
{"id":6466,"date":"2017-05-02T22:15:07","date_gmt":"2017-05-02T20:15:07","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6466"},"modified":"2017-05-03T14:32:53","modified_gmt":"2017-05-03T12:32:53","slug":"stare-nowe-nowe-stare","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/05\/02\/stare-nowe-nowe-stare\/","title":{"rendered":"Stare nowe, nowe stare"},"content":{"rendered":"<p>Drezno zmienia si\u0119 niemal z dnia na dzie\u0144. Nie jest jednak \u0142atwo przywraca\u0107 dawn\u0105 legendarn\u0105 \u015bwietno\u015b\u0107 i jednocze\u015bnie podtrzymywa\u0107 elementy przykrej, tej nowszej, przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Wiele lat temu, w pierwszej po\u0142owie lat 80., odwiedzi\u0142am to miasto po raz pierwszy. By\u0142o zupe\u0142nie inne, bardzo smutne i przygn\u0119biaj\u0105ce, pami\u0119tam g\u0142\u00f3wnie typowo enerdowski Altmarkt (wi\u0119kszy ni\u017c dzi\u015b &#8211; po\u0142udniow\u0105 pierzej\u0119 zabudowano ca\u0142kiem niedawno) i w jego tle ruiny wspania\u0142ych barokowych zabytk\u00f3w. Dzi\u015b to wielki plac budowy, a dla polskich zwiedzaj\u0105cych swego rodzaju powt\u00f3rka z historii &#8211; my w Warszawie te\u017c odbudowali\u015bmy zburzon\u0105 niemal do go\u0142ej ziemi Star\u00f3wk\u0119 i unicestwiony Zamek Kr\u00f3lewski. Wci\u0105\u017c trwaj\u0105 dyskusje, w kt\u00f3rej padaj\u0105 epitety: makieta, dekoracja teatralna. Podobny problem maj\u0105 dzi\u015b drezde\u0144czycy. A nawet r\u00f3\u017cnego rodzaju problemy. Np. by\u0142 sobie gotycki ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015bw. Zofii, kt\u00f3rego pozosta\u0142o\u015bci, nadaj\u0105ce si\u0119 by\u0107 mo\u017ce nawet do odbudowania (poza zawalonymi wie\u017cami), zosta\u0142y rozebrane ca\u0142kowicie na pocz\u0105tku lat 60. &#8211; komuni\u015bci uznali, \u017ce w Dre\u017anie nie powinno by\u0107 tylu ko\u015bcio\u0142\u00f3w, a zreszt\u0105 gotyk nie pasowa\u0142 do wizji miasta barokowego. Dzi\u015b w tym miejscu jest ju\u017c nowa tkanka miejska i \u015bw. Zofia nie b\u0119dzie odbudowana, ale powstaje rekonstrukcja jednej z kaplic jako miejsca pami\u0119ci. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce zostanie tam wyeksponowana historia \u015bwi\u0105tyni, w kt\u00f3rej pracowa\u0142 przez 13 lat jako organista Wilhelm Friedemann Bach.<\/p>\n<p>Drezno to miasto maj\u0105ce jedn\u0105 z najbogatszych tradycji muzycznych w Niemczech. Kog\u00f3\u017c tu nie by\u0142o, na kr\u00f3cej czy d\u0142u\u017cej. Wspomniany pod poprzednim wpisem przez <strong>schwarzerpetera<\/strong> Carl Friedrich Abel gra\u0142 w kapeli dworskiej prowadzonej przez Johanna Adolpha Hassego. Dzia\u0142ali tu te\u017c przy dworze elektorskim Michael Praetorius, Heinrich Sch\u00fctz\u00a0 (rekordowo d\u0142ugo, bo 57 lat), Johann David Heinichen, Jan Dismas Zelenka &#8211; wymienia\u0107 mo\u017cna by d\u0142ugo. Johann Sebastian Bach, jak wiadomo, napisa\u0142 dla elektora <em>Msz\u0119 h-moll <\/em>(a raczej jej dwie pierwsze cz\u0119\u015bci); w mie\u015bcie te\u017c czasem bywa\u0142. W czasach klasycyzmu i romantyzmu odwiedza\u0142 miasto, kto m\u00f3g\u0142: Haydn, Mozart, Beethoven, Gluck, Weber (przez kilka lat szef nowo powsta\u0142ej opery), Wagner (jako dziecko by\u0142 cz\u0142onkiem s\u0142ynnego Kreuzchor, po latach wr\u00f3ci\u0142 i mieszka\u0142 przez kilka lat, r\u00f3wnie\u017c by\u0142 dyrektorem opery i odni\u00f3s\u0142 tu pierwsze sukcesy, st\u0105d te\u017c uciek\u0142 w gor\u0105cych czasach), Klara i Robert Schumannowie sp\u0119dzili tu swe najlepsze lata, wpada\u0142 te\u017c Liszt i Chopin (ten ostatni cztery razy, m.in. z powodu Marii Wodzi\u0144skiej). I to oczywi\u015bcie nie wszyscy. Odbudowa miasta to r\u00f3wnie\u017c przywr\u00f3cenie miejsc, w kt\u00f3rych wielcy muzycy bywali.<\/p>\n<p>Po zr\u00f3wnaniu niemal z ziemi\u0105 Starego Miasta przez alianckie naloty w 1945 r. d\u0142ugo trwa\u0142y dyskusje, co podnie\u015b\u0107 z ruin i dlaczego. Przez lata panowa\u0142a koncepcja, by cz\u0119\u015b\u0107 tych ruin zostawi\u0107 jako swoiste memento &#8211; ale tylko cz\u0119\u015b\u0107. Najwcze\u015bniej, jeszcze w latach tu\u017cpowojennych,\u00a0rozpocz\u0119to odbudow\u0119 Zwinger (do pocz\u0105tku lat 60.). Residenzschloss odbudowywano chyba najd\u0142u\u017cej, od lat 60. do 2013 r. O przywr\u00f3ceniu do \u017cycia Frauenkirche zadecydowano dopiero po zjednoczeniu Niemiec. Nasz sympatyczny przewodnik wyrazi\u0142 si\u0119, \u017ce to najwi\u0119kszy puzzle na \u015bwiecie &#8211; przy odbudowie przestrzegana jest zasada, \u017ce wykorzystuje si\u0119 maksymalnie zachowan\u0105 substancj\u0119. Czarne kamienie (piaskowiec, kt\u00f3ry czernieje z czasem) wybijaj\u0105 si\u0119 w\u015br\u00f3d bieli nowych fragment\u00f3w, a Frauenkirche jest niemal zupe\u0142nie bia\u0142y, z pojedynczymi czarnymi fragmentami. Kiedy\u015b, za wiele lat, to si\u0119 pewnie wyr\u00f3wna&#8230;<\/p>\n<p>P\u00f3\u017ano te\u017c podniesiono z gruz\u00f3w XIX-wieczn\u0105 Semperoper: kamie\u0144 w\u0119gielny po\u0142o\u017cono w 1977 r., a pierwszy spektakl po odbudowie (by\u0142 to <em>Wolny strzelec<\/em>, opera powsta\u0142a w Dre\u017anie, a ponadto ostatnia wystawiona przed zburzeniem) wystawiono tu w 1985 r.<\/p>\n<p>Ze scenami muzycznymi i teatralnymi przez lata nie by\u0142o \u0142atwo. Teraz Drezno odrabia wszystkie zaleg\u0142o\u015bci z nawi\u0105zk\u0105. Jak chwal\u0105 si\u0119 miejscowi, w ci\u0105gu zaledwie ostatniego p\u00f3\u0142 roku, od pa\u017adziernika do kwietnia, otwarto trzy centra artystyczne, a w nich siedem sal &#8211; na ok. 550 tys. mieszka\u0144c\u00f3w wydaje si\u0119 to bardzo du\u017co, ale je\u015bli si\u0119 doda atrakcje muzealne (odnowiony pa\u0142ac z otwartym w\u0142a\u015bnie kolejnym skrzyd\u0142em i wystawami niezliczonych skarb\u00f3w z dworu sakso\u0144skiego, nowe miejsce Galerii Starych Mistrz\u00f3w, Albertinum ze sztuk\u0105 p\u00f3\u017aniejsz\u0105), czyli fakt, \u017ce w mie\u015bcie jest bardzo wiele i do s\u0142uchania, i do ogl\u0105dania, nie dziwi, \u017ce miasto nastawia si\u0119 intensywnie na turystyk\u0119. Tak \u017ce w\u015br\u00f3d odbudowanej tkanki star\u00f3wki pojawia si\u0119 te\u017c wiele nowych hoteli.<\/p>\n<p>Je\u015bli chodzi o sam styl odbudowy, wiele jest kontrowersji. Obok ca\u0142kowicie odwzorowanych barokowych kamienic pojawiaj\u0105 si\u0119 takie, kt\u00f3re nawi\u0105zuj\u0105 do stylistyki w spos\u00f3b do\u015b\u0107 lu\u017any, uproszczony. Cz\u0119sto jest to kwestia biznesu: deweloper chce stworzy\u0107 budynek z wi\u0119ksz\u0105 ilo\u015bci\u0105 pi\u0119ter, by pomie\u015bci\u0107 wi\u0119cej mieszka\u0144c\u00f3w czy go\u015bci. Mo\u017ce si\u0119 to podoba\u0107 lub nie &#8211; podobnie jak zasada odrestaurowywania r\u00f3wnie\u017c zabytk\u00f3w ery NRD, jak w\u0142a\u015bnie Kulturpalast czy zaplecze Semperoper. Ale to si\u0119 staje faktem i teraz zale\u017cy tylko od ludzi, czy wype\u0142ni\u0105 te miejsca now\u0105, atrakcyjn\u0105 histori\u0105.<\/p>\n<p>Zdj\u0119cia z Drezna: <a href=\"https:\/\/goo.gl\/photos\/pguEDBwHDbPqynCp8\">tutaj<\/a> i <a href=\"https:\/\/goo.gl\/photos\/GSGMDJ6cSY1Zs6bN7\">tutaj<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Drezno zmienia si\u0119 niemal z dnia na dzie\u0144. Nie jest jednak \u0142atwo przywraca\u0107 dawn\u0105 legendarn\u0105 \u015bwietno\u015b\u0107 i jednocze\u015bnie podtrzymywa\u0107 elementy przykrej, tej nowszej, przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6466"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6466"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6466\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6479,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6466\/revisions\/6479"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6466"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6466"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6466"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}