
{"id":608,"date":"2011-01-30T22:34:01","date_gmt":"2011-01-30T21:34:01","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=608"},"modified":"2011-01-31T16:07:43","modified_gmt":"2011-01-31T15:07:43","slug":"stuarda-w-poznaniu-scieta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/01\/30\/stuarda-w-poznaniu-scieta\/","title":{"rendered":"Stuarda w Poznaniu \u015bci\u0119ta"},"content":{"rendered":"<p>To ci dopiero by\u0142 pojedynek weekendowo-belcantowy, Wroc\u0142aw kontra Pozna\u0144, Verdi kontra Donizetti, <em>Giovanna d&#8217;Arco<\/em> kontra <em>Maria Stuarda<\/em>&#8230; Te w\u0142oskie zniekszta\u0142cenia nazwisk w og\u00f3le s\u0105 do\u015b\u0107 rozczulaj\u0105ce, szokowa\u0107 mo\u017ce zw\u0142aszcza &#8222;Lejczester&#8221;&#8230; Bardzo dobrze, \u017ce pojawiaj\u0105 si\u0119 w repertuarze dzie\u0142a nader rzadko wykonywane &#8211; <em>Stuardy<\/em> wr\u0119cz dot\u0105d w Polsce nie by\u0142o.<\/p>\n<p>Poza belcantowo\u015bci\u0105 i zniekszta\u0142conymi nazwiskami obie opery maj\u0105 jeszcze par\u0119 rzeczy wsp\u00f3lnych. Pierwowzorami obu by\u0142y sztuki Schillera. Obie nie maj\u0105 wiele wsp\u00f3lnego z prawd\u0105 historyczn\u0105 (no, mo\u017ce <em>Stuarda<\/em> troch\u0119 wi\u0119cej). Opera Donizettiego ma bardziej dramatyczne zaci\u0119cie: w <em>Giovannie<\/em> s\u0105 zaskakuj\u0105co niepowa\u017cne walczyki (obok marsz\u00f3w), w <em>Stuardzie<\/em> &#8211; albo marsze, albo typowe belcantowe umpa-umpa, ale z namaszczeniem.<\/p>\n<p>Co zrobiono z tym w Poznaniu? Odwrotnie ni\u017c we Wroc\u0142awiu, inscenizacja jest bardzo prosta i oszcz\u0119dna, bez wydziwiania, muzycznie natomiast rzecz pozostawia wiele do \u017cyczenia. Will Crutchfield, kt\u00f3ry w zasadzie jest korepetytorem, nie dyrygentem, prowadzi\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 jak buchalter, a nie jak znawca belcanta, co spowodowa\u0142o liczne rozchodzenia si\u0119 \u015bpiewak\u00f3w z orkiestr\u0105 oraz sztywniactwo orkiestrowego grania. Soli\u015bci mieli osobne k\u0142opoty &#8211; ka\u017cdy inne. W tytu\u0142owe roli wyst\u0105pi\u0142a dzi\u015b Karina Skrzeszewska, kt\u00f3ra ma prezencj\u0119, ale niestety nie panuje nad g\u0142osem &#8211; cz\u0119sto odchodzi\u0142y przykre fa\u0142sze. Podobny by\u0142 przypadek tenora Sang-Jun Lee w roli &#8222;Lejczestera&#8221; (amanta o g\u0142ow\u0119 ni\u017cszego od ukochanej). Drug\u0105 centraln\u0105 posta\u0107 kobiec\u0105, kr\u00f3lowej El\u017cbiety, gra\u0142a pani Barbara Kubiak &#8211; pe\u0142en szacun, ale g\u0142os chwilami jednak zm\u0119czony. Cho\u0107 si\u0142y dramatycznej jej nie brakowa\u0142o. W sumie najmniej mo\u017cna by\u0142o zarzuci\u0107 rolom pobocznym &#8211; Annie (Magdalena Wilczy\u0144ska) czy Talbotowi (Rafa\u0142 Korpik). Ale niedu\u017co mieli \u015bpiewania.<\/p>\n<p>W sumie smutno &#8211; pr\u00f3buje si\u0119 przywraca\u0107 naszym scenom belcanto, jednak, \u017ce tak powiem, nie bardzo jest kim. Z g\u0142os\u00f3w z wczorajszej publiczno\u015bci wynika, \u017ce jedna p. Wo\u015b, co by\u0142o do przewidzenia, sprosta\u0142a swojej roli. Ale to troch\u0119 ma\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To ci dopiero by\u0142 pojedynek weekendowo-belcantowy, Wroc\u0142aw kontra Pozna\u0144, Verdi kontra Donizetti, Giovanna d&#8217;Arco kontra Maria Stuarda&#8230; Te w\u0142oskie zniekszta\u0142cenia nazwisk w og\u00f3le s\u0105 do\u015b\u0107 rozczulaj\u0105ce, szokowa\u0107 mo\u017ce zw\u0142aszcza &#8222;Lejczester&#8221;&#8230; Bardzo dobrze, \u017ce pojawiaj\u0105 si\u0119 w repertuarze dzie\u0142a nader rzadko wykonywane &#8211; Stuardy wr\u0119cz dot\u0105d w Polsce nie by\u0142o. Poza belcantowo\u015bci\u0105 i zniekszta\u0142conymi nazwiskami obie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/608"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=608"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/608\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=608"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=608"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=608"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}