
{"id":6667,"date":"2017-08-14T00:34:34","date_gmt":"2017-08-13T22:34:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6667"},"modified":"2017-08-14T00:34:34","modified_gmt":"2017-08-13T22:34:34","slug":"bez-fortepianu-prawie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/08\/14\/bez-fortepianu-prawie\/","title":{"rendered":"Bez fortepianu (prawie)"},"content":{"rendered":"<p>Prawie, bo na pierwszym z niedzielnych koncert\u00f3w by\u0142 cz\u0119\u015bci\u0105 kwartetu, a na drugim &#8211; orkiestry. Ale fortepianu solo nie by\u0142o.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Lubi\u0119 kameralne koncerty na Chopiejach, zw\u0142aszcza te, na kt\u00f3rych s\u0105 znaleziska. Niekt\u00f3re ju\u017c zreszt\u0105 znalezione i pokazywane wcze\u015bniej, ale nie szkodzi. Tak by\u0142o w\u0142a\u015bnie z Kwartetem smyczkowym c-moll op. 61 W\u0142adys\u0142awa \u017bele\u0144skiego. Grywaj\u0105 go czasem polskie zespo\u0142y &#8211; na tubie mo\u017cna znale\u017a\u0107 nagrania nieistniej\u0105cego ju\u017c Polskiego Kwartetu Fortepianowego, a tak\u017ce <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=zYumPtboaS0\">cz\u0142onk\u00f3w Kwartetu im. Szymanowskiego z Jonathanem Plowrightem<\/a> (nagrali go te\u017c na p\u0142yt\u0119 razem z <em>Kwintetem<\/em> Zar\u0119bskiego). Grywa\u0142 go te\u017c ju\u017c sk\u0142ad podobny do dzisiejszego, tyle \u017ce na alt\u00f3wce gra\u0142a Katarzyna Budnik-Ga\u0142\u0105zka, dzi\u015b bardzo eksploatowana w Sinfonii Varsovii jako prowadz\u0105ca grup\u0119. Zast\u0105pi\u0142 j\u0105 wi\u0119c Piotr Szumie\u0142 z Apollon Musagete Quartett. Pozostali to: Jakub Jakowicz, Marcin Zdunik i Pawe\u0142 Wakarecy, kt\u00f3rzy potrafi\u0105 by\u0107 zar\u00f3wno \u015bwietnymi solistami, jak i wytrawnymi kameralistami. S\u0142ycha\u0107 te\u017c by\u0142o, \u017ce utw\u00f3r nie jest dla nich nowo\u015bci\u0105. A jest on atrakcyjny, mo\u017ce nieco mniej ni\u017c <em>Kwintet<\/em> Zar\u0119bskiego, ale te\u017c czuje si\u0119 w nim posmak Wschodu, melancholii i jakby dziko\u015bci; egzotyczno-wschodni jest ju\u017c temat I cz\u0119\u015bci. To przy tym bardzo porz\u0105dnie skomponowana muzyka.<\/p>\n<p><em>Sekstet smyczkowy Es-dur<\/em> op. 39 Ignacego Feliksa Dobrzy\u0144skiego, kolegi Chopina z klasy Elsnera, grywany jest jeszcze rzadziej (wykonywa\u0142a go np. Camerata Vistula), nie ma przyk\u0142ad\u00f3w na YouTube. Tu stylistyka oscyluje mi\u0119dzy Schubertem a Weberem, cho\u0107 nie brak i akcent\u00f3w polskich &#8211; w wolnej cz\u0119\u015bci zgrabnie, w formie fugata, wpleciony jest motyw poloneza przypisywanego Ko\u015bciuszce (tylko <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=0hSlNGIgsrA\">takie nagranie<\/a> tego poloneza znalaz\u0142am).<\/p>\n<p>W sumie troch\u0119 nied\u017awiedzi\u0105 przys\u0142ug\u0119 obu utworom zrobiono do\u0142\u0105czaj\u0105c do programu <em>Sekstet<\/em> z opery <em>Capriccio<\/em> Richarda Straussa &#8211; rzecz z innego \u015bwiata o jako\u015bci wybitnej, bior\u0105ca te wszystkie bardzo przecie\u017c mi\u0142e b\u0142ahostki w du\u017cy nawias&#8230; Tu szczeg\u00f3lnie wyr\u00f3\u017cni\u0142a si\u0119 w swoich sol\u00f3wkach pi\u0119knym, subtelnym brzmieniem Anna Maria Sta\u015bkiewicz.<\/p>\n<p>Wieczornego wyst\u0119pu I, Culture Orchestra &#8211; przyznam si\u0119 &#8211; troch\u0119 si\u0119 obawia\u0142am. Ma\u0142o mieli czasu, by przygotowa\u0107 tak odpowiedzialny program. No i wysz\u0142o to niestety w <em>Koncercie skrzypcowym<\/em> Beethovena; co gorsza, irytowa\u0142a nie tylko niedopracowana warstwa orkiestrowa, ale te\u017c solista, Benjamin Schmid. Owszem, mi\u0142o jest us\u0142ysze\u0107 w tym utworze stradivariusa, i to egzemplarz, kt\u00f3ry by\u0142 w\u0142asno\u015bci\u0105 samego Viottiego, ale s\u0142uchaj\u0105c tej interpretacji trudno zgadn\u0105\u0107, czemu dosta\u0142 si\u0119 akurat w te r\u0119ce. W biogramie Schmida napisane jest, \u017ce grywa on r\u00f3wnie\u017c jazz. Odbija\u0142o si\u0119 to by\u0107 mo\u017ce w pewnej dowolno\u015bci oraz w nadmiarze w\u0142asnych kadencji; intonacja te\u017c zbyt cz\u0119sto szwankowa\u0142a. Trudno wi\u0119c by\u0142o to przej\u015b\u0107. Co prawda efektownie (cho\u0107 ci\u0119\u017cko) wypad\u0142o pierwsze wsp\u00f3\u0142czesne wykonanie trzech <em>Ta\u0144c\u00f3w galicyjskich<\/em> Zar\u0119bskiego w orkiestracji (a w\u0142a\u015bciwie opracowaniu) Liszta, lecz Beethoven zepsu\u0142 efekt i wielu w\u015br\u00f3d publiczno\u015bci si\u0119 zniech\u0119ci\u0142o, opuszczaj\u0105c filharmoni\u0119 w przerwie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ca\u0142kowicie nies\u0142usznie, bo Andrzej Boreyko pokaza\u0142 znakomit\u0105 robot\u0119 dopiero w drugiej cz\u0119\u015bci &#8211; w utworze <em>The Smile of Maud Lewis<\/em> nie\u017cyj\u0105cego ju\u017c <a href=\"https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Nikolai_Korndorf\">Nikolaia Korndorfa<\/a>, pogodnym jak <a href=\"https:\/\/www.artsy.net\/article\/artsy-editorial-joyous-overlooked-canadian-folk-artist-maud-lewis\">naiwne malarstwo owej Maud<\/a>, a przede wszystkim w <em>Koncercie na orkiestr\u0119<\/em> Lutos\u0142awskiego, w kt\u00f3rym dyrygent dokona\u0142 niemo\u017cliwego przez zaledwie cztery dni pracy. Owszem, usterki by\u0142y, ale tylko kto\u015b, kto dobrze zna utw\u00f3r, m\u00f3g\u0142 je wys\u0142ysze\u0107, za to energia a\u017c tryska\u0142a. Tak jak w bisie, kt\u00f3rym by\u0142 <em>Mazur<\/em> z <em>Halki<\/em>. Dyrygent dosta\u0142 du\u017cy aplauz nie tylko od sali, ale te\u017c od orkiestry.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Prawie, bo na pierwszym z niedzielnych koncert\u00f3w by\u0142 cz\u0119\u015bci\u0105 kwartetu, a na drugim &#8211; orkiestry. Ale fortepianu solo nie by\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6667"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6667"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6667\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6668,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6667\/revisions\/6668"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6667"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6667"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6667"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}