
{"id":6671,"date":"2017-08-15T00:09:36","date_gmt":"2017-08-14T22:09:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6671"},"modified":"2017-08-15T00:15:39","modified_gmt":"2017-08-14T22:15:39","slug":"dzis-sam-fortepian","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/08\/15\/dzis-sam-fortepian\/","title":{"rendered":"Dzi\u015b sam fortepian"},"content":{"rendered":"<p>Dwa recitale. Tak r\u00f3\u017cne, jak dzie\u0144 i noc, nie mo\u017cna ich nawet por\u00f3wnywa\u0107 &#8211; z wielu wzgl\u0119d\u00f3w.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Szymon Nehring ma dzi\u015b 21 lat &#8211; wi\u0119cej o dwa ni\u017c Lu, mniej o rok ni\u017c Lisiecki. Nie s\u0142ysza\u0142am go od czasu Konkursu Chopinowskiego i musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce jego rozw\u00f3j budzi szacunek. Z konkursowego repertuaru powt\u00f3rzy\u0142 <em>Sonat\u0119 b-moll<\/em> &#8211; bardzo przyzwoicie (zreszt\u0105 i na konkursie by\u0142a niez\u0142a); to taka interpretacja, kt\u00f3ra nie wstrz\u0105sa, jest raczej elegancka. Mo\u017cna i tak &#8211; czemu nie.<\/p>\n<p>Ale od pocz\u0105tku. Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zagra\u0142 na erardzie z 1849 r. &#8211; od niedawna i on &#8222;zainfekowa\u0142 si\u0119&#8221; NIFC-owskim wirusem grania historycznego, nagra\u0142 w tym roku <a href=\"https:\/\/sklep.nifc.pl\/index.php?produkt=2_121\">p\u0142yt\u0119<\/a> w cyklu <em>The Real Chopin<\/em>. Mieszcz\u0105 si\u0119 na niej te\u017c utwory, kt\u00f3re dzi\u015b zaprezentowa\u0142: <em>Nokturn As-dur<\/em> op. 32 nr 2, <em>Nokturn G-dur<\/em> op. 37 nr 2 i <em>Barkarola<\/em>. Nokturny bardzo dobre, <em>Barkarola<\/em> podoba\u0142a mi si\u0119 mniej, mo\u017ce te\u017c dlatego, \u017ce jako\u015b na historycznym instrumencie mniej &#8222;wodnych&#8221; niuans\u00f3w da si\u0119 odda\u0107. Kwestia przyzwyczajenia ucha. Przedtem na pocz\u0105tek by\u0142a <em>Sonata f-moll<\/em> L. 118 Scarlattiego i <em>Sonata F-dur<\/em> KV 280 Mozarta &#8211; oba utwory r\u00f3wnie\u017c udane, subtelne.<\/p>\n<p>Napisane by\u0142o w programie, \u017ce pianista gra na fortepianie historycznym, wi\u0119c obawia\u0142am si\u0119, jak to b\u0119dzie z <em>Sonat\u0105 b-moll<\/em>. Ale w drugiej cz\u0119\u015bci przeszed\u0142 jednak na steinwaya &#8211; i dobrze. Przed Chopinem zagra\u0142 <em>Sonat\u0119 G-dur<\/em> op. 31 nr 1 Beethovena &#8211; to Beethoven weso\u0142y, pogodny, dowcipny, pe\u0142en zadziornych synkop. Drugi temat I cz\u0119\u015bci przypomina krakowiaczka, co w interpretacji krakowianina Nehringa jak najbardziej by\u0142o s\u0142ycha\u0107. Pianista bisowa\u0142 trzy razy: <em>Krakowiakiem fantastycznym<\/em> Paderewskiego, <em>Polk\u0105 w\u0142osk\u0105<\/em> Rachmaninowa (nie jestem pewna, co to by\u0142a za aran\u017cacja) i <em>Mazurkiem h-moll<\/em> op. 33 nr 4 Chopina.<\/p>\n<p>Ukrai\u0144ski pianista Vadym Kholodenko jest artyst\u0105 dojrza\u0142ym, ma 30 lat, s\u0142ysza\u0142am o nim wiele dobrego zw\u0142aszcza od ameryka\u0144skich znajomych, kt\u00f3rzy pami\u0119taj\u0105, jak wygra\u0142 Konkurs im. Vana Cliburna cztery lata temu. (Dopiero teraz, po powrocie z koncertu, przeczyta\u0142am o jego potwornym dramacie rodzinnym &#8211; tym wi\u0119kszy podziw, \u017ce gra i \u017ce tak gra, muzyka zreszt\u0105 pewnie go uratowa\u0142a.) To prawdziwy czarodziej d\u017awi\u0119ku. Nigdy chyba nie s\u0142ysza\u0142am tak aksamitnych, odrealnionych pian &#8211; stosuje ten zabieg do\u015b\u0107 cz\u0119sto i ju\u017c mo\u017cna by pomy\u015ble\u0107, \u017ce to manieryczne, kiedy sytuacja zmienia si\u0119 jak w kalejdoskopie, d\u017awi\u0119k jest ju\u017c zupe\u0142nie inny, a kiedy pojawia si\u0119 forte, jest pe\u0142ne i d\u017awi\u0119czne. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 po\u015bwi\u0119cona by\u0142a utworom Ravela: <em>Sonatinie<\/em> i suicie <em>Le tombeau de Couperin<\/em>. Tego nie da si\u0119 opisa\u0107, to trzeba us\u0142ysze\u0107 na \u017cywo, to roz\u0107wierkane <em>Preludium<\/em>, bibelocikow\u0105 <em>Fug\u0119<\/em> czy w kontra\u015bcie \u017cywio\u0142owy <em>Rigaudon<\/em> i <em>Toccat\u0119<\/em>. Nie wiem, czy jako\u015b\u0107 tego d\u017awi\u0119ku by\u0142a w stanie odda\u0107 transmisja radiowa. Przypominam sobie jednak z dzieci\u0144stwa nagranie Vlado Perlemuttera, ucznia Ravela, i by\u0142o w tym co\u015b podobnego, cho\u0107 d\u017awi\u0119k Francuza by\u0142 jakby bardziej klarowny, jasny.<\/p>\n<p>Kholodenko z kolei lubi efekt zamglenia, kt\u00f3ry \u015bwietnie pasowa\u0142 do dw\u00f3ch nokturn\u00f3w Chopina z op. 37. Dlatego zreszt\u0105 w pierwszym zdaniu tego wpisu wspomnia\u0142am o nocy, bo ten koncert, a zw\u0142aszcza w\u0142a\u015bnie druga cz\u0119\u015b\u0107 by\u0142a jednym wielkim nokturnem &#8211; zwa\u017cywszy \u017ce reszt\u0119 programu wype\u0142ni\u0142y utwory Skriabina: najpierw wcze\u015bniejsze <em>Preludia<\/em> op. 16, potem <em>Etiudy<\/em> op. 42 i <em>V Sonata<\/em> op. 53. Po entuzjazmie, kt\u00f3ry wybuchn\u0105\u0142, bis nasuwa\u0142 si\u0119 sam: <em>Vers la flamme<\/em> op. 72. Jako\u015b\u0107 wykonania zupe\u0142nie wyj\u0105tkowa. I na koniec uspokojenie &#8211; powr\u00f3t do Skriabina wcze\u015bniejszego: <em>Preludium<\/em> op. 11 nr 1.<\/p>\n<p>Po raz pierwszy na tym festiwalu obcowali\u015bmy z wykonawstwem z najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ki. Dalszy ci\u0105g nast\u0105pi.<\/p>\n<p>PS. Wiadomo\u015b\u0107 dla <strong>mtl<\/strong> i innych ch\u0119tnych: wej\u015bci\u00f3wki si\u0119 sprzedaje, ale trzeba cierpliwie odczeka\u0107 do drugiego dzwonka. Filharmonia jest restrykcyjna; w innych miejscach chyba nie b\u0119dzie a\u017c tak.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa recitale. Tak r\u00f3\u017cne, jak dzie\u0144 i noc, nie mo\u017cna ich nawet por\u00f3wnywa\u0107 &#8211; z wielu wzgl\u0119d\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6671"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6671"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6671\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6677,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6671\/revisions\/6677"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6671"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6671"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6671"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}