
{"id":6742,"date":"2017-08-27T12:04:22","date_gmt":"2017-08-27T10:04:22","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6742"},"modified":"2017-08-27T12:09:45","modified_gmt":"2017-08-27T10:09:45","slug":"cztery-koncerty-plus-piaty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/08\/27\/cztery-koncerty-plus-piaty\/","title":{"rendered":"Cztery koncerty plus pi\u0105ty"},"content":{"rendered":"<p>Cztery na jednym, pi\u0105ty &#8211; po zmianie programu &#8211; na drugim, czyli na recitalu Piotra Anderszewskiego, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 koncertem kameralnym.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Orkiestra XVIII Wieku w sobotnie popo\u0142udnie w Studiu im. Lutos\u0142awskiego pokazywa\u0142a si\u0119 tym razem z innej jeszcze strony: trzech jej muzyk\u00f3w wyst\u0105pi\u0142o w rolach solowych. Pierwszy waltornista Teunis van der Zwart na rogu naturalnym zagra\u0142 <em>Koncert Es-dur<\/em> KV 495 Mozarta i by\u0142a to rewelacja. Ten sam koncert, kt\u00f3rzy m\u0142odzi waltorni\u015bci na wsp\u00f3\u0142czesnych instrumentach t\u0142uk\u0105 w ka\u017cdej szkole, mo\u017cna na rogu naturalnym zagra\u0107 nie tylko bez kiksu, ale i z wyrazem. Orkiestra zagra\u0142a bez dyrygenta; w takich momentach czuje si\u0119, \u017ce duch Fransa Br\u00fcggena wci\u0105\u017c jest pomi\u0119dzy nimi.<\/p>\n<p>Kenneth Montgomery do\u0142\u0105czy\u0142 (tak to odczuwam) na dwa kolejne utwory. Niestety z programu wypad\u0142 <em>Koncert na tr\u0105bk\u0119 Es-dur<\/em> Haydna w wykonaniu pierwszego tr\u0119bacza &#8211; a bardzo szkoda, bo us\u0142yszeliby\u015bmy go r\u00f3wnie\u017c na tr\u0105bce naturalnej. W zast\u0119pstwie z drugiego pulpitu wiolonczel (koncertmistrzem jest od lat Richte van der Meer) wyszed\u0142 Albert Br\u00fcggen, z tych Br\u00fcggen\u00f3w, bodaj bratanek Fransa, by zagra\u0107 r\u00f3wnie\u017c Haydna &#8211; <em>Koncert D-dur<\/em>. Chyba ostatnio rzadko grywa solo, bo mia\u0142 wyra\u017ane k\u0142opoty intonacyjne &#8211; Haydn napisa\u0142 wi\u0119kszo\u015b\u0107 partii w wysokim rejestrze, kt\u00f3rego na co dzie\u0144 w orkiestrze si\u0119 nie u\u017cywa&#8230;<\/p>\n<p>Trzecim solist\u0105-cz\u0142onkiem orkiestry, znanym szeroko r\u00f3wnie\u017c z indywidualnych dokona\u0144, by\u0142 pierwszy klarnecista Eric Hoeprich, kt\u00f3ry na zam\u00f3wienie festiwalu nauczy\u0142 si\u0119 <em>Koncertu klarnetowego<\/em> Karola Kurpi\u0144skiego. Jaka szkoda, \u017ce tylko pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 tego utworu si\u0119 zachowa\u0142a &#8211; jest tak zgrabny i wdzi\u0119czny, \u017ce nie tylko sala wybuchn\u0119\u0142a owacjami, ale te\u017c orkiestra. Ten koncert warto upowszechnia\u0107 po \u015bwiecie &#8211; u nas w\u015br\u00f3d adept\u00f3w klarnetu jest a\u017c za dobrze znany i wydawa\u0142 si\u0119 zbanalizowany; trzeba go po prostu us\u0142ysze\u0107 w takim wspania\u0142ym wykonaniu.<\/p>\n<p>Na koniec tego popo\u0142udnia do erarda z 1835 r. zasiad\u0142 Howard Shelley i od niego poprowadzi\u0142 orkiestr\u0119 w <em>Koncercie fortepianowym E-dur<\/em> J\u00f3zefa Krogulskiego. <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2014\/08\/23\/avdeeva-i-roznosci\/\">Trzy lata temu<\/a> ten utw\u00f3r by\u0142 wykonany przez Tobiasa Kocha i <span class=\"st\">Concerto K\u00f6ln<\/span>; cho\u0107 uwielbiam Kocha, mam wra\u017cenie, \u017ce wykonanie Shelleya by\u0142o jeszcze lepsze.<\/p>\n<p>Wiecz\u00f3r w Filharmonii Narodowej by\u0142 od dawna oczekiwany, ale wci\u0105\u017c po drodze zmienia\u0142 kszta\u0142ty. Ostatecznie po przepi\u0119knie zagranym przez <span class=\"st\">Apollon Musag\u00e8te Quartett <em>II Kwartecie &#8222;Przes\u0142ania&#8221;<\/em> Andrzeja Panufnika (muzycy b\u0119d\u0105 w najbli\u017cszym czasie nagrywa\u0107 wszystkie jego trzy kwartety na p\u0142yt\u0119 dla NIFC; szykuje si\u0119 jeszcze jedna ich p\u0142yta z muzyk\u0105 polsk\u0105, ale chyba na razie nie mog\u0119 o tym pisa\u0107) zamiast zagra\u0107 zaraz potem zeszyt II <em>Na zaro\u015bni\u0119tej \u015bcie\u017cce<\/em> Leo\u0161a Jan\u00e1\u010dka, kt\u00f3ry \u015bwietnie by pod wzgl\u0119dem muzycznym pasowa\u0142 w tym miejscu, Piotr Anderszewski zdecydowa\u0142 si\u0119 rozpocz\u0105\u0107 sw\u00f3j wyst\u0119p <em>Polonezem-Fantazj\u0105<\/em> Chopina. Pocz\u0105tek by\u0142 bardzo obiecuj\u0105cy: podziwia\u0142am zarazem moc i intymno\u015b\u0107 brzmienia pocz\u0105tkowych akord\u00f3w i uzna\u0142am, \u017ce to najodpowiedniejszy ton dla tego fragmentu; niestety potem do g\u0142osu dosz\u0142y stresy, jakich jeszcze u tego pianisty na scenie nie widzia\u0142am. Szkoda bardzo. Ale w drugiej cz\u0119\u015bci koncertu poczu\u0142 si\u0119 ju\u017c ca\u0142kowicie bezpiecznie rozpoczynaj\u0105c w\u0142a\u015bnie od wspania\u0142ego Jan\u00e1\u010dka. A p\u00f3\u017aniej do\u0142\u0105czy\u0142 do niego kwartet plus kontrabasista S\u0142awomir Rozlach, by wsp\u00f3lnie wykona\u0107 <em>Koncert A-dur<\/em> KV 414. Fortepian by\u0142 ustawiony z ty\u0142u za smyczkowcami i by\u0142 dyskretny, ale nie przesadnie; wida\u0107, \u017ce arty\u015bci, kt\u00f3rzy pierwszy raz wsp\u00f3\u0142pracowali ze sob\u0105, znale\u017ali wsp\u00f3lny j\u0119zyk. I \u015bwietny, mocny bis na koniec (ju\u017c bez kontrabasisty): <em>Scherzo<\/em> z <em>Kwintetu<\/em> Szostakowicza.<\/span><\/p>\n<p>PS. Nie wiem, czy tu wspomina\u0142am, bo us\u0142ysza\u0142am o tym od re\u017cysera d\u017awi\u0119ku pod koniec lipca, ale szykuje si\u0119 kolejna znakomita p\u0142yta PA z Chamber Orchestra of Europe z dwoma ostatnimi koncertami Mozarta. Kiedy &#8211; trudno jeszcze powiedzie\u0107, bo maj\u0105 by\u0107 drobne dogrywki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cztery na jednym, pi\u0105ty &#8211; po zmianie programu &#8211; na drugim, czyli na recitalu Piotra Anderszewskiego, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 koncertem kameralnym.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6742"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6742"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6742\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6747,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6742\/revisions\/6747"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6742"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6742"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6742"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}