
{"id":6451,"date":"2017-04-23T22:38:01","date_gmt":"2017-04-23T20:38:01","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6451"},"modified":"2017-04-23T22:41:34","modified_gmt":"2017-04-23T20:41:34","slug":"weekend-z-pamiecia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/04\/23\/weekend-z-pamiecia\/","title":{"rendered":"Weekend z pami\u0119ci\u0105"},"content":{"rendered":"<p>To taki moment w roku, kiedy pami\u0119ta si\u0119 o rzeczach strasznych i kiedy przypomina si\u0119 tych, kt\u00f3rzy byli ju\u017c skazani na zapomnienie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Trzy koncerty &#8211; w czwartek oraz pi\u0105tek i sobot\u0119 w Filharmonii Narodowej oraz w pi\u0105tek w Muzeum Polin &#8211; po\u015bwi\u0119cone by\u0142y przede wszystkim muzyce tw\u00f3rc\u00f3w \u017cydowskich. We czwartek na koncercie kameralnym wyst\u0105pi\u0142 Art Chamber Ensemble, z\u0142o\u017cony z muzyk\u00f3w zwi\u0105zanych g\u0142\u00f3wnie z wroc\u0142awsk\u0105 uczelni\u0105; jego trzonem s\u0105 pianistka Julita Przybylska-Nowak i skrzypek Jaros\u0142aw Pietrzak. Ci dwoje nagrali niedawno <a href=\"http:\/\/www.dux.pl\/joseph-jozef-zygmunt-szulc-works-for-violin-and-piano.html\">p\u0142yt\u0119<\/a> z utworami J\u00f3zefa Zygmunta Szulca, jednej z tych postaci, kt\u00f3rych obecno\u015b\u0107 swego czasu <a href=\"http:\/\/www.sztetl.org.pl\/pl\/person\/2072,jozef-szulc\/\">si\u0119 zaznaczy\u0142a<\/a>, a kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej popad\u0142y w totalne niemal zapomnienie. Na p\u0142ycie znalaz\u0142a si\u0119 m.in. wykonana w FN<em> Sonata a-moll<\/em> op. 61, napisana gdzie\u015b w pocz\u0105tkach XX w. Muzyka bardzo mi\u0142a w s\u0142uchaniu, poczciwie neoromantyczna. Absolutnym kontrastem by\u0142o <em>Duo<\/em> na skrzypce i wiolonczel\u0119 Erwina Schulhoffa, jedynego tego wieczoru kompozytora nie pochodz\u0105cego z Polski, lecz z Czech, <em>enfant terrible<\/em> o awangardowych i jazzowych sk\u0142onno\u015bciach. <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=L0xAJ1OjYDI\"><em>Duo<\/em> z 1925 r.<\/a> przypomina nieco na pocz\u0105tku analogiczny <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=vbrVkXBGHU0\">utw\u00f3r Ravela<\/a>, ale p\u00f3\u017aniej w\u0119druje w nieco inne strony. Niepotrzebnym wtr\u0119tem by\u0142o <em>Grand Duo Polonais<\/em> braci Wieniawskich (op. 8 wg numeracji Henryka, op. 5 &#8211; J\u00f3zefa). Ten wirtuozowski utw\u00f3r okaza\u0142 si\u0119 zbyt trudny. I na koniec <em>Kwintet fortepianowy<\/em> Szymona Laksa, autorskie opracowanie <em>III Kwartetu smyczkowego<\/em>, opartego na polskich melodiach ludowych. Pi\u0119knie interpretuje te istne przeboje na swojej p\u0142ycie sprzed dw\u00f3ch lat Kwartet \u015al\u0105ski z Piotrem Sa\u0142ajczykiem; wykonanie wroc\u0142awian by\u0142o mo\u017ce nie tak efektowne, ale te\u017c ujmowa\u0142o.<\/p>\n<p>W pi\u0105tek wybra\u0142am si\u0119 do Polin, gdzie Sinfoni\u0105 Varsovi\u0105 dyrygowa\u0142 Jerzy Maksymiuk. Niespodziewanie koncert rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 od dzie\u0142a kameralnego &#8211; <em>A Lonely Star over Be&#8217;er Sheva<\/em> autorstwa dyrygenta, kt\u00f3ry wyst\u0105pi\u0142 w nim jako pianista. Najwa\u017cniejszym punktem programu by\u0142a tu <em>IV Symfonia<\/em> Mieczys\u0142awa Wajnberga, kt\u00f3rej <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=z1rzXr6usi8\">pierwsza cz\u0119\u015b\u0107<\/a> oraz <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Pbw6pBz9MvM\">ostatnia<\/a> jest do\u015b\u0107 szostakowiczowska, ale \u015brodkowe (<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Hfo6WlVfYUg\">tutaj<\/a> i <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=R4QHeAArKJw\">tutaj<\/a>) przywo\u0142uj\u0105 melancholijny \u015bwiat bardziej typowy dla tego kompozytora. Druga cz\u0119\u015b\u0107 by\u0142a bardziej rozrywkowa: <em>Warsaw Concerto<\/em> Richarda Addinsella, kt\u00f3rego ekspresja w stylu Rachmaninowa nieodmiennie wywo\u0142uje we mnie \u015bmiech, oraz <em>Concertino<\/em> W\u0142adys\u0142awa Szpilmana, kt\u00f3ry tworz\u0105c m\u0142ody kompozytor podczas okupacji stara\u0142 si\u0119 zapomnie\u0107 o realiach getta i napisa\u0142 pogodne dzie\u0142o w duchu Gershwina. Niestety Marek Bracha, kt\u00f3ry wyst\u0105pi\u0142 jako solista, cho\u0107 jest dobrym pianist\u0105, nie ma w sobie zbyt wiele tego czego\u015b, tego swingu, bez kt\u00f3rego tej muzyki nie ma.<\/p>\n<p>Podobny problem jest z Jonathanem Plowrightem, kt\u00f3ry na koncercie pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza (dotar\u0142am w sobot\u0119) wykona\u0142 <em>II Koncert fortepianowy<\/em> Aleksandra Tansmana. Te\u017c by\u0142o to niestety zbyt sztywne, a przecie\u017c tyle jest tu \u015bwietnej zabawy z rytmem i harmoni\u0105. (Nie wiem, czyje to wykonanie <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=SBw9UPHMsRY\">tutaj<\/a> i <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=YklTllRe4BM\">tutaj<\/a>; w Polsce nagra\u0142 ten utw\u00f3r Marek Drewnowski.) Ale i tak mo\u017cna by\u0142o zn\u00f3w wpa\u015b\u0107 w zadumanie, jak dalece r\u00f3\u017cni\u0142y si\u0119 drogi tw\u00f3rcze dw\u00f3ch kumpli z m\u0142odo\u015bci: Tansmana i Paw\u0142a Kleckiego. Neoklasyczny koncert Tansmana powsta\u0142 w 1927 r.; o dwa lata p\u00f3\u017aniej Klecki napisa\u0142 <em>Wariacje orkiestrowe<\/em> op. 20. Zosta\u0142y tu wykonane po raz pierwszy w Polsce. I zn\u00f3w &#8211; \u015bwietnej jako\u015bci dojrza\u0142a muzyka, z pobrzmiewaj\u0105cymi echami Richarda Straussa (ale p\u00f3\u017aniejszego). Wreszcie \u015bmieszna, ale troch\u0119 nu\u017c\u0105ca rzecz: balet <em>Pie\u015b\u0144 o ziemi<\/em> Romana Palestra z 1937 r. (Palester wyst\u0105pi\u0142 tu jako kompozytor zapomniany z powod\u00f3w politycznych &#8211; po wojnie podj\u0105\u0142 prac\u0119 w Wolnej Europie, wi\u0119c w PRL podlega\u0142 zapisowi cenzury.) Wbrew tytu\u0142owi nic wsp\u00f3lnego z Mahlerem, po prostu u\u017cytkowe dzie\u0142o w stylu folklorystycznym, wykorzystuj\u0105ce te same tematy, co Szymanowski w <em>Harnasiach<\/em> i <em>Pie\u015bniach kurpiowskich<\/em>, bardzo sprawnie napisane (troch\u0119 przypomina Kilara), kt\u00f3re sam kompozytor lekcewa\u017cy\u0142 i uwa\u017ca\u0142 za cha\u0142tur\u0119 dla pieni\u0119dzy, bo zaj\u0119ty ju\u017c by\u0142 w\u00f3wczas zupe\u0142nie inn\u0105 stylistyk\u0105. Pouczaj\u0105ce.<\/p>\n<p>A dzi\u015b posz\u0142am odda\u0107 ho\u0142d innej pami\u0119ci. W Muzeum Narodowym w ramach cyklu koncert\u00f3w organizowanych przez Fundacj\u0119 Lakme-Art. Gra\u0142 zesp\u00f3\u0142 kameralny Lakme Art Ensemble, kierowany przez Tomasza Frycza z MACV i sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 w wi\u0119kszo\u015bci z muzyk\u00f3w Warszawskiej Opery Kameralnej; jako soli\u015bci wyst\u0105pili Marta Boberska i Jan Jakub Monowid. Program: <em>Stabat Mater<\/em> Vivaldiego i Pergolesiego. Atmosfera by\u0142a niesamowita, poniewa\u017c koncert zosta\u0142 oczywi\u015bcie po\u015bwi\u0119cony pami\u0119ci Stefana Sutkowskiego &#8211; na pocz\u0105tek oddali\u015bmy mu ho\u0142d minut\u0105 ciszy. Soli\u015bci \u015bpiewali pi\u0119knie, zw\u0142aszcza Monowid przeszed\u0142 samego siebie &#8211; jeszcze takiego go nie s\u0142ysza\u0142am. I tym wspania\u0142ym artystom przecina si\u0119 karier\u0119, a zas\u0142uguj\u0105 na du\u017co wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c ta, kt\u00f3r\u0105 dot\u0105d zrobili. Miejmy jednak nadziej\u0119, \u017ce mimo tego barbarzy\u0144stwa, jakie si\u0119 dzieje w\u0142a\u015bnie w WOK, b\u0119dziemy tych ludzi cz\u0119sto s\u0142ysze\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To taki moment w roku, kiedy pami\u0119ta si\u0119 o rzeczach strasznych i kiedy przypomina si\u0119 tych, kt\u00f3rzy byli ju\u017c skazani na zapomnienie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6451"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6451"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6451\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6455,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6451\/revisions\/6455"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6451"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6451"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6451"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}