
{"id":638,"date":"2011-03-18T10:40:33","date_gmt":"2011-03-18T09:40:33","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=638"},"modified":"2011-03-22T18:53:09","modified_gmt":"2011-03-22T17:53:09","slug":"mila-akademia-ku-czci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/03\/18\/mila-akademia-ku-czci\/","title":{"rendered":"Mi\u0142a akademia ku czci"},"content":{"rendered":"<p>Kole\u017ce\u0144stwo ju\u017c zapoda\u0142o recenzje z dw\u00f3ch wczorajszych wydarze\u0144 (dzi\u0119ki wielkie), ja do\u0142\u0105cz\u0119 relacj\u0119 z trzeciego. Filarmonica della Scala gra\u0142a w Filharmonii Narodowej z okazji 150-lecia zjednoczenia W\u0142och. Bylo &#8211; w skr\u00f3cie mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; uroczy\u015bcie i g\u0142o\u015bno, ale bez zb\u0119dnej\u00a0pompy.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku przem\u00f3wi\u0142 kr\u00f3tko pan ambasador i &#8211; \u0142adny gest &#8211; w pierwszych s\u0142owach wyrazi\u0142 solidarno\u015b\u0107 z Japoni\u0105. (W orkiestrze, w I skrzypcach,\u00a0zauwa\u017cy\u0142am zreszt\u0105 dwie Japonki.) Potem zagrano oba hymny; tym razem by\u0142a to wersja z ch\u00f3rem, poniewa\u017c Ch\u00f3r FN przez ca\u0142y koncert by\u0142 na estradzie. Nasz ch\u00f3r by\u0142 zreszt\u0105 \u015bwietnie przygotowany, co by\u0142o potem s\u0142ycha\u0107 tak\u017ce w ch\u00f3rach z <em>Madamy Butterfly<\/em> i z verdiowskich <em>Lombardczyk\u00f3w<\/em>. A oba hymny by\u0142y po prostu skoczne, wprowadzi\u0142y bynajmniej nie uroczysty, lecz po prostu weso\u0142y nastr\u00f3j &#8211; takie s\u0105 oba, cho\u0107 ka\u017cdy na sw\u00f3j spos\u00f3b.<\/p>\n<p>Orkiestra &#8211; mo\u017ce nie idealna, ale o fantastycznie selektywnych brzmieniach; w smyczkach ka\u017cd\u0105 najdrobniejsz\u0105 nutk\u0119 s\u0142ycha\u0107, \u017cadnych zamaza\u0144, mimo temp czasem piorunuj\u0105cych. Temperament i\u015bcie po\u0142udniowy. Du\u017co ha\u0142asu. Zabawny w sumie program: opera bez solist\u00f3w (z jednym wyj\u0105tkiem dla <em>Gran Duo<\/em> Bottesiniego z klarnetem i kontrabasem &#8211; \u015bwietnie grali muzycy orkiestrowi), czyli uwertury, intermezza, ch\u00f3ry. A uwertury do w\u0142oskich oper &#8211; no, wiadomo, najpierw \u015bpiewne wst\u0119py, a potem du\u017co huku w szalonym tempie, im bli\u017cej ko\u0144ca, tym wi\u0119cej. I przekona\u0142am si\u0119, ile znaczy zmiana miejsca cho\u0107by o par\u0119 rz\u0119d\u00f3w: siedzia\u0142am tym razem nie w XII czy w XIII, jak jestem przyzwyczajona, ale w IX i to ju\u017c by\u0142o du\u017co za blisko: poczu\u0142am si\u0119 og\u0142uszona (potem na szcz\u0119\u015bcie by\u0142o mi dane przywraca\u0107 si\u0119 przyjemnie do r\u00f3wnowagi valpolicell\u0105). Dwa bisy: najpierw oczywi\u015bcie<em> Va, pensiero<\/em> (jak zobaczy\u0142am, \u017ce tego nie ma w programie, by\u0142am pewna, \u017ce przeznaczyli to na bis), a na koniec sam szybki, fina\u0142owy odcinek zagranej na wst\u0119pie uwertury do <em>Wilhelma Tella<\/em>.<\/p>\n<p>Nie by\u0142 to wiecz\u00f3r jakich\u015b g\u0142\u0119bokich prze\u017cy\u0107, ale te\u017c nie mia\u0142 on nim by\u0107. Troch\u0119 w\u0142oskiej energii, troch\u0119 patriotycznych nastroj\u00f3w (W\u0142osi chyba przewa\u017cali na sali; nawet nie wiedzia\u0142am, \u017ce jest ich w Warszawie a\u017c tylu), no bo najwi\u0119cej Verdiego &#8211; a wiadomo: Viva \u00a0V.(ittorio) E.(manuele) R.(e) D. I.(talia). Takie by\u0142o znaczenie tego nazwiska w\u0142a\u015bnie 150 lat temu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kole\u017ce\u0144stwo ju\u017c zapoda\u0142o recenzje z dw\u00f3ch wczorajszych wydarze\u0144 (dzi\u0119ki wielkie), ja do\u0142\u0105cz\u0119 relacj\u0119 z trzeciego. Filarmonica della Scala gra\u0142a w Filharmonii Narodowej z okazji 150-lecia zjednoczenia W\u0142och. Bylo &#8211; w skr\u00f3cie mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; uroczy\u015bcie i g\u0142o\u015bno, ale bez zb\u0119dnej\u00a0pompy. Na pocz\u0105tku przem\u00f3wi\u0142 kr\u00f3tko pan ambasador i &#8211; \u0142adny gest &#8211; w pierwszych s\u0142owach wyrazi\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/638"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=638"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/638\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":661,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/638\/revisions\/661"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=638"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=638"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=638"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}