
{"id":6768,"date":"2017-09-03T01:11:19","date_gmt":"2017-09-02T23:11:19","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6768"},"modified":"2017-09-03T01:11:19","modified_gmt":"2017-09-02T23:11:19","slug":"farnace-z-niespodziankami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/09\/03\/farnace-z-niespodziankami\/","title":{"rendered":"Farnace z niespodziankami"},"content":{"rendered":"<p>III Festiwal Oper Barokowych zosta\u0142 zainaugurowany w Teatrze Stanis\u0142awowskim kolejn\u0105 polsk\u0105 prapremier\u0105 &#8211; <em>Farnace<\/em> Antonia Vivaldiego.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Anna Radziejewska, kt\u00f3ra jest wsp\u00f3\u0142inicjatork\u0105 i organizatork\u0105 pracy artystycznej festiwalu, a przy tym najg\u0142\u00f3wniejsz\u0105 jego gwiazd\u0105, opowiada, \u017ce wraz z dyrektor artystyczn\u0105 Liliann\u0105 Stawarz opracowa\u0142y wykonan\u0105 wersj\u0119 opieraj\u0105c si\u0119 na dw\u00f3ch istniej\u0105cych &#8211; og\u00f3lnie wiadomo pono\u0107 o sze\u015bciu. W jednej z wersji nie by\u0142o aktu trzeciego. Nie wiem, na czym si\u0119 w takim razie ko\u0144czy\u0142o, ale ten koniec, jaki mamy, jest totalnym zaskoczeniem, przy kt\u00f3rym mo\u017cna lekko zg\u0142upie\u0107. Nie b\u0119d\u0119 tu pisa\u0107, na czym owo zaskoczenie polega, bo jeszcze dwa spektakle przed nami, na kt\u00f3re mo\u017ce kto\u015b z Fr\u0119dzelk\u00f3w si\u0119 uda, wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 robi\u0107 spoilera&#8230;<\/p>\n<p>Pozostan\u0119 wi\u0119c przy niespodziankach obsadowych. Absolutnie nie jest niespodziank\u0105, \u017ce Radziejewska w swej tytu\u0142owej roli by\u0142a rewelacyjna; nie jest ni\u0105 te\u017c fakt, \u017ce najwi\u0119cej braw zebra\u0142 Kacper Szel\u0105\u017cek w roli Gilade (w ko\u0144cu ma wielu wielbicieli). To ostatnie zreszt\u0105 mnie specjalnie nie cieszy, bo szkoda by\u0142oby, gdyby spocz\u0105\u0142 na laurach, a jego braki (przy wspania\u0142ych danych) daj\u0105 si\u0119 niestety zauwa\u017cy\u0107 i to, czego teraz potrzebuje najbardziej, to dobry pedagog. No i jaka\u015b porz\u0105dna praca nad aktorstwem.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksz\u0105 jak dla mnie niespodziank\u0105 by\u0142a Urszula Kryger w roli nienawistnej kr\u00f3lowej Bereniki. Ta wspania\u0142a artystka niemal w og\u00f3le nie wyst\u0119puje na scenie operowej, ograniczaj\u0105c si\u0119 do kameralistyki i muzyki oratoryjnej &#8211; wyj\u0105tkiem w ostatnich latach by\u0142a <em>Czarodziejska g\u00f3ra<\/em> Paw\u0142a Mykietyna. Co wi\u0119cej, <em>Farnace<\/em> to by\u0142a jej pierwsza opera barokowa w \u017cyciu! Brawo za odwag\u0119, ale tak\u017ce za efekt &#8211; trzeba by\u0142o si\u0119 przestawi\u0107 na troch\u0119 inne \u015bpiewanie i inne wyra\u017canie emocji. Uda\u0142o si\u0119 znakomicie. Drug\u0105 niespodziank\u0105 by\u0142a El\u017cbieta Wr\u00f3blewska w roli Tamiri, \u017cony Farnace. Kiedy\u015b w WOK wydawa\u0142a si\u0119 kompletnie sztywna, cho\u0107 g\u0142os ma \u0142adny; teraz by\u0142o zupe\u0142nie inaczej, emocjonalnie, tak\u017ce aktorsko &#8211; mo\u017ce i dlatego, \u017ce wyst\u0119powa\u0142a z w\u0142asnym pi\u0119cioletnim synkiem, kt\u00f3ry te\u017c mia\u0142 swoj\u0105 rol\u0119. No i niespodzianka z dziedziny &#8222;nowe g\u0142osy&#8221; &#8211; \u015bwietna Joanna Krasuska-Motulewicz jako zalotna Selinda, siostra Farnace, kt\u00f3ra uwodzi dw\u00f3ch pan\u00f3w jednocze\u015bnie, by przeprowadzi\u0107 sw\u00f3j chytry plan. Ta mezzosopranistka<em>, <\/em>absolwentka warszawskiej uczelni, zwi\u0105zana jest z Oper\u0105 Podlask\u0105 i z Oper\u0105 we Frankfurcie. G\u0142os, prezencja, temperament sceniczny &#8211; wszystko \u015bwietne. Mniejsze obj\u0119to\u015bciowo role r\u00f3wnie\u017c trzyma\u0142y wysoki poziom, jak Pompeo (Jan Jakub Monowid) i Aquilino (Przemys\u0142aw Bai\u0144ski).<\/p>\n<p>Muzyka jest w wi\u0119kszo\u015bci schematyczna i prosta, ale &#8222;momenty&#8221; te\u017c s\u0105; najwi\u0119ksze przeboje to <em>Gelido in ogni vena<\/em> (Radziejewska przechodzi tu sam\u0105 siebie) czy &#8222;przyrodnicze&#8221; arie \u015bpiewane przez Gilade (czyli Kacpra Szel\u0105\u017cka). Co jest ciekawe w tym dziele, to jego obsada wokalna: cztery mezzosoprany, dwa kontratenory i tenor; ani jednego sopranu! Ca\u0142o\u015b\u0107 jest muzycznie znakomicie zrobiona przez Liliann\u0119 Stawarz; Royal Baroque Ensemble ma widoczn\u0105 przyjemno\u015b\u0107 z grania. Scenografia Pauliny Czernek (r\u00f3wnie\u017c autorki kostium\u00f3w) jest prosta i funkcjonalna. Re\u017cyseria Natalii Koz\u0142owskiej &#8211; to przede wszystkim interakcje mi\u0119dzy g\u0142\u00f3wnymi bohaterami; wida\u0107, \u017ce intensywnie pracowano w tej materii, jak r\u00f3wnie\u017c nad aktorskim rozruszaniem \u015bpiewak\u00f3w, ale te\u017c \u017ce w niejednym punkcie materia stawia\u0142a op\u00f3r. Nie ma jednak co narzeka\u0107 &#8211; og\u00f3lnie jest \u015bwietnie. Warto te\u017c zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce to kolejne (poza re\u017cyseri\u0105 \u015bwiate\u0142 i uk\u0142adem scen walki) prawie ca\u0142kowicie damskie przedsi\u0119wzi\u0119cie &#8211; jak zreszt\u0105 w og\u00f3le Stowarzyszenie Dramma per Musica.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>III Festiwal Oper Barokowych zosta\u0142 zainaugurowany w Teatrze Stanis\u0142awowskim kolejn\u0105 polsk\u0105 prapremier\u0105 &#8211; Farnace Antonia Vivaldiego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6768"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6768"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6768\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6769,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6768\/revisions\/6769"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6768"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6768"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6768"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}