
{"id":6796,"date":"2017-09-13T00:45:06","date_gmt":"2017-09-12T22:45:06","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6796"},"modified":"2017-09-13T11:06:09","modified_gmt":"2017-09-13T09:06:09","slug":"przebog-coz-to-za-szkarada","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/09\/13\/przebog-coz-to-za-szkarada\/","title":{"rendered":"Przeb\u00f3g! c\u00f3\u017c to za szkarada&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Nie bardzo rozumiem idei wystawiania scenicznego utworu przez re\u017cysera, kt\u00f3ry go nie rozumie, a co wi\u0119cej imputuje, \u017ce to kompozytor nie zrozumia\u0142 poety.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>To ju\u017c druga przygoda Paw\u0142a Passiniego z Moniuszk\u0105 po pami\u0119tnej <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/06\/27\/halka-z-folwarku-zwierzecego\/\"><i>Halce\u00a0<\/i>w Poznaniu<\/a> (a w\u0142a\u015bciwie trzecia, bo by\u0142a jeszcze <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/05\/11\/halka-od-haiti-do-wenecji\/\">przygoda na Haiti<\/a>, tyle \u017ce trudno to nazwa\u0107 re\u017cyseri\u0105).\u00a0Nie wiem, czemu propozycj\u0119 wyre\u017cyserowania r\u00f3wnie\u017c <em>Widm<\/em> skierowano w\u0142a\u015bnie do niego i czyj by\u0142 to pomys\u0142 &#8211; kogo\u015b, kto tamten spektakl widzia\u0142 i zapragn\u0105\u0142 podobnego cyrku, czy kogo\u015b, kto go nie widzia\u0142 i wydawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce re\u017cyser o znanym nazwisku, kt\u00f3ry ju\u017c si\u0119 przecie\u017c Moniuszk\u0105 zajmowa\u0142 (fakt, zajmowa\u0142 si\u0119, czy\u017c nie?), zrobi to dobrze. Ale ta zagadka jest w\u0142a\u015bciwie ma\u0142o istotna. Inn\u0105 zagadk\u0105 jest, dlaczego zrobiono wok\u00f3\u0142 tego tyle ha\u0142asu, dlaczego nagrywa\u0142a to TVP Kultura, no i ciekawe, co na to odpowiednie czynniki, mo\u017ce rzecz padnie ofiar\u0105 cenzury obyczajowej z powodu go\u0142ych biust\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p>Przed spektaklem przeczyta\u0142am rozmow\u0119 z Passinim w dodatku festiwalowym do &#8222;GW&#8221; i stamt\u0105d w\u0142a\u015bnie zaczerpn\u0119\u0142am owe s\u0142owa: &#8222;odnios\u0142em wra\u017cenie, \u017ce muzyka zupe\u0142nie nie przystaje do Mickiewiczowskiego tekstu, jakby kompozytor nie do ko\u0144ca chcia\u0142 wnikn\u0105\u0107 w istot\u0119 arcydramatu naszego wieszcza. (&#8230;) Pomy\u015bla\u0142em sobie, \u017ce Moniuszko chcia\u0142 najwa\u017cniejszy polski tekst dramaturgiczny umie\u015bci\u0107 w europejskiej tradycji muzycznej, mi\u0119dzy oratorium a oper\u0105, i w ten spos\u00f3b otworzy\u0107 na niego zachodniego s\u0142uchacza. Chcia\u0142 tego niezrozumia\u0142ego, zanurzonego w ludowej obrz\u0119dowo\u015bci poet\u0119 uczyni\u0107 zrozumia\u0142ym dla os\u00f3b wyros\u0142ych w innej kulturze. Dlatego zderza t\u0119 obrz\u0119dowo\u015b\u0107 z muzyk\u0105 operow\u0105 XIX w., szukaj\u0105c klucza dla zachodniej recepcji&#8221;.<\/p>\n<p>G\u0142upota na g\u0142upocie. Po pierwsze, Moniuszko pisa\u0142 <em>Widma<\/em> z my\u015bl\u0105 o polskim rynku i ani mu w g\u0142owie by\u0142o t\u0142umaczenie komukolwiek czegokolwiek. Po drugie, na europejskim rynku widma, upiory i z\u0142e duchy by\u0142y tak samo obecne, zw\u0142aszcza w szeroko rozumianej epoce romantyzmu, od Weberowskiego <em>Wolnego strzelca<\/em> pocz\u0105wszy. Taki by\u0142 j\u0119zyk epoki &#8211; a co mia\u0142 niby zrobi\u0107 Moniuszko, w jakim stylu pisa\u0107, mo\u017ce dwudziestowiecznym? \u015amiech na sali. Pisa\u0142, ma si\u0119 rozumie\u0107, w aktualnym stylu europejskim, jak go solidnie jego berli\u0144ski pedagog Carl Friedrich Rungenhagen nauczy\u0142.<\/p>\n<p>Nie b\u0119d\u0119 ju\u017c si\u0119 pastwi\u0107 nad reszt\u0105 tego wywiadu, bo cz\u0142owiek \u0142apie si\u0119 tylko za g\u0142ow\u0119 nad ludzk\u0105 ignorancj\u0105. Z niej jednak wynika to, co w NFM zosta\u0142o pokazane. Ca\u0142o\u015b\u0107 jest zdominowana przez warstw\u0119 plastyczno-kostiumow\u0105 (zn\u00f3w, jak w Poznaniu, autorstwa Zuzanny Srebrnej). Po ca\u0142ej sali przewalaj\u0105 si\u0119 potworne postacie-mutanty, kt\u00f3re Passini okre\u015bla jako zaczerpni\u0119te z malarstwa Zdzis\u0142awa Beksi\u0144skiego, ale tak naprawd\u0119 (jak u\u015bwiadomi\u0142 mnie kolega, ja za ma\u0142o si\u0119 na tym znam) w du\u017cym stopniu ze znanych dzie\u0142 popkultury: <em>Obcego<\/em>, teledysk\u00f3w Lady Gagi, stroj\u00f3w zespo\u0142u Rammstein. Re\u017cyser z premedytacj\u0105 nawi\u0105zuje do Syrii i problemu uchod\u017ac\u00f3w, pokazuj\u0105c w projekcji nad scen\u0105 \u0142\u00f3d\u017a nimi wype\u0142nion\u0105 w momencie, gdy mowa jest o poddanych Z\u0142ego Pana. Soli\u015bci \u015bpiewacy wyst\u0119puj\u0105 w kombinezonach i kaskach, Gu\u015blarz jest przebrany w szlafrok w kolorach \u017cydowskiego ta\u0142esu, a z rozsypanego po scenie piasku co i rusz wy\u0142aniaj\u0105 si\u0119 nagie postacie &#8211; \u017cywe trupy? Spektakl ma trzy warstwy: muzyczn\u0105 (schowan\u0105 gdzie\u015b z ty\u0142u), pantomimiczn\u0105 i aktorsk\u0105 &#8211; tu &#8222;wykazuje si\u0119&#8221; zw\u0142aszcza Mariusz Bonaszewski, kt\u00f3ry recytuje nie tylko rol\u0119 Starca, ale te\u017c kolejne role wszystkich duch\u00f3w, i robi to tak pretensjonalnie, \u017ce odnosi si\u0119 wra\u017cenie jakiej\u015b zgrywy.<\/p>\n<p>Muzyka jest wi\u0119c tak spostponowana, tak schowana, \u017ce ledwie daje si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, a szkoda. Ciekawie brzmi Moniuszko w wersji na instrumenty historyczne (Wroc\u0142awska Orkiestra Barokowa pod batut\u0105 Andrzeja Kosendiaka), ch\u00f3r \u015bpiewa r\u00f3wnie\u017c miejscowy, a z solist\u00f3w wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 Jaros\u0142aw Br\u0119k (Gu\u015blarz) i Aleksandra Kubas-Kruk (Zosia). Wsp\u00f3\u0142czu\u0142am im wszystkim &#8211; podobnie jak w <em>Halce<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie bardzo rozumiem idei wystawiania scenicznego utworu przez re\u017cysera, kt\u00f3ry go nie rozumie, a co wi\u0119cej imputuje, \u017ce to kompozytor nie zrozumia\u0142 poety.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6796"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6796"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6796\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6800,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6796\/revisions\/6800"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6796"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6796"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6796"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}