prostu si\u0119 wydar\u0142 (ale innym si\u0119 to spodoba\u0142o, bo by\u0142o emocjonalne).<\/p>\n<p>Wszystkie minusy pierwszego z koncert\u00f3w zosta\u0142y zapomniane podczas drugiego. Wyst\u0105pi\u0142y Anna Besson i Marianna Henriksson (przedwczorajszy recital tej ostatniej, jak twierdz\u0105 koledzy, by\u0142 wydarzeniem) w uroczym programie \u201eFletowe bractwo ksi\u0119\u017cniczki Anny Amalii\u201d. Siostra Fryderyka Wielkiego by\u0142a, jak on, zapalon\u0105 flecistk\u0105 oraz kompozytork\u0105 \u2013 artystki rozpocz\u0119\u0142y od sympatycznej, bezpretensjonalnej <em>Sonaty F-dur<\/em> jej autorstwa, kontynuuj\u0105c dzie\u0142ami dw\u00f3ch syn\u00f3w Bacha: CPE ( w tym utwory na flet solo i klawesyn solo) oraz WF, a tak\u017ce Jakoba Friedricha Kleinknechta. I tak jak na wczorajszym koncercie: nie tylko dwie artystki znakomite same w sobie, ale te\u017c zgrany duet. Ogromna przyjemno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>A w Warszawie zapewne Viva czarowa\u0142a\u2026 W Poznaniu \u2013 jutro.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awiat w szybkim tempie zmienia si\u0119 na paskudny. Ale na szcz\u0119\u015bcie jest jeszcze Bach i paru innych. To nas ratuje.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6076"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6076"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6076\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6078,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6076\/revisions\/6078"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6076"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6076"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6076"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}