
{"id":6553,"date":"2017-06-12T00:12:01","date_gmt":"2017-06-11T22:12:01","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6553"},"modified":"2017-06-12T00:14:49","modified_gmt":"2017-06-11T22:14:49","slug":"radziwilowicz-do-paminy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/06\/12\/radziwilowicz-do-paminy\/","title":{"rendered":"Radziwi\u0142owicz do Paminy"},"content":{"rendered":"<p>Nie przekonuje mnie jako\u015b koncepcja izraelsko-holenderskiego re\u017cysera Sjarona Minailo, kt\u00f3ry wyre\u017cyserowa\u0142 <em>Czarodziejski flet<\/em> w Teatrze Wielkim w Poznaniu.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zdaje si\u0119 zreszt\u0105, \u017ce to jego pierwszy kontakt z Mozartem &#8211; z \u017cyciorysu wynika, \u017ce ma on za sob\u0105 kilka sukces\u00f3w, jednak zwi\u0105zanych z dzie\u0142ami wsp\u00f3\u0142czesnymi lub dwudziestowiecznymi. Jedyn\u0105 dawniejsz\u0105 oper\u0105, jak\u0105 re\u017cyserowa\u0142, jest <em>Semele<\/em> Haendla (w Rotterdamie). A poza tym: Morton Feldman, Pascal Dusapin, a nawet <span style=\"color: #6a6a6a;\">Bj\u00f6rk<\/span>&#8230;<\/p>\n<p>Wywiad zamieszczony w programie (kolejny konieczny dla zrozumienia, &#8222;co artysta chce przez to powiedzie\u0107&#8221;) wydaje si\u0119 pocz\u0105tkowo sensowny, ale te\u017c to, co uwa\u017ca on za swoje nowatorskie widzenie,\u00a0zawiera si\u0119 ju\u017c w samym dziele Mozarta. Tak, wiadomo, \u017ce tekst <em>Fletu<\/em> zawiera silne akcenty mizoginiczne. Ale te\u017c jest tam ich przezwyci\u0119\u017cenie, w\u0142a\u015bnie w owych czasach nowatorskie: potraktowanie postaci Paminy, kt\u00f3ra r\u00f3wnorz\u0119dnie z Taminem, powiedzieliby\u015bmy po partnersku, przechodzi z nim przez wszystkie pr\u00f3by. I te\u017c nie jest tak, \u017ce Sarastro jest bezwzgl\u0119dnie dobry, a Kr\u00f3lowa Nocy bezwzgl\u0119dnie z\u0142a &#8211; mo\u017cna na bardzo r\u00f3\u017cne sposoby ocenia\u0107 motywacje ka\u017cdego z nich&#8230;<\/p>\n<p>Ponadto wszystko m\u00f3wi jedno zdanie wypowiedziane przez re\u017cysera: &#8222;Nie mo\u017cemy podtrzymywa\u0107 tego, co niekt\u00f3rzy nazywaj\u0105 tradycj\u0105 tylko po to, aby t\u0119 tradycj\u0119 ocali\u0107 &#8211; to zabi\u0142oby g\u0142\u00f3wny motor sztuki, jakim jest kreatywno\u015b\u0107&#8221;. No i mamy manifest Regietheater. Pierwsze pytanie: dlaczego mia\u0142oby zabi\u0107? Drugie, jeszcze istotniejsze: co tu nazwiemy tradycj\u0105? Czy\u017cby tre\u015b\u0107, kt\u00f3ra przecie\u017c jest podstaw\u0105 muzyki?<\/p>\n<p>No, powiedzmy, \u017ce nie tylko muzyki &#8211; s\u0105 te\u017c przecie\u017c tam teksty m\u00f3wione. Ale czy to znaczy, \u017ce jako element tej (okropnej, beznadziejnej) tradycji trzeba je wyrzuca\u0107? W warszawsko-berli\u0144skim <em>Flecie<\/em> <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2016\/12\/15\/flet-w-drugiej-obsadzie\/\">te\u017c zosta\u0142y wyrzucone<\/a>, ale tam przynajmniej s\u0105 komiksowe napisy, kt\u00f3re jako\u015b uzupe\u0142niaj\u0105 akcj\u0119. Tutaj po prostu wychodz\u0105 nonsensy, jak np.: Papageno \u015bpiewa swoj\u0105 pierwsz\u0105 ari\u0119, po czym wchodz\u0105 Damy i bez s\u0142owa zatykaj\u0105 mu usta (Pamino zreszt\u0105 jeszcze le\u017cy nieprzytomny, co w og\u00f3le si\u0119 z tre\u015bci\u0105 nie zgadza), po czym gdy mu odtykaj\u0105, oczywi\u015bcie m\u00f3wi\u0105 o k\u0142amstwie, a przecie\u017c bez poprzedniej rozmowy nie wiadomo, o jakie k\u0142amstwo chodzi. I tak dalej, co chwila.<\/p>\n<p>Ale po co te teksty zosta\u0142y wyrzucone? Przede wszystkim po to, by zrobi\u0107 miejsce dla do\u015b\u0107 grafoma\u0144skich niestety w\u0142asnych tekst\u00f3w &#8211; rzekomego listu zmar\u0142ego Kr\u00f3la Nocy do c\u00f3rki &#8211; Paminy, czytanego w odcinkach ciep\u0142ym g\u0142osem Jerzego Radziwi\u0142owicza. I o ile z pocz\u0105tku jest to nawi\u0105zanie do tre\u015bci, swoisty testament (wszystko zapisuj\u0119 tobie i matce, z wyj\u0105tkiem w\u0142adzy, kt\u00f3r\u0105 musi mie\u0107 Sarastro, bo rz\u0105dzi\u0107 musi m\u0119\u017cczyzna-przyw\u00f3dca), to w kolejnych odcinkach s\u0105 to jakie\u015b micha\u0142ki o zanurzaniu si\u0119 w wodzie czy o tym, jak ma\u0142a Pamina koniecznie chcia\u0142a pochowa\u0107 go\u0142\u0119bia rozjechanego przez samoch\u00f3d (!). Co to daje ca\u0142o\u015bci &#8211; trudno powiedzie\u0107. Zw\u0142aszcza, \u017ce ca\u0142a strona inscenizatorska jest r\u00f3wnie\u017c enigmatyczna, nie b\u0119d\u0119 jej bli\u017cej opisywa\u0107. Odbieram to wszystko g\u0142\u00f3wnie jako ch\u0119\u0107 pokazania: ja to zrobi\u0119 inaczej.<\/p>\n<p>No, ale o muzyce (te\u017c, jak si\u0119 wydaje, poprzycinanej). Prowadzi Gabriel Chmura i jest bardzo r\u00f3\u017cnie (do\u015b\u0107 roz\u0142azi\u0142a si\u0119 ju\u017c uwertura). Co do obsady, trafi\u0142am chyba nie\u017ale. Taminem jest Piotr Friebe, kt\u00f3ry sprawuje si\u0119 dzielnie i nawet nie\u017ale brzmi, cho\u0107 jest to \u015bpiewak z pokolenia Jacka Laszczkowskiego. Przyzwoit\u0105 Pamin\u0105 jest Monika Mych-Nowicka, ale prawdziw\u0105 niespodziank\u0119 sprawia nieznana mi wcze\u015bniej Alina Adamska, \u015bwietna jako Kr\u00f3lowa Nocy. Statecznym Sarastrem jest Rafa\u0142 Korpik, sympatyczne wra\u017cenie robi\u0105 te\u017c Papageno (Jan \u017b\u0105d\u0142o) i Papagena (Magdalena Stefaniak). Oczywi\u015bcie zdarza\u0142y si\u0119 usterki, ale og\u00f3lnie pos\u0142ucha\u0107 by\u0142o warto. Mozart zawsze zwyci\u0119\u017ca.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie przekonuje mnie jako\u015b koncepcja izraelsko-holenderskiego re\u017cysera Sjarona Minailo, kt\u00f3ry wyre\u017cyserowa\u0142 Czarodziejski flet w Teatrze Wielkim w Poznaniu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6553"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6553"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6553\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6557,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6553\/revisions\/6557"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6553"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6553"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6553"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}