
{"id":6412,"date":"2017-04-09T00:18:15","date_gmt":"2017-04-08T22:18:15","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6412"},"modified":"2017-04-09T00:19:33","modified_gmt":"2017-04-08T22:19:33","slug":"goscie-z-frankfurtu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/04\/09\/goscie-z-frankfurtu\/","title":{"rendered":"Go\u015bcie z Frankfurtu"},"content":{"rendered":"<p>Kiedy\u015b Sinfonie-Orchester des Hessischen Rundfunk, dzi\u015b bardziej fiku\u015bnie hr-Sinfonieorchester (owo hr to skr\u00f3t od tej\u017ce radiofonii), czyli jedna z czo\u0142owych niemieckich radi\u00f3wek przyjecha\u0142a do Warszawy na dwa koncerty.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Oba pod dyrekcj\u0105 szefa, kt\u00f3rym jest od 2014 r. Kolumbijczyk Andr\u00e9s Orozco-Estrada. Poprzednim by\u0142 Paavo J\u00e4rvi i pewnie to by\u0142o ciekawsze&#8230; ale po kolei.<\/p>\n<p>Koncert rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 nietypowo, bo bez \u017cadnych uwertur itp. &#8211; od razu <em>Koncert skrzypcowy e-moll<\/em> Mendelssohna. Tak u\u0142o\u017cono program, poniewa\u017c drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wype\u0142ni\u0142a <em>V Symfonia<\/em> Mahlera, a zwa\u017cywszy jej d\u0142ugo\u015b\u0107, nic by si\u0119 wi\u0119cej nie zmie\u015bci\u0142o, i tak ca\u0142o\u015b\u0107 sko\u0144czy\u0142a si\u0119 o 22. Solist\u0105 by\u0142 22-letni, a ju\u017c utytu\u0142owany Emmanuel Tjeknavorian, skrzypek austriacki o ormia\u0144skich korzeniach. Gra na stradivariusie, wi\u0119c brzmi przepi\u0119knie, ale wiele by\u0142o miejsc, w kt\u00f3rych rozchodzili si\u0119 z orkiestr\u0105. To typowe &#8211; orkiestry z solist\u0105 spotykaj\u0105 si\u0119 kr\u00f3tko przed koncertem, ilo\u015b\u0107 pr\u00f3b jest oszcz\u0119dno\u015bciowa, wi\u0119c jak tu wypracowa\u0107 wsp\u00f3ln\u0105 interpretacj\u0119? Nie da si\u0119 nawet zgra\u0107. A potem trzeba mie\u0107 pretensj\u0119, tylko nie bardzo wiadomo, do kogo, czy do solisty, czy do orkiestry, czy do dyrygenta. Na bis skrzypek zapowiedzia\u0142 &#8222;pie\u015b\u0144 narodna&#8221;, wi\u0119c oczekiwa\u0142o si\u0119, \u017ce zagra co\u015b z ojczyzny przodk\u00f3w, ale zabrzmia\u0142 w pro\u015bciutkiej, acz \u015bpiewnej wersji rosyjski <em>Czerwony sarafan<\/em>, kt\u00f3ry zreszt\u0105 nie jest pie\u015bni\u0105 ludow\u0105, lecz zosta\u0142 stworzony przez niejakiego <a href=\"https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Alexander_Egorovich_Varlamov\">Aleksandra War\u0142amowa<\/a>. Tu w <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=mnAVZwn1XMA\">wersji wokalnej<\/a>.<\/p>\n<p>Mahler. Tu orkiestra mia\u0142a prawdziwe pole do popisu. Jej brzmienie jest \u0142adne, soczyste, a przy tym kulturalne, bez cienia szorstko\u015bci. Znakomici byli soli\u015bci-d\u0119ciacy, przede wszystkim tr\u0119bacz i waltornista, ale drewniane te\u017c. Wszystko pi\u0119knie, ale odnosi\u0142am wra\u017cenie, \u017ce dyrygent t\u0119 muzyk\u0119 nie do ko\u0144ca rozumie. Marsz \u017ca\u0142obny z pierwszej cz\u0119\u015bci jest przedziwn\u0105 kombinacj\u0105 grozy i groteski &#8211; ani jednego, ani drugiego si\u0119 nie odczuwa\u0142o, w og\u00f3le by\u0142 zbyt wolny. W tej i kolejnych cz\u0119\u015bciach zdarza\u0142y si\u0119 d\u0142u\u017cyzny, statyczno\u015bci. Trzecia cz\u0119\u015b\u0107 powinna by\u0107 wielkim, szalonym i ironicznym walcem-l<span class=\"st\">\u00e4ndlerem, ale brak\u0142o wiede\u0144skiego polotu&#8230; Jednak to ju\u017c rzecz interpretacji, orkiestra jest naprawd\u0119 przyzwoita, a zagrany na bis <em>Nimrod<\/em> z <em>Enigma Variations<\/em> Elgara by\u0142 uspokojeniem i wprowadzeniem w nastr\u00f3j powagi.<\/span><\/p>\n<p>Ci\u0105g dalszy nast\u0105pi kolejnego wieczoru.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy\u015b Sinfonie-Orchester des Hessischen Rundfunk, dzi\u015b bardziej fiku\u015bnie hr-Sinfonieorchester (owo hr to skr\u00f3t od tej\u017ce radiofonii), czyli jedna z czo\u0142owych niemieckich radi\u00f3wek przyjecha\u0142a do Warszawy na dwa koncerty.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6412"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6412"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6412\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6416,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6412\/revisions\/6416"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6412"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6412"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6412"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}