
{"id":6401,"date":"2017-04-06T01:05:08","date_gmt":"2017-04-05T23:05:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6401"},"modified":"2017-04-06T12:40:15","modified_gmt":"2017-04-06T10:40:15","slug":"czytac-jak-john-malkovich","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/04\/06\/czytac-jak-john-malkovich\/","title":{"rendered":"Czyta\u0107 jak John Malkovich?"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142 chyba najbardziej snobistyczny koncert tegorocznego Festiwalu Beethovenowskiego &#8211; nazwisko uczestnicz\u0105cego w nim s\u0142ynnego aktora przyci\u0105gn\u0119\u0142o nawet prezydenta Dud\u0119 z ma\u0142\u017conk\u0105&#8230;<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Par\u0119 miesi\u0119cy temu <strong>Wielki W\u00f3dz<\/strong> tu zapoda\u0142 po swojemu na temat <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2017\/01\/28\/orient-francja-lutoslawski\/#comment-260234\">tego wydarzenia<\/a>. Co tu du\u017co gada\u0107 &#8211; mia\u0142 racj\u0119, cho\u0107 nie do ko\u0144ca. To bowiem, co John Malkovich by\u0142 uprzejmy czyta\u0107 po angielsku, to wcale nie by\u0142 Goethe, lecz w wi\u0119kszo\u015bci poetyckie streszczenie <em>Egmonta<\/em> autorstwa Friedricha Mosengeila i Franza Grillparzera. Tak wi\u0119c mo\u017ce nie a\u017c tak \u017cal. Jedyne s\u0142owa Goethego, jakie pad\u0142y w tym wykonaniu, to teksty u\u017cyte do dw\u00f3ch pie\u015bni Klarci, ukochanej Egmonta, oraz monolog bohatera z ostatniego aktu.<\/p>\n<p>Wykonanie rozczarowywa\u0142o &#8211; Malkovich czyta\u0142 wszystko jakby na jednym tonie, bez wyrazu. Nie tego oczekiwali\u015bmy (ale czy s\u0142usznie?). Mnie osobi\u015bcie nie podoba\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c sopranistka, Szwedka Marie Arnet &#8211; nie lubi\u0119 tak ostrej barwy, zw\u0142aszcza je\u015bli bohaterka mia\u0142a by\u0107 s\u0142odk\u0105 Klarci\u0105. Wykonana przez ni\u0105 przed przerw\u0105 scena <em>Ah, perfido!<\/em> te\u017c nie brzmia\u0142a tak, jak powinna, czyli po mozartowsku jeszcze. Dla porz\u0105dku dodam, \u017ce byli tacy, kt\u00f3rym si\u0119 ten g\u0142os podoba\u0142 &#8211; rzecz gustu.<\/p>\n<p>Orkiestra &#8211; Wiener Akademie pod batut\u0105 Martina Haselb\u00f6cka. Na festiwalu po raz drugi, ale po wielu latach &#8211; gra\u0142a jeszcze w Krakowie, na drugiej edycji w 1998 r., tak\u017ce program wy\u0142\u0105cznie beethovenowski, z Alexeiem Lubimovem jako solist\u0105 w <em>III Koncercie fortepianowym<\/em>, uwertur\u0105 <em>Coriolan<\/em> i <em>VII Symfoni\u0105<\/em>. Tym razem, poza wspomnianymi powy\u017cej utworami, by\u0142a <em>VIII Symfonia<\/em> &#8211; na pocz\u0105tek. (Jako \u017ce mamy jubileusz, wci\u0105\u017c nasuwaj\u0105 si\u0119 wspomnienia zwi\u0105zane z pocz\u0105tkami festiwalu &#8211; na pierwszej wystawie manuskrypt\u00f3w w Jagiellonce wystawiono obok <em>Menueta<\/em> z <em>VIII Symfonii<\/em>, kt\u00f3ry tu si\u0119 znajduje, trzy pozosta\u0142e cz\u0119\u015bci przywiezione z Berlina i nie obesz\u0142o si\u0119 bez uwagi ze strony niemieckiego konsula, \u017ce wszystko to powinno tam wr\u00f3ci\u0107&#8230;)<\/p>\n<p>Same proporcje brzmieniowe orkiestry wreszcie przywraca\u0142y porz\u0105dek ustalony przez Beethovena &#8211; nie by\u0142o za ci\u0119\u017cko (jak na koncercie inauguracyjnym), bywa\u0142o zabawnie (czego zupe\u0142nie nie rozumieli muzycy z Hongkongu). Ale zdarza\u0142y si\u0119 kiksy, i to ca\u0142kiem niema\u0142o. Rogi zreszt\u0105 mog\u0142y wr\u0119cz ubawi\u0107 groteskowymi akcentami. Jednak w sumie koncert raczej na plus mimo wszelkich zastrze\u017ce\u0144, i dobrze, \u017ce us\u0142yszeli\u015bmy w ca\u0142o\u015bci muzyk\u0119 do <em>Egmonta<\/em> &#8211; powszechnie znana jest przecie\u017c tylko uwertura, a inne fragmenty te\u017c s\u0105 dobrej jako\u015bci. Gdyby Beethoven zrobi\u0142 z tego oper\u0119, mo\u017ce by\u0142aby ciekawsza od <em>Fidelia<\/em>?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 chyba najbardziej snobistyczny koncert tegorocznego Festiwalu Beethovenowskiego &#8211; nazwisko uczestnicz\u0105cego w nim s\u0142ynnego aktora przyci\u0105gn\u0119\u0142o nawet prezydenta Dud\u0119 z ma\u0142\u017conk\u0105&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6401"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6401"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6401\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6406,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6401\/revisions\/6406"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6401"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6401"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6401"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}