
{"id":618,"date":"2011-02-24T21:09:35","date_gmt":"2011-02-24T20:09:35","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=618"},"modified":"2011-02-25T11:50:16","modified_gmt":"2011-02-25T10:50:16","slug":"czemu-akustyka-jest-tak-wazna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/02\/24\/czemu-akustyka-jest-tak-wazna\/","title":{"rendered":"Czemu akustyka jest tak wa\u017cna"},"content":{"rendered":"<p>W komentarzach pod <a href=\"http:\/\/www.petycje.pl\/petycjePodglad.php?petycjeid=6614\">petycj\u0105<\/a> w obronie Studia im. Witolda Lutos\u0142awskiego\u00a0jeden z sygnatariuszy\u00a0w\u0142a\u015bnie wspomnia\u0142 o <a href=\"http:\/\/www.ire.pw.edu.pl\/mambo\/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=54&amp;Itemid=85&amp;lang=en\">tw\u00f3rcy Studia<\/a>. Witold Straszewicz chyba nie mia\u0142 tytu\u0142u profesora, tylko doktorat, ale i tak by\u0142 mistrzem &#8211; jego dzie\u0142em akustycznym\u00a0s\u0105 przede wszystkim trzy najwspanialsze sale koncertowe w kraju: Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy, Filharmonia Rzeszowska i w\u0142a\u015bnie Studio. Wszystkie w drewnie, co\u00a0zreszt\u0105 jest i estetyczne wizualnie. Ale najwa\u017cniejsze, \u017ce fantastycznie tam wszystko brzmi. Mia\u0142am mo\u017cno\u015b\u0107 r\u00f3wnie\u017c za\u015bpiewa\u0107 na tej scenie &#8211; d\u017awi\u0119k tam po prostu sam niesie.<\/p>\n<p>To jest tak wa\u017cne, w jak\u0105 przestrze\u0144 idzie muzyka. Bo na sali koncertowej rozgrywa si\u0119 misterium. Pi\u0119knie m\u00f3wi\u0142 o tym Krystian Zimerman podczas wirtualnego spotkania z dziennikarzami tydzie\u0144 temu. Spisa\u0142am ju\u017c praktycznie wszystko, wi\u0119c to i owo przeka\u017c\u0119.<\/p>\n<p>Zimerman coraz bardziej nie lubi nagra\u0144, poniewa\u017c nie s\u0105 w stanie odda\u0107 tego, co dzieje si\u0119 na sali. Zw\u0142aszcza gdy nagrywaj\u0105cy ustawiaj\u0105 mikrofony blisko fortepianu (a taka by\u0142a np. w Polsce szko\u0142a prof. Antoniego Karu\u017casa &#8211; m\u00f3wi pianista) &#8211; wtedy d\u017awi\u0119k jest oderwany od swego kontekstu, nie pokazuje tego, co oddaje sala. A przecie\u017c te warunki, jak twierdzi pianista, decyduj\u0105 o tym, jak muzyk gra kolejny d\u017awi\u0119k i po jego wybrzmieniu &#8211; kolejny. Akustyka jest cz\u0119\u015bci\u0105 naszej interpretacji &#8211; m\u00f3wi wr\u0119cz. Sala zreszt\u0105 za ka\u017cdym razem jest niespodziank\u0105. Koncert nasz pianista uwa\u017ca za deklaracj\u0119 mi\u0142o\u015bci do publiczno\u015bci i, jak to z g\u0142\u0119bokimi emocjami bywa, zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce reakcji na scenie nie da si\u0119 do ko\u0144ca kontrolowa\u0107. \u017be to jest jak narkotyk. To w\u0142a\u015bciwie publiczno\u015b\u0107 gra z muzykiem\u00a0&#8211; powiada. I za ka\u017cdym razem to jest co\u015b innego. S\u0142ysza\u0142em, powiada, czasami dwa dni pod rz\u0105d tego samego artyst\u0119 i za ka\u017cdym razem interpretacja by\u0142a inna. Kiedy gra wi\u0119cej muzyk\u00f3w, gra te\u017c chemia pomi\u0119dzy nimi &#8211; Zimerman wspomina, jak kiedy\u015b w Bostonie wykona\u0142 <em>I Koncert fortepianowy<\/em> Brahmsa z Simonem Rattle: &#8222;To by\u0142 najwspanialszy koncert, jaki pami\u0119tam, by\u0142o to takie uczucie, jakby cz\u0142owiek \u015bni\u0142. Byli\u015bmy obaj jak w transie&#8221;. Po latach, gdy Rattle zosta\u0142 szefem Berli\u0144czyk\u00f3w, pierwszej nocy zadzwoni\u0142 do Zimermana z propozycj\u0105 nagrania tego koncertu.<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie w nagraniach, uwa\u017ca Zimerman,\u00a0interpretacja jest niekompletna; inny jest timing, poczucie tempa, kantylena, legato&#8230; Przypomnia\u0142 histori\u0119 z pami\u0119tn\u0105 audycj\u0105 telewizyjn\u0105 sprzed wielu lat, <em>Tak jest, jak si\u0119 pa\u0144stwu zdaje<\/em>, kiedy trzech krytyk\u00f3w ocenia\u0142o nagranie jednego muzyka i ka\u017cdy oceni\u0142 je inaczej. Wybuch\u0142a wtedy afera, \u017ce krytycy s\u0105 niekompetentni &#8211; tymczasem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nagranie by\u0142o manipulowane d\u017awi\u0119kowo, wi\u0119c by\u0142y podstawy, by je ocenia\u0107 w ka\u017cdej wersji inaczej. Dlatego zreszt\u0105 ci, co s\u0142uchali Konkursu Chopinowskiego przez radio czy w Internecie, odbierali m\u0142odych pianist\u00f3w zupe\u0142nie inaczej ni\u017c ci, co siedzieli na sali (ja dodam, \u017ce i na sali te\u017c wiele zale\u017ca\u0142o od miejsca, w kt\u00f3rym si\u0119 siedzia\u0142o, nie m\u00f3wi\u0105c o, \u017ce tak powiem, stanie skupienia). St\u0105d mo\u017ce a\u017c takie r\u00f3\u017cnice w s\u0105dach o poszczeg\u00f3lnych solistach. A ile z tego, co by\u0142o w oryginale, w realu, jeste\u015bmy w stanie wys\u0142ysze\u0107 s\u0142uchaj\u0105c np. na YouTube tego Brahmsa z Rattlem? (<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=F-xBj5AXSSg&amp;feature=related\">Tutaj<\/a> pocz\u0105tek, dalszy ci\u0105g mo\u017cna znale\u017a\u0107.)<\/p>\n<p>Zimerman coraz bardziej nie lubi fonografii, bo uwa\u017ca, \u017ce powsta\u0142o zjawisko ca\u0142kowicie sztuczne: muzyka jako sztuka audio. A muzyka, uwa\u017ca, zawsze mia\u0142a warstw\u0119 wizualn\u0105, realn\u0105, wykonawcy byli widoczni (poza np. ch\u00f3rem organowym), zawsze mia\u0142a okre\u015blon\u0105 przestrze\u0144. K\u0142opoty z nagrywaniem p\u0142yt mia\u0142 wi\u0119c od pocz\u0105tku; twierdzi, \u017ce jeszcze ani jednego kontraktu nie zrealizowa\u0142 do ko\u0144ca. Nie m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce nie znosi w\u0142asnej gry &#8211; jak m\u00f3wi, najgorsza jej krytyka b\u0119dzie lepsza od tego, co sam o niej my\u015bli. Nie s\u0142ucha swoich nagra\u0144, ucieka wr\u0119cz od tego. Kiedy\u015b przydarzy\u0142a mu si\u0119 przygoda: jecha\u0142 samochodem przez Stany z w\u0142\u0105czonym radiem, i gdzie\u015b w Arizonie, &#8222;mi\u0119dzy jednym i drugim kaktusem&#8221; zacz\u0105\u0142 si\u0119 zastanawia\u0107, co te\u017c za utw\u00f3r s\u0142yszy &#8211; no, to zapewne jaki\u015b pocz\u0105tek XIX w., powa\u017cny kompozytor&#8230; Po czym spiker zapowiedzia\u0142, \u017ce Krystian Zimerman gra\u0142 <em>Scherzo es-moll<\/em> Brahmsa. &#8222;Musia\u0142em zatrzyma\u0107 samoch\u00f3d, prosz\u0119 pa\u0144stwa, bo si\u0119 troszeczk\u0119 za\u0142ama\u0142em&#8221;. Zapomnia\u0142 o tym utworze, gra\u0142 go kr\u00f3tko, by nagra\u0107 do albumu z wczesnymi utworami Brahmsa, a potem ju\u017c nigdy. Przypomnia\u0142o mu to, jak kiedy\u015b spyta\u0142 Lutos\u0142awskiego o jego <em>Koncert na orkiestr\u0119<\/em>, i us\u0142ysza\u0142: &#8222;Wie pan, to jest strasznie fajny utw\u00f3r, ale to napisa\u0142 cz\u0142owiek bardzo m\u0142ody, z kt\u00f3rym nie mam ju\u017c nic wsp\u00f3lnego,\u00a0cho\u0107 wiem o nim wi\u0119cej ni\u017c ktokolwiek na \u015bwiecie&#8221;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W komentarzach pod petycj\u0105 w obronie Studia im. Witolda Lutos\u0142awskiego\u00a0jeden z sygnatariuszy\u00a0w\u0142a\u015bnie wspomnia\u0142 o tw\u00f3rcy Studia. Witold Straszewicz chyba nie mia\u0142 tytu\u0142u profesora, tylko doktorat, ale i tak by\u0142 mistrzem &#8211; jego dzie\u0142em akustycznym\u00a0s\u0105 przede wszystkim trzy najwspanialsze sale koncertowe w kraju: Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy, Filharmonia Rzeszowska i w\u0142a\u015bnie Studio. Wszystkie w drewnie, co\u00a0zreszt\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/618"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=618"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/618\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=618"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=618"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=618"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}