
{"id":6639,"date":"2017-07-20T01:50:21","date_gmt":"2017-07-19T23:50:21","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6639"},"modified":"2017-07-20T01:50:21","modified_gmt":"2017-07-19T23:50:21","slug":"spiewem-do-wolnosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/07\/20\/spiewem-do-wolnosci\/","title":{"rendered":"\u015apiewem do wolno\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>Zgodnie z planem obejrza\u0142am na ogrodach Muzycznych film o \u015bpiewaj\u0105cej rewolucji esto\u0144skiej. Fenomen to niesamowity, jak zreszt\u0105 w og\u00f3le historia Estonii.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pierwszy Esto\u0144czyk, jakiego spotka\u0142am jeszcze za komuny, to by\u0142 kolega po fachu mojego znajomego re\u017cysera-dokumentalisty. Rozmawia\u0142 z nami po rosyjsku, ale przyjecha\u0142 z synem, kt\u00f3ry w og\u00f3le tego j\u0119zyka nie rozumia\u0142, i troch\u0119 mnie to zdziwi\u0142o, poniewa\u017c by\u0142o to w epoce, kiedy we wszystkich demoludach, a Estonia by\u0142a przecie\u017c wr\u0119cz sowieck\u0105 &#8222;respublik\u0105&#8221;, nauczano rosyjskiego w szko\u0142ach. Podobnie by\u0142o &#8211; ju\u017c w latach 90. &#8211; ze \u015bpiewakami z zespo\u0142u Linnamuusikud, kt\u00f3ry przyje\u017cd\u017ca\u0142 na festiwal Pie\u015b\u0144 Naszych Korzeni &#8211; te\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich si\u0119 nie odzywa\u0142a po rosyjsku, z wyj\u0105tkiem dyrygenta Taivo Niitvaegi.<\/p>\n<p>Tak negatywnemu nastawieniu do j\u0119zyka b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a p\u00f3\u0142wiecznego okupanta nie mo\u017cna si\u0119 dziwi\u0107. Ka\u017cdy kraj z tego kr\u0119gu mia\u0142 z ZSRR swoje rachunki, my Katy\u0144, Chark\u00f3w i Miednoje, ale Estonia utraci\u0142a kilka razy wi\u0119cej ludzi, b\u0119d\u0105c krajem wielokrotnie mniejszym powierzchniowo i osobowo (obecnie ma mniej ludno\u015bci ni\u017c Warszawa). Przetacza\u0142y si\u0119 przez ni\u0105 liczne walce historii, od caratu wyzwoli\u0142a si\u0119 w 1920 r., przez prawie 20 lat pi\u0119knie sobie \u017cy\u0142a, po czym najecha\u0142 j\u0105 Stalin, zaraz potem Hitler i potem zn\u00f3w Stalin. Podczas powojennej okupacji nap\u0142ywa\u0142o tu coraz wi\u0119cej Rosjan &#8211; ich procent zwi\u0119ksza\u0142 si\u0119 a\u017c do 40. S\u0142ysz\u0105c o tym przypomnia\u0142am sobie film, o kt\u00f3rym wspomina\u0142am <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/12\/05\/estonia-przestrzen-i-spiew\/\">tutaj<\/a>.<\/p>\n<p>Dokument, na kt\u00f3rym by\u0142am (jest w sieci, ale nie za darmo; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Pgks-CcNI80\">tutaj<\/a> trailer), zosta\u0142 nakr\u0119cony w 2007 r., z udzia\u0142em wi\u0119kszo\u015bci bohater\u00f3w tamtych niesamowitych czas\u00f3w, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce w latach 1989-1991, kiedy to tr\u00f3jka kraj\u00f3w ba\u0142tyckich wybija\u0142a si\u0119 na niepodleg\u0142o\u015b\u0107. Cz\u0119\u015bciowo zreszt\u0105 razem &#8211; przypomnijmy wielk\u0105 akcj\u0119 ludzkiego \u0142a\u0144cucha, kt\u00f3ry rozci\u0105ga\u0142 si\u0119 przez wszystkie te trzy kraje. Ale Estonia mia\u0142a najwi\u0119cej szcz\u0119\u015bcia wychodz\u0105c z tej historii bez jednej kropli krwi &#8211; na Litwie i \u0141otwie by\u0142y ju\u017c ofiary.<\/p>\n<p>Wstrz\u0105saj\u0105ce w historii tego narodu jest, \u017ce tak bardzo i tylokrotnie usi\u0142owano go wynarodowi\u0107, a on si\u0119 nie da\u0142. I najwa\u017cniejszym czynnikiem, kt\u00f3ry trzyma\u0142 go razem, by\u0142 \u015bpiew. A narz\u0119dziem sta\u0142 si\u0119 festiwal pie\u015bni Laulupidu, kt\u00f3ry odbywa si\u0119 co pi\u0119\u0107 lat w Tallinie. Po raz pierwszy mia\u0142 miejsce w 1869 r., jest wi\u0119c chyba jednym z najstarszych festiwali muzycznych w og\u00f3le. Przybywa na\u0144 po kilkadziesi\u0105t tysi\u0119cy ludzi i wszyscy \u015bpiewaj\u0105 jak jeden m\u0105\u017c &#8211; wra\u017cenie bywa niesamowite. I to w\u0142a\u015bnie z tym festiwalem zwi\u0105zany jest zryw narodowowyzwole\u0144czy Esto\u0144czyk\u00f3w. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od pierestrojki i g\u0142asnosti, w Estonii powstawa\u0142y nowe partie, pocz\u0105tkowo ich si\u0142a przebicia by\u0142a niewielka, ale dzi\u0119ki temu, \u017ce poza festiwalem dozwolona by\u0142a jeszcze dzia\u0142alno\u015b\u0107 ekologiczna, po\u0142\u0105czono si\u0142y. D\u0142ugo by opowiada\u0107, w ka\u017cdym razie dosz\u0142o do tego, \u017ce w 1989 r. pojawi\u0142o si\u0119 tam a\u017c 300 tys. ludzi. &#8222;To by\u0142o jak morze&#8221; &#8211; opisywali faluj\u0105cy t\u0142um \u015bwiadkowie historii. Najwa\u017cniejsza pie\u015b\u0144 \u015bpiewana na Laulupidu, kt\u00f3ra uros\u0142a do rangi symbolu, to <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OneQRawdLv4\">ta<\/a>, napisana w XX w. przez Gustava Ernesaksa. A <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=umKoHwYvd2E\">tutaj<\/a> rejestracja fragmentu \u00f3wczesnego festiwalu.<\/p>\n<p>Wsp\u00f3lny \u015bpiew bardzo \u0142\u0105czy, bardzo integruje. Kiedy patrzy\u0142am na podnios\u0142o\u015b\u0107 tych scen, mia\u0142am w pami\u0119ci sceny z Warszawy (i nie tylko) ostatnich dni &#8211; w Tallinie r\u00f3wnie\u017c bywa\u0142y \u015bpiewy ze \u015bwieczkami czy pochodniami. Szkoda, \u017ce my tak nie umiemy \u015bpiewa\u0107, bo to naprawd\u0119 robi wielkie wra\u017cenie, ale naszym krokiem w dobr\u0105 stron\u0119 jest wsp\u00f3lne wykonywanie hymnu &#8211; zaskakuje, \u017ce coraz czystsze. Wracaj\u0105c do integracyjnej roli \u015bpiewu, wsp\u00f3lnota esto\u0144ska dzi\u0119ki niemu sta\u0142a si\u0119 tak mocna, \u017ce gdy talli\u0144scy Rosjanie zrobili zamach na budynek rz\u0105du \u015bwie\u017co powo\u0142anej niepodleg\u0142ej Estonii, w par\u0119 minut uda\u0142o zwo\u0142a\u0107 si\u0119 ogromny t\u0142um i ich okr\u0105\u017cy\u0107, a p\u00f3\u017aniej bez najmniejszego r\u0119koczynu zrobi\u0107 im korytarz i pu\u015bci\u0107 wolno jak niepysznych. Podobnie z obron\u0105 wie\u017cy telewizyjnej, kt\u00f3rej pilnowa\u0142o zaledwie dw\u00f3ch dzielnych policjant\u00f3w, ale tam te\u017c na zawo\u0142anie przyszed\u0142 t\u0142um, by jej broni\u0107. Z go\u0142ymi r\u0119kami. I w\u015br\u00f3d nich wielu ludzi starszych, co tak\u017ce przypomnia\u0142o mi polskie demonstracje ostatnich niemal dw\u00f3ch lat. Mieli szcz\u0119\u015bcie, bo akurat wybuch\u0142 pucz Janajewa i wojsko rosyjskie wr\u00f3ci\u0142o do Moskwy.<\/p>\n<p>A jaki repertuar wyst\u0119puje na Laulupidu? Nie wiem, czemu spodziewa\u0142am si\u0119 czego\u015b podobnego do tego, co s\u0142yszeli\u015bmy od Linnamuusikud (<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=HqVpDoopJfk\">tutaj<\/a> przyk\u0142ad, jest ich na tubie wi\u0119cej), ale przecie\u017c to zesp\u00f3\u0142 muzyki dawnej. Owszem, pojawiaj\u0105 si\u0119 na festiwalu pie\u015bni ludowe, ale opracowane bardziej masowo, zreszt\u0105 w og\u00f3le jest chyba przechy\u0142 w stron\u0119 popow\u0105. I to nie tylko esto\u0144sk\u0105. Na filmie pokazane s\u0105 pr\u00f3by z ch\u00f3rami dzieci\u0119cymi i w pewnym momencie rozbrzmiewa &#8211; ciekawe, czy kto\u015b to jeszcze poza mn\u0105 na sali zauwa\u017cy\u0142, a te\u017c by\u0142o \u015bpiewane po esto\u0144sku &#8211; <em>Lucky Lips<\/em> Cliffa Richarda. Niewa\u017cne. \u015apiew daje moc.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zgodnie z planem obejrza\u0142am na ogrodach Muzycznych film o \u015bpiewaj\u0105cej rewolucji esto\u0144skiej. Fenomen to niesamowity, jak zreszt\u0105 w og\u00f3le historia Estonii.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6639"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6639"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6639\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6640,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6639\/revisions\/6640"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6639"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6639"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6639"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}