
{"id":6610,"date":"2017-07-01T12:03:00","date_gmt":"2017-07-01T10:03:00","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6610"},"modified":"2017-07-01T16:16:41","modified_gmt":"2017-07-01T14:16:41","slug":"ksiazka-ktora-trzeba-smakowac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/07\/01\/ksiazka-ktora-trzeba-smakowac\/","title":{"rendered":"Ksi\u0105\u017cka, kt\u00f3r\u0105 trzeba smakowa\u0107"},"content":{"rendered":"<p>Autorem jest co prawda Philippe Beaussant, kt\u00f3rego poznali\u015bmy ju\u017c <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2008\/06\/26\/w-krainie-smaku-takze-muzycznego\/\"><em>Barokow\u0105 melokuchni\u0119<\/em><\/a>, ale tym razem nie jest to ksi\u0105\u017cka o jedzeniu, lecz o innych sztukach&#8230;<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Niestety autor, muzykolog, wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cyciel Centre de musique baroque de Versailles, rok temu zmar\u0142, cho\u0107 &#8211; mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; w \u0142adnym wieku, bo 86 lat. Przez te lata smakowa\u0142 sztuk\u0119 i \u017cycie; troch\u0119 tej umiej\u0119tno\u015bci przekaza\u0142 te\u017c nam. Tak\u017ce w\u0142a\u015bnie w ksi\u0105\u017cce, o kt\u00f3rej tu mowa. <em>Przej\u015bcia<\/em> zosta\u0142y opublikowane 11 lat temu przez wydawnictwo Fayard, a u nas &#8211; podobnie jak <em>Melokuchni\u0119<\/em> &#8211; wyda\u0142o je ostatnio <a href=\"http:\/\/okle.pl\/ksiazka\/25\">Wydawnictwo Kle<\/a>.<\/p>\n<p>I od razu m\u00f3wi\u0119: jest to wydanie staro\u015bwieckie, reprodukcje omawianych obraz\u00f3w s\u0105 czarno-bia\u0142e i w\u0142a\u015bciwie s\u0142u\u017c\u0105 tylko orientacji, o kt\u00f3ry obraz chodzi. Podobnie co do muzyki: do francuskiego wydania do\u0142\u0105czona zosta\u0142a p\u0142yta skompilowana dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci poszczeg\u00f3lnych wydawnictw; tu s\u0105 tylko wymienione utwory i wykonania. Najlepiej wi\u0119c smakowa\u0107 poszczeg\u00f3lne opisy przed komputerem, ogl\u0105daj\u0105c reprodukcj\u0119 obrazu (bo przecie\u017c raczej nikt nie b\u0119dzie przechadza\u0142 si\u0119 z ksi\u0105\u017ck\u0105 Beaussanta np. przed ogromnymi <em>Godami w Kanie Galilejskiej<\/em> Paola Veronese wisz\u0105cymi w Luwrze), przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 wymienionym szczeg\u00f3\u0142om i ich zale\u017cno\u015bciom, albo s\u0142uchaj\u0105c przyk\u0142adu muzycznego na YouTube &#8211; to nawet wygodniejsze, bo nagranie mo\u017cna w ka\u017cdej chwili zatrzyma\u0107, cofn\u0105\u0107 itp.<\/p>\n<p>Owe &#8222;przej\u015bcia&#8221; s\u0105 od renesansu do baroku. Kiedy\u015b u nas wprowadzono okre\u015blenie &#8222;mi\u0119dzyepoka&#8221; i tu w\u0142a\u015bnie o co\u015b takiego chodzi. O tw\u00f3rc\u00f3w wybiegaj\u0105cych w przysz\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3rzy wprowadzili do swojej sztuki, a tym samym do sztuki w og\u00f3le, cechy nowe. Tw\u00f3rc\u00f3w-wynalazc\u00f3w, tw\u00f3rc\u00f3w-wizjoner\u00f3w.<\/p>\n<p>Zaczynamy od obraz\u00f3w i \u015bledzimy tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Tintoretta. Nowatorstwem w niej jest obecno\u015b\u0107 czasu, oddanego poprzez ruch. Poprzednio malowano zatrzyman\u0105, upozowan\u0105 chwil\u0119; u niego, np. w <em>Cudzie \u015bw. Marka<\/em> albo w <em>Drodze na Kalwari\u0119<\/em>, mamy wra\u017cenie, \u017ce to si\u0119 w\u0142a\u015bnie dzieje. Po czym skaczemy do muzyki, mianowicie do Monteverdiego. Tu Beaussant rysuje perspektyw\u0119: wieki panowania i coraz wi\u0119kszego wyrafinowania polifonii, konstrukcji, na kt\u00f3re patrzymy jak na katedr\u0119, i i jej erozja, niezwykle obrazowo opisana: &#8222;Gdy zatem polifonia osi\u0105gn\u0119\u0142a pu\u0142ap splendoru i cudown\u0105 pe\u0142ni\u0119, w tym bujnym owocu, akuratnie dojrza\u0142ym, zagnie\u017adzi\u0142 si\u0119 robak. Male\u0144ki, niegro\u017any, po trochu zacznie toczy\u0107, dr\u0105\u017cy\u0107 swe korytarzyki zrazu niewidoczne, a wkr\u00f3tce ca\u0142kiem wydr\u0105\u017cy wn\u0119trze tej wspania\u0142ej konstrukcji umys\u0142u. Tym robakiem we wn\u0119trzu owocu jest s\u0142owo&#8221;. I emocje. Kolejny podrozdzia\u0142 nazywa si\u0119 &#8222;Madryga\u0142 albo burzenie architektury&#8221;. Przyk\u0142adem jest tu przepi\u0119kna ilustracja sonetu Petrarki: <em>Hor che&#8217;l ciel e la terra<\/em>. Wedle Beaussanta, a trudno si\u0119 z nim nie zgodzi\u0107 &#8211; z lepiej jeszcze oddanymi emocjami ni\u017c w samym sonecie. Drugim przyk\u0142adem jest niezwyk\u0142e, nowatorskie wprowadzenie formy parateatralnej, jak\u0105 jest <em>Lamento della ninfa<\/em>.<\/p>\n<p>Zas\u0142ug\u0105 za\u015b Veronesego jest wprowadzenie do malarstwa teatru. Owe ogromne weneckie festyny, w kt\u00f3rych jednak kryje si\u0119 przes\u0142anie nadaj\u0105ce obrazowi jedno\u015b\u0107, wymiar sceny dramatycznej, wbrew pozorom sugeruj\u0105cym, \u017ce dzieje si\u0119 tu po prostu wiele rzeczy naraz. Zatrzymujemy si\u0119 tu w\u0142a\u015bnie przed wspomnianymi <em>Godami<\/em>, przechodz\u0105c potem jeszcze do ozdobionego freskami (niesamowite <em>trompes d&#8217;oeil<\/em>) przez tego\u017c autora jednego z pierwszych teatr\u00f3w w historii &#8211; Teatro Olimpico w Vicenzy.<\/p>\n<p>Po malarstwie i muzyce mamy literatur\u0119, a wi\u0119c szale\u0144stwo Torquata Tassa, czyli przewarto\u015bciowanie tego, co wcze\u015bniej w poezji i epopejach dzia\u0142o si\u0119 z mi\u0142o\u015bci\u0105. Mi\u0142o\u015b\u0107 u Tassa jest walk\u0105, co przybra\u0142o wr\u0119cz dos\u0142owny kszta\u0142t w walce Tankreda i Kloryndy. Walce &#8211; ju\u017c nie metaforze, ale walce prawdziwej. I tu oczywi\u015bcie &#8211; bo nie mo\u017ce by\u0107 inaczej &#8211; wkracza Monteverdi, i tu jego dzie\u0142o jest genialniejsze od czystego pierwowzoru. Monteverdi wprowadza do muzyki tragedi\u0119, a \u015brodki, kt\u00f3rych u\u017cywa, przynale\u017c\u0105 ju\u017c do kolejnej epoki. Jeszcze d\u0142uga podr\u00f3\u017c z Caravaggiem, kt\u00f3ry by\u0142 pierwszym pos\u0142uguj\u0105cym si\u0119 w takim stopniu efektem cienia, i pierwszym naturalist\u0105 (Dzieci\u0105tko Jezus to u niego zwyk\u0142y niemowlak, Maria w <em>Za\u015bni\u0119ciu<\/em> umiera jak zwyczajna kobieta itp.) &#8211; i mo\u017cna powiedzie\u0107: renesans si\u0119 sko\u0144czy\u0142.<\/p>\n<p>Prawd\u0119 powiedziawszy, i przede mn\u0105 jeszcze smakowanie ksi\u0105\u017cki z udzia\u0142em obraz\u00f3w i nagra\u0144. Na razie tylko przeczyta\u0142am, by zda\u0107 Wam spraw\u0119 i bardzo zach\u0119ci\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Autorem jest co prawda Philippe Beaussant, kt\u00f3rego poznali\u015bmy ju\u017c Barokow\u0105 melokuchni\u0119, ale tym razem nie jest to ksi\u0105\u017cka o jedzeniu, lecz o innych sztukach&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6610"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6610"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6610\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6615,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6610\/revisions\/6615"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6610"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6610"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6610"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}