
{"id":6519,"date":"2017-05-19T00:31:56","date_gmt":"2017-05-18T22:31:56","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6519"},"modified":"2017-05-19T00:31:56","modified_gmt":"2017-05-18T22:31:56","slug":"dzien-i-noc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/05\/19\/dzien-i-noc\/","title":{"rendered":"Dzie\u0144 i noc"},"content":{"rendered":"<p>Na sw\u00f3j drugi festiwalowy koncert z NOSPR Alexander Liebreich wybra\u0142 dwa utwory tak r\u00f3\u017cne od siebie jak dzie\u0144 i noc.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Dzie\u0144 &#8211; to <em>VI Symfonia &#8222;Pastoralna&#8221;<\/em> Beethovena. \u015aci\u015blej rzecz bior\u0105c, dzie\u0144 sp\u0119dzony na wsi przez mieszczucha, dla kt\u00f3rego wszystko jest tu niecodzienne, kt\u00f3ry zachwyca si\u0119 przyrod\u0105, s\u0142ucha ptaszk\u00f3w nad strumykiem, przychodzi popatrze\u0107 na zabaw\u0119 wie\u015bniak\u00f3w, fascynuje si\u0119 wybuchaj\u0105c\u0105 nagle burz\u0105 (i r\u00f3wnie nagle przechodz\u0105c\u0105) i w ko\u0144cu wraca do &#8222;pogodnych uczu\u0107 po przybyciu na wie\u015b&#8221;. Liebreich zinterpretowa\u0142 utw\u00f3r w\u0142a\u015bnie w duchu owych &#8222;pogodnych uczu\u0107&#8221;, mi\u0119kko, \u0142agodnie i sielankowo. Burza stanowi\u0142a oczywi\u015bcie pewien kontrast, w kt\u00f3rym szczeg\u00f3ln\u0105 rol\u0119 odegra\u0142y barokowe kot\u0142y, takie, na jakich grywa\u0142o si\u0119 jeszcze w czasach Beethovena, dzi\u0119ki czemu pioruny by\u0142y rzeczywi\u015bcie piorunuj\u0105ce (a kotlista mia\u0142 wyra\u017anie frajd\u0119).<\/p>\n<p>Pogodne, konsonansowe dzie\u0142o kontrastowa\u0142o ca\u0142kowicie z wykonan\u0105 w drugiej cz\u0119\u015bci <em>Symfoni\u0105 liryczn\u0105<\/em> Alexandra von Zemlinsky&#8217;ego. Mo\u017cna\u00a0tu mie\u0107 lu\u017ane skojarzenia z wcze\u015bniejsz\u0105 o kilka lat\u00a0<em>III Symfoni\u0105<\/em> Szymanowskiego: oba utwory zosta\u0142y\u00a0napisane do tekst\u00f3w poet\u00f3w Wschodu, \u0142\u0105czy je te\u017c pewna cecha negatywna: obaj kompozytorzy nie mieli \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce w wielu momentach orkiestra w g\u0119stej instrumentacji\u00a0po prostu przykrywa solist\u0119. I tu zreszt\u0105 podobie\u0144stwa si\u0119 ko\u0144cz\u0105: ich stylistyka jest zupe\u0142nie inna, tematyka te\u017c. Wiersze Rabindranatha Tagore u\u017cyte przez Zemlinsky&#8217;ego, mroczne i zmys\u0142owe, m\u00f3wi\u0105 o mi\u0142o\u015bci, o intensywno\u015bci uczu\u0107, o byciu razem i odchodzeniu (&#8222;niech mi\u0142o\u015b\u0107 rozp\u0142ynie si\u0119 we wspomnieniu, a m\u0119ka w pie\u015bni&#8221;). &#8222;Twoje usta s\u0105 gorzko-s\u0142odkie&#8221; &#8211; \u015bpiewa baryton, i w\u0142a\u015bciwie ca\u0142y utw\u00f3r jest gorzko-s\u0142odki, w duchu ekspresjonizmu, z konsekwencjami wyci\u0105gni\u0119tymi z p\u00f3\u017anych dzie\u0142 Mahlera. Znakomici byli soli\u015bci: sopranistka Johanna Winkel i baryton Michael Nagy; pi\u0119kne te\u017c by\u0142y sol\u00f3wki koncertmistrz\u00f3w skrzypiec (Rafa\u0142 Zambrzycki-Payne) i wiolonczel (\u0141ukasz Frant).<\/p>\n<p>Tym razem, w przeciwie\u0144stwie do poprzedniego wieczoru, zbudowana by\u0142am reakcj\u0105 publiczno\u015bci (tym razem podobno abonamentowej, wi\u0119c bardziej wyrobionej), kt\u00f3ra nie klaska\u0142a mi\u0119dzy cz\u0119\u015bciami i przyj\u0119\u0142a ciep\u0142o to w ko\u0144cu nie\u0142atwe w odbiorze dzie\u0142o (cho\u0107 stojaka tym razem nie by\u0142o). Na inauguracji, po <em>Drabinie Jakubowej<\/em> Schoenberga, by\u0142o pono\u0107 podobnie. Zachwyt Bart\u00f3kiem na obu wyst\u0119pach Budapest Festival Orchestra te\u017c by\u0142 ogromny. Nie nale\u017cy si\u0119 ba\u0107 trudniejszej muzyki &#8211; taki z tego wniosek.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na sw\u00f3j drugi festiwalowy koncert z NOSPR Alexander Liebreich wybra\u0142 dwa utwory tak r\u00f3\u017cne od siebie jak dzie\u0144 i noc.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6519"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6519"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6519\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6520,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6519\/revisions\/6520"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6519"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6519"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6519"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}