
{"id":6246,"date":"2017-02-14T00:39:29","date_gmt":"2017-02-13T23:39:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6246"},"modified":"2017-02-14T01:13:16","modified_gmt":"2017-02-14T00:13:16","slug":"nieobecnosc-kompetencji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/02\/14\/nieobecnosc-kompetencji\/","title":{"rendered":"Nieobecno\u015b\u0107 kompetencji"},"content":{"rendered":"<p>Od dawna nie czytuj\u0119 &#8222;Plusa Minusa&#8221;, weekendowego dodatku do &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, bo nie ma ju\u017c nic wsp\u00f3lnego z dobrym pismem, jakim by\u0142 kiedy\u015b. O tym tek\u015bcie dowiedzia\u0142am si\u0119 sk\u0105din\u0105d.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ukaza\u0142 si\u0119 na weekend 4-5 lutego. To felieton z cyklu <em>W kontrapunkcie<\/em> podpisywanym przez Jana Maciejewskiego, cz\u0142onka zespo\u0142u &#8222;Plusa Minusa&#8221; i dotycz\u0105cym r\u00f3\u017cnych dziedzin &#8211; p. Maciejewski to jeden z tych m\u0142odych (taka twarz spogl\u0105da ze zdj\u0119cia ko\u0142o tekstu) &#8222;wszystko\u017cernych&#8221; dziennikarzy kulturalnych, kt\u00f3rzy napisz\u0105 o wszystkim, czy co\u015b na ten temat wiedz\u0105, czy nie. Na poni\u017cszy temat oczywi\u015bcie autor nie wie nic. \u015awiadczy o tym ju\u017c tytu\u0142 felietonu: <em>Nieobecno\u015b\u0107 Lutos\u0142awskiego<\/em>.<\/p>\n<p>Zacytuj\u0119 wi\u0119c pocz\u0105tkowy fragment &#8211; dalej nast\u0119puj\u0105 rozwa\u017cania maj\u0105ce z nim do\u015b\u0107 lu\u017any zwi\u0105zek. &#8222;We wtorek 7 lutego min\u0105 23 lata od \u015bmierci Witolda Lutos\u0142awskiego. Przypomni o tym na pewno Program II Polskiego Radia, by\u0107 mo\u017ce r\u00f3wnie\u017c TVP Kultura. I to wszystko. Oczywi\u015bcie, 23 nie jest okr\u0105g\u0142\u0105 liczb\u0105, a Lutos\u0142awski nie by\u0142 najbardziej rozpoznawalnym Polakiem. By\u0142 kompozytorem trudnym, nie tworzy\u0142 melodii wpadaj\u0105cych w ucho, \u017cadnego z jego utwor\u00f3w nie da si\u0119 zagwizda\u0107 (cho\u0107 znam takich, kt\u00f3rzy pr\u00f3bowali). Mimo wszystko jest co\u015b fascynuj\u0105cego w tym, \u017ce najwybitniejszy od Chopina polski kompozytor pozostaje postaci\u0105 mo\u017ce nie anonimow\u0105, ale na pewno te\u017c nie rozpoznawaln\u0105. Fakt nieobecno\u015bci Lutos\u0142awskiego w naszej zbiorowej wyobra\u017ani mo\u017ce by\u0107 punktem wyj\u015bcia do jeszcze ciekawszego pytania: dlaczego nie s\u0142uchamy muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej?&#8221; Itd.<\/p>\n<p>Ten pan wydaje te s\u0142owa dok\u0142adnie w weekend, kiedy w Filharmonii Narodowej rozbrzmiewa w ramach abonamentowego koncertu <em>III Symfonia<\/em> Lutos\u0142awskiego, a w Studiu im. Lutos\u0142awskiego rozpoczyna si\u0119 trwaj\u0105cy do wczoraj, jak tu m\u00f3wili\u015bmy &#8211; znakomity festiwal \u0141a\u0144cuch XIV. Z nazwy wynika, \u017ce ten festiwal, organizowany przez Towarzystwo im. Witolda Lutos\u0142awskiego, odby\u0142 si\u0119 w tym roku ju\u017c po raz czternasty. Bra\u0142y w nim udzia\u0142 czo\u0142owe polskie orkiestry i soli\u015bci, frekwencja by\u0142a przyzwoita. Pana Maciejewskiego zapewne nie by\u0142o. A co go obchodzi Lutos\u0142awski. Przecie\u017c podobno jest nieobecny.<\/p>\n<p>I teraz postscriptum. Ten felieton podsun\u0105\u0142 mi Grzegorz Michalski, znany nam wszystkim sk\u0105din\u0105d, kt\u00f3ry obok swoich rozlicznych zaj\u0119\u0107 przez kilka lat by\u0142 prezesem Towarzystwa im. Lutos\u0142awskiego. Z komentarzem. Ot\u00f3\u017c oczywi\u015bcie zatrz\u0119s\u0142o go, gdy przeczyta\u0142 powy\u017csze s\u0142owa, i przes\u0142a\u0142 do &#8222;Plusa Minusa&#8221; sprostowanie. Na co otrzyma\u0142 od samego pana Maciejewskiego odpowied\u017a, \u017ce bardzo panu dzi\u0119kujemy za zainteresowanie (!), ale formu\u0142a naszego pisma nie przewiduje drukowania polemik.<\/p>\n<p>&#8222;Rzepa&#8221; &#8211; i wszystko jasne.<\/p>\n<p>PS. A w TVP Kultura 7 lutego nic o Lutos\u0142awskim nie by\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od dawna nie czytuj\u0119 &#8222;Plusa Minusa&#8221;, weekendowego dodatku do &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, bo nie ma ju\u017c nic wsp\u00f3lnego z dobrym pismem, jakim by\u0142 kiedy\u015b. O tym tek\u015bcie dowiedzia\u0142am si\u0119 sk\u0105din\u0105d.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6246"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6246"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6246\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6253,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6246\/revisions\/6253"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6246"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6246"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6246"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}