
{"id":6731,"date":"2017-08-25T00:04:25","date_gmt":"2017-08-24T22:04:25","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6731"},"modified":"2017-08-25T00:08:16","modified_gmt":"2017-08-24T22:08:16","slug":"piec-koncertow-fortepianowych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/08\/25\/piec-koncertow-fortepianowych\/","title":{"rendered":"Pi\u0119\u0107 koncert\u00f3w fortepianowych"},"content":{"rendered":"<p>Bez \u017cadnych dodatk\u00f3w, na dw\u00f3ch koncertach, ka\u017cdy inny i wykonany przez kogo\u015b innego. Tak to chyba jeszcze na Chopiejach nie by\u0142o.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Po po\u0142udniu w Studiu im. Lutos\u0142awskiego po raz drugi wyst\u0105pi\u0142a Orkiestra XVIII Wieku, tym razem z dyrygentem &#8211; Kennethem Montgomery, z kt\u00f3rym (m.in.) stale wsp\u00f3\u0142pracuje. Chyba od czas\u00f3w <span class=\"st\">Br\u00fcggena<\/span> przyzwyczaili si\u0119 do dyrygenta, kt\u00f3ry siedzi na krze\u015ble. W ka\u017cdym razie my\u015bla\u0142am, \u017ce dzi\u0119ki niemu Alexander Melnikov poczuje si\u0119 odci\u0105\u017cony i zagra precyzyjniej. Niestety, niewiele to da\u0142o. Gra\u0142 zamaszy\u015bcie i ogni\u015bcie, co wi\u0105za\u0142o si\u0119 ze zbyt szybkimi tempami, a w konsekwencji z kolejnym &#8222;festiwalem s\u0105siad\u00f3w&#8221;. A ju\u017c rekord pobi\u0142 w bisie &#8211; <em>Preludium<\/em> op. 28 nr 3 Chopina, zap\u0119dzonym poza granice mo\u017cliwo\u015bci.<\/p>\n<p>Drugi punkt programu by\u0142 bardzo dziwny. Z popularnego <em>Koncertu a-moll<\/em> Schumanna Alexei Zuev (gra\u0142 ju\u017c na festiwalu recital w 2009 r. i <em>Koncert a-moll<\/em> Griega w 2014 r.) zrobi\u0142 rzecz kompletnie manieryczn\u0105. Stosowa\u0142 nieustaj\u0105ce rubata, tak \u017ce w og\u00f3le nie odczuwa\u0142o si\u0119 \u017cadnego pulsu. Wydaje si\u0119, \u017ce pr\u00f3bowa\u0142 stworzy\u0107 interpretacj\u0119 historyczn\u0105 na historycznym instrumencie (erard 1849, najcz\u0119\u015bciej na festiwalu u\u017cywany), nas\u0142uchawszy si\u0119 starych nagra\u0144 i pr\u00f3buj\u0105c to jeszcze pog\u0142\u0119bi\u0107. Kto wie, mo\u017ce tak si\u0119 wtedy rzeczywi\u015bcie gra\u0142o; dla dzisiejszego ucha jest to trudne do zniesienia, wr\u0119cz niezno\u015bne. Bis by\u0142 ju\u017c bez tych wygibas\u00f3w, ale zn\u00f3w nie wiem, co to by\u0142o&#8230; w ka\u017cdym razie z zupe\u0142nie innej epoki.<\/p>\n<p>W FN przeszli\u015bmy ju\u017c do wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci, gra\u0142a Sinfonia Varsovia pod batut\u0105 Grzegorza Nowaka, w dw\u00f3ch pierwszych utworach grano na steinwayu, w trzecim &#8211; na Shigeru Kawai (wiadomo, kto). Na pocz\u0105tek Sergei Kasprov, ucze\u0144, a obecnie asystent Lubimova (te\u017c by\u0142 tu w 2009 r.) zagra\u0142 <em>I Koncert fortepianowy<\/em> Milija Ba\u0142akiriewa. Kompozytor, gdy go napisa\u0142, mia\u0142 19 lat i by\u0142 zakochany w tw\u00f3rczo\u015bci Chopina, co w tym utworze bardzo s\u0142ycha\u0107. Dobrze, \u017ce przypominamy tu o tej postaci, bo kult Chopina wiele mu zawdzi\u0119cza, \u0142\u0105cznie z pomnikiem w \u017belazowej Woli, kt\u00f3rego postawienia by\u0142 inicjatorem. Samo dzie\u0142o nie jest wybitne, ale ma sw\u00f3j wdzi\u0119k; jest to w\u0142a\u015bciwie jedna cz\u0119\u015b\u0107, by\u0107 mo\u017ce utw\u00f3r zosta\u0142 nieuko\u0144czony. Pianista zagra\u0142 go bardzo porz\u0105dnie i zszed\u0142 z estrady bez bisu, jak zreszt\u0105 ca\u0142a tr\u00f3jka wieczornych solist\u00f3w.<\/p>\n<p><em>Koncert f-moll<\/em> Chopina po kompozycji Ba\u0142akiriewa brzmi raczej druzgoc\u0105co dla tego drugiego; napisany w tym samym wieku, ale ju\u017c ca\u0142kowicie dojrza\u0142y i genialny. Wyst\u0105pi\u0142a w nim r\u00f3wnie\u017c solidna firma &#8211; Krzysztof Jab\u0142o\u0144ski, przyj\u0119ty przez publiczno\u015b\u0107 ciep\u0142o. Ale i tak wszyscy czekali\u015bmy na wielki fina\u0142, czyli <em>II Koncert<\/em> Rachmaninowa w wykonaniu Pletneva. Trzeba przyzna\u0107, \u017ce jego spos\u00f3b gry jest znakomit\u0105 odtrutk\u0105 na kiczowisko. Wszelkie rozlewno\u015bci tego utworu pianista traktuje ch\u0142odno, cho\u0107 nie zdawkowo. Zamiast emocji jest gra barwami i dynamik\u0105. D\u017awi\u0119k Shigeru Kawai, momentami bardzo mi\u0119kki, skojarzy\u0142 mi si\u0119 tym razem z futrem noszonym zim\u0105. Polarn\u0105, syberyjsk\u0105 zim\u0105. Ta zima mnie tak wci\u0105gn\u0119\u0142a, \u017ce nie by\u0142am w stanie &#8211; w przeciwie\u0144stwie do wi\u0119kszo\u015bci publiczno\u015bci &#8211; zrobi\u0107 stojaka i bi\u0107 z entuzjazmem brawo. Tak to ju\u017c z tym pianist\u0105 mam. Ale bez w\u0105tpienia jest wielki.<\/p>\n<p>PS. Dla rozlu\u017anienia atmosfery po tym ch\u0142odzie: szuka\u0142am na blogu, czy napisa\u0142am co\u015b o recitalu Kasprova &#8211; i okazuje si\u0119, \u017ce nie, bo <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2009\/08\/26\/dzien-solistow\/\">towarzystwo blogownicze si\u0119 rozhasa\u0142o<\/a>. To tak dla pokazania, czym bywa\u0142o kiedy\u015b to miejsce. Co przypomina, \u017ce za par\u0119 dni min\u0105 dwa lata, jak nie ma z nami nieod\u017ca\u0142owanego <strong>Bobika<\/strong>&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bez \u017cadnych dodatk\u00f3w, na dw\u00f3ch koncertach, ka\u017cdy inny i wykonany przez kogo\u015b innego. Tak to chyba jeszcze na Chopiejach nie by\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6731"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6731"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6731\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6734,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6731\/revisions\/6734"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6731"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6731"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6731"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}