
{"id":6687,"date":"2017-08-18T01:52:31","date_gmt":"2017-08-17T23:52:31","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6687"},"modified":"2017-08-18T01:53:19","modified_gmt":"2017-08-17T23:53:19","slug":"dwaj-pianisci-muzycy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/08\/18\/dwaj-pianisci-muzycy\/","title":{"rendered":"Dwaj piani\u015bci-muzycy"},"content":{"rendered":"<p>Charles Richard-Hamelin m\u00f3g\u0142 czu\u0107 si\u0119 zestresowany \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce gra przed Nelsonem Freire. Ale obaj maj\u0105 wiele wsp\u00f3lnego: nie popisuj\u0105 si\u0119, lecz muzykuj\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Kanadyjskiemu piani\u015bcie obca jest zasada Hitchcocka, nie pragnie wstrz\u0105sa\u0107 od samego pocz\u0105tku &#8211; je\u015bli, to tylko w dziedzinie emocji. Zacz\u0105\u0142 bowiem od <em>Fantazji d-moll<\/em> Mozarta, oddaj\u0105c jej ca\u0142y wielki smutek (z wyj\u0105tkiem pogodnego zako\u0144czenia, kt\u00f3re zawsze wydaje mi si\u0119 jako\u015b nienaturalne, jakby Mozart musia\u0142 tu spe\u0142ni\u0107 jaki\u015b wym\u00f3g happy endu). P\u00f3\u017aniej przyszed\u0142 blok chopinowski, tak\u017ce nie z kategorii wyczyn\u00f3w, ale i nie z przerywnik\u00f3w. Zagra\u0142 mianowicie wszystkie cztery <em>Impromptus<\/em> &#8211; utwory zatrzymuj\u0105ce w czasie ulotne nastroje; ja je zawsze odbieram jako bardzo paryskie. Zaskoczy\u0142 te\u017c dziwnym troch\u0119 zestawieniem: po Chopinie zagra\u0142 kilka utwor\u00f3w ormia\u0144skiego kompozytora Arno Babad\u017caniana, kt\u00f3ry dot\u0105d kojarzy\u0142 mi si\u0119 raczej z rozrywk\u0105 &#8211; i to by\u0142y dzie\u0142ka raczej lekkie (\u0142\u0105cznie, wbrew pozorom, z <em>Elegi\u0105 pami\u0119ci Arama Chaczaturiana<\/em>), z nawi\u0105zaniami do muzyki ludowej. Pianista ma w og\u00f3le tendencj\u0119 do poszukiwania oryginalnego repertuaru &#8211; Enescu, Lapunow, Kapustin&#8230;<\/p>\n<p>Z poszukiwania oryginalno\u015bci wynik\u0142 te\u017c chyba wyb\u00f3r w\u0142a\u015bnie <em>I Sonaty fis-moll<\/em> op. 11 Schumanna. Jest to dzie\u0142o z tych rzadziej grywanych, szeroko zakrojone, romantycznie rozwichrzone, rozsadzaj\u0105ce tradycyjn\u0105 sonatow\u0105 form\u0119. I ci\u0119\u017ckie, na co nawet tak subtelny muzyk jak Richard-Hamelin nie by\u0142 w stanie do ko\u0144ca poradzi\u0107. Szkoda, \u017ce nie wybra\u0142 cho\u0107by innego utworu Schumanna. Bardziej w stron\u0119 owych dw\u00f3ch <span class=\"st\"><em>Bunte Bl\u00e4tter<\/em> z<\/span> op. 99, kt\u00f3re zagra\u0142 na drugi i trzeci bis &#8211; pierwszym by\u0142a II cz\u0119\u015b\u0107 <em>Koncertu f-moll<\/em> Bacha.<\/p>\n<p>Nelson Freire by\u0142 dzi\u015b naprawd\u0119 w formie, co bardzo cieszy. Poprzedni koncert zako\u0144czy\u0142 si\u0119 (prawie) Bachem, ten si\u0119 nim rozpocz\u0105\u0142 &#8211; by\u0142y to wy\u0142\u0105cznie transkrypcje dzie\u0142 organowych autorstwa Aleksandra Silotiego, Ferruccio Busoniego i Myry Hess, czyli najwa\u017cniejszych &#8222;transkryptor\u00f3w&#8221; Bacha (przyk\u0142ad z Egona Petri mieli\u015bmy ju\u017c pierwszego dnia festiwalu). Imponuj\u0105ce by\u0142o zr\u00f3\u017cnicowanie barw jak rejestr\u00f3w organowych.<\/p>\n<p><em>Fantazja<\/em> op. 17 Schumanna by\u0142a, jak dla mnie, interpretacyjnie zaskakuj\u0105ca. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107, to desperackie romantyczne rzucanie si\u0119, by\u0142o u niego jakby \u0142agodniejsze, jakby artysta chcia\u0142 powiedzie\u0107: to taka m\u0142odzie\u0144cza muzyka i m\u0142odzie\u0144cze porywy (kompozytor mia\u0142 26 lat), a wi\u0119c w gruncie rzeczy nie tak bardzo powa\u017cne. \u015arodkowa cz\u0119\u015b\u0107 zachowa\u0142a epicko\u015b\u0107, ale nie by\u0142a bohaterskim marszem. Fina\u0142 by\u0142 \u0142agodny i w tym kontek\u015bcie nie odbiera\u0142o si\u0119 go jak odpr\u0119\u017cenia po drugiej cz\u0119\u015bci. Bardzo ciekawe spojrzenie.<\/p>\n<p>W drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 mia\u0142 zosta\u0107 w\u0142\u0105czony kr\u00f3tki utw\u00f3r Zygmunta Stojowskiego &#8211; niestety pianista go nie przygotowa\u0142, do wykonanego wi\u0119c na pocz\u0105tku cyklu Heitora Villi-Lobosa <span class=\"st\"><em>A prole do beb\u00ea <\/em>(<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=p-02Wa19tQo\">tutaj<\/a> pierwsza i trzecia cz\u0119\u015b\u0107) doda\u0142 jeszcze <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=uhr1jwl3Hnc\">czwarty utw\u00f3r<\/a> z cyklu <em>Bachianas brasileiras<\/em>. I o ile w pierwszej cz\u0119\u015bci mi\u0119dzy Bachem a Schumannem zrobi\u0142 przerw\u0119, to zaraz po Villi-Lobosie rzuci\u0142 si\u0119 na <em>Sonat\u0119 h-moll<\/em> Chopina. No i wszystko \u015bwietnie, pi\u0119knie i ze zrozumieniem, tylko dok\u0105d si\u0119 tak spieszy\u0142? <em>Scherzo<\/em> pobi\u0142o chyba wszelkie rekordy, <em>Largo<\/em> te\u017c by\u0142o raczej <em>Allegrettem<\/em>, cho\u0107 ksi\u0119\u017cycowy nastr\u00f3j \u015brodkowego fragmentu uda\u0142o si\u0119 zachowa\u0107. W finale ju\u017c porz\u0105dnie przeszar\u017cowa\u0142, pod koniec si\u0119 nawet po\u015blizgn\u0105\u0142, ale dotrwa\u0142 do ostatniej nuty. Na bis dla uspokojenia by\u0142 <em>Mazurek<\/em> op. 17 nr 4, a na koniec zaskoczenie &#8211; efektowny <em>Dzie\u0144 weselny w Troldhaugen<\/em> op. 65 nr 6 Griega.<\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Charles Richard-Hamelin m\u00f3g\u0142 czu\u0107 si\u0119 zestresowany \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce gra przed Nelsonem Freire. Ale obaj maj\u0105 wiele wsp\u00f3lnego: nie popisuj\u0105 si\u0119, lecz muzykuj\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6687"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6687"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6687\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6689,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6687\/revisions\/6689"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6687"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6687"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6687"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}