
{"id":6114,"date":"2016-12-06T01:39:59","date_gmt":"2016-12-06T00:39:59","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6114"},"modified":"2016-12-06T01:40:57","modified_gmt":"2016-12-06T00:40:57","slug":"hu-hu-hu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/12\/06\/hu-hu-hu\/","title":{"rendered":"Hu, hu, hu"},"content":{"rendered":"<p>Nowo\u015b\u0107 na rozpocz\u0119cie tegorocznego festiwalu Actus Humanus: muzyka bo\u017conarodzeniowa z Hiszpanii. W wykonaniu odpowiednim: zespo\u0142u Al Ayre Espa\u00f1ol pod kierownictwem Eduardo L\u00f3pez Banzo.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dobry tekst napisa\u0142 do programu Jakub Puchalski. Tak, muzyka hiszpa\u0144ska to zupe\u0142nie osobne zjawisko, cho\u0107 czasem widoczne s\u0105 wp\u0142ywy zagraniczne, przede wszystkim w\u0142oskie. Mimo jednak tej w\u0142osko\u015bci niekt\u00f3rych punkt\u00f3w programu (niewielu jednak) w\u0142\u0105czenie do\u0144 r\u00f3wnie\u017c utworu Vivaldiego \u2013 <em>Sonaty<\/em> op. 5 nr 6 \u2013 by\u0142o pewnym zgrzytem. Pasowa\u0142o to stylistycznie jak pi\u0119\u015b\u0107 do nosa i domy\u015blam si\u0119, \u017ce jedn\u0105 z pobudek zamieszczenia go tu by\u0142a ch\u0119\u0107 pokazania si\u0119 skrzypk\u00f3w, rzeczywi\u015bcie niez\u0142ych. Jednak by\u0142o to zak\u0142\u00f3cenie ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Jest jednak wiele cech niepowtarzalnych muzyki hiszpa\u0144skiej \u2013 sk\u0142onno\u015b\u0107 do chromatyzmu, a w kwestii charakteru z jednej strony mistycyzm, a z drugiej ludowa \u017cywio\u0142owo\u015b\u0107. Sprecyzujmy:\u00a0s\u0142uchali\u015bmy w tym programie\u00a0muzyki przede wszystkim pierwszej po\u0142owy XVIII w. Czyli wcze\u015bniejsi Jos\u00e9 de Torres, Jos\u00e9 de San Juan i najstarszy z nich Juan Cabanilles (tylko utwory na pozytyw w wykonaniu szefa zespo\u0142u) oraz p\u00f3\u017aniejszy Juan Franc\u00e9s de Iribarren, kt\u00f3ry zosta\u0142 zaprezentowany w\u0142a\u015bnie bardziej w\u0142oskim utworem, cho\u0107 hiszpa\u0144sk\u0105 form\u0105 \u2013 <em>Vilancico de Reyes: \u00a0Siendo influjo el ardor de una llama<\/em>, ale r\u00f3wnie\u017c ju\u017c czysto hiszpa\u0144sk\u0105 form\u0105 <em>jacara<\/em> \u2013 weso\u0142\u0105 piosenk\u0105 na fiest\u0119 ko\u0144cz\u0105c\u0105 \u015bwi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia.<\/p>\n<p>Tw\u00f3rcy hiszpa\u0144scy komponowali na ten \u015bwi\u0105teczny czas specyficzne bo\u017conarodzeniowe kantaty i <em>vilancicos<\/em>, ale w\u0142a\u015bnie r\u00f3wnie\u017c <em>jacaras<\/em> \u2013 dwie wykonane tego wieczoru stanowi\u0142y wr\u0119cz kwintesencj\u0119 hiszpa\u0144sko\u015bci. W pierwszej z nich, wspomnianego Iribarrena, pojawi\u0142y si\u0119 nawet kastaniety. W drugiej, <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=6lMWZfETkzA\"><em>Una noche que a los reyes<\/em> de San Juana<\/a>, utrzymanej w andaluzyjskiej stylistyce zmierzaj\u0105cej ju\u017c w stron\u0119 flamenco, jest ca\u0142a scenka aktorska, w kt\u00f3rej baryton odgrywa arystokrat\u0119 nad\u0119tego na \u015bwi\u0119tuj\u0105c\u0105 t\u0142uszcz\u0119 i odstraszaj\u0105cego j\u0105 okrzykiem: hu, hu, hu (o ile dobrze zrozumia\u0142am t\u0142umaczenie, jakiego p\u00f3\u017aniej udzieli\u0142 nam szef zespo\u0142u). By\u0142o to tak zara\u017aliwe, \u017ce po koncercie wci\u0105\u017c powtarzali\u015bmy owo hu, hu, hu.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki temu programowi i kilku s\u0142owom komentarza Banzo, m.in. w\u0142a\u015bnie o owej fie\u015bcie ulicznej na zako\u0144czenie \u015bwi\u0105t, nie tylko zapoznali\u015bmy si\u0119 z ciekaw\u0105 muzyk\u0105, ale dowiedzieli\u015bmy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c czego\u015b nowego. Oczywi\u015bcie je\u015bli kto\u015b wcze\u015bniej nie by\u0142 w Hiszpanii na Bo\u017ce Narodzenie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nowo\u015b\u0107 na rozpocz\u0119cie tegorocznego festiwalu Actus Humanus: muzyka bo\u017conarodzeniowa z Hiszpanii. W wykonaniu odpowiednim: zespo\u0142u Al Ayre Espa\u00f1ol pod kierownictwem Eduardo L\u00f3pez Banzo.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6114"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6114"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6114\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6116,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6114\/revisions\/6116"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6114"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6114"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6114"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}