
{"id":6809,"date":"2017-09-19T12:11:11","date_gmt":"2017-09-19T10:11:11","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6809"},"modified":"2017-09-19T15:39:21","modified_gmt":"2017-09-19T13:39:21","slug":"duety-zespoly-obrazki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/09\/19\/duety-zespoly-obrazki\/","title":{"rendered":"Duety, zespo\u0142y, obrazki"},"content":{"rendered":"<p>Moj\u0105 obecno\u015b\u0107 na Warszawskiej Jesieni rozpocz\u0119\u0142am niedzielnym p\u00f3\u017anym wieczorem. Koncerty ko\u0144cz\u0105 si\u0119 po p\u00f3\u0142nocy, wi\u0119c zn\u00f3w przechodz\u0119 na system poranny.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W niedziel\u0119 zatem na Uniwersytecie Muzycznym wyst\u0105pi\u0142y dwa duety &#8211; oba z udzia\u0142em akordeonu. TWOgether Duo coraz rzadziej ju\u017c wyst\u0119puje wsp\u00f3lnie &#8211; zar\u00f3wno wiolonczelistka Magdalena Bojanowicz, jak akordeonista Maciej Fr\u0105ckiewicz maj\u0105 ju\u017c swoje w\u0142asne indywidualne drogi tw\u00f3rcze, solowe i zespo\u0142owe. Jednak czasem si\u0119 spotykaj\u0105 i jest to r\u00f3wnie dobre jak kiedy\u015b, gdy otrzymali Paszport &#8222;Polityki&#8221; &#8211; w ko\u0144cu to znakomici muzycy i \u015bwietnie si\u0119 znaj\u0105. Drugi duet Duo Van Vliet, za\u0142o\u017cony przez wroc\u0142awskiego akordeonist\u0119 Rafa\u0142a \u0141uca i brytyjskiego altowiolisty Iana Andersona, kt\u00f3rzy poznali si\u0119 na studiach w Londynie. Na pocz\u0105tek Fr\u0105ckiewicz wykona\u0142 (\u015bwietnie) <em>Capriccio<\/em> Andrzeja Krzanowskiego z 1983 r. &#8211; to muzyka o jakiej\u015b niesamowitej czysto\u015bci, kt\u00f3ra si\u0119 nie starzeje. Reszta wykonanych kompozycji powsta\u0142a ju\u017c wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie, w ostatnich dw\u00f3ch latach, z wyj\u0105tkiem wykonanego przez ca\u0142\u0105 czw\u00f3rk\u0119 na fina\u0142 kr\u00f3tkiego utworu Simona Steena-Andersena sprzed kilkunastu lat &#8211; jak to u niego, muzyki gestu i \u017cartu. Muzyk\u0119 gestu, ale innego, uprawia r\u00f3wnie\u017c Tadeusz Wielecki w utworze <em>D\u017awi\u0119cz\u0119, wi\u0119c jestem<\/em> (TWOgether Duo). Tam by\u0142o z kolei podobnie jak w jego dzieci\u0119cych wyliczankach typu <em>Sia\u0142a baba mak<\/em> &#8211; stopniowe zast\u0119powanie jednych zwrot\u00f3w drugimi i tworzenie w ten spos\u00f3b dw\u00f3ch r\u00f3wnoleg\u0142ych j\u0119zyk\u00f3w. Gesty (siadanie ty\u0142em do siebie) odgrywa\u0142y te\u017c pewn\u0105 rol\u0119 w <em>A-cordeON<\/em> Micha\u0142a Moca, za\u015b Wojtek Blecharz pope\u0142ni\u0142 <em>3rd phase<\/em> na dwa przestrojone akordeony i dwa metronomy (te pierwsze zag\u0142usza\u0142y te drugie). Elektronika odgrywa\u0142a wa\u017cn\u0105 rol\u0119 w utworach Miko\u0142aja Laskowskiego i Cezarego Duchnowskiego; ten ostatni (<em>cROSSFadE 2<\/em>) by\u0142 chyba najatrakcyjniejszym punktem ca\u0142ego koncertu: komputerowe d\u017awi\u0119ki, celowo niepi\u0119kne, przemieszczaj\u0105ce si\u0119 po sali i wpadaj\u0105ce w interakcj\u0119 z muzykami, te\u017c stanowi\u0142y swego rodzaju muzyk\u0119 gestu.<\/p>\n<p>Co\u015b chyba jest na rzeczy z mod\u0105 na gest &#8211; na poniedzia\u0142kowym koncercie wieczornym w sali kameralnej FN w wykonaniu zespo\u0142u Sp\u00f3\u0142dzielnia Muzyczna pierwszym utworem by\u0142 <em>Point Ones<\/em> Alexandra Schuberta, w kt\u00f3rym r\u00f3wnie\u017c gest jest istotny, a to przez sensor ruchu noszony przez dyrygenta &#8211; od jego ruch\u00f3w uzale\u017cniony by\u0142 kszta\u0142t d\u017awi\u0119k\u00f3w elektronicznych towarzysz\u0105cych zespo\u0142owi. Program by\u0142 bardzo zr\u00f3\u017cnicowany &#8211; od czystej muzyki, jak <em>Aus<\/em> Christophe&#8217;a Bertranda czy <em>shivers on speed<\/em> Brigitty Muntendorf po odtworzony happening muzyczny sprzed ponad p\u00f3\u0142 wieku &#8211; <em>Non-stop<\/em> Bogus\u0142awa Schaeffera (z wy\u015bwietlon\u0105 na ekranie grafik\u0105 tego utworu) i utw\u00f3r Jacka Sotomskiego <em>Dzi\u0119ki, Leszek<\/em> wyszydzaj\u0105cy najni\u017cszy popularny polski kicz. Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na m\u0142ody \u015bwietny zesp\u00f3\u0142, z\u0142o\u017cony z &#8222;sierot&#8221; po European Workshop for Contemporary Music prowadzonym od lat przez <span class=\"st\">R\u00fcdigera Bohna (jak wiadomo, jest to zesp\u00f3\u0142 m\u0142odzie\u017cowy, w kt\u00f3rym muzycy wci\u0105\u017c si\u0119 wymieniaj\u0105; w pi\u0105tek EWCM wyst\u0105pi w obecnym sk\u0142adzie). Muzycy, w wi\u0119kszo\u015bci z Krakowa (cho\u0107 gra tam te\u017c warszawski &#8222;weteran&#8221; Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski), zorganizowali si\u0119 sami i graj\u0105 dalej z zapa\u0142em i energi\u0105. Szczeg\u00f3ln\u0105 uwag\u0119 zwraca ogromnie dynamiczna pianistka Martyna Zakrzewska. Sp\u00f3\u0142dzielnia wyst\u0105pi te\u017c na tegorocznym Sacrum Profanum.<\/span><\/p>\n<p>W nocy w Teatrze Imka &#8211; szczeg\u00f3lne wydarzenie, koncert-spektakl, kt\u00f3rego kuratorem by\u0142a Monika Pasiecznik, muzykolo\u017cka zwi\u0105zana z &#8222;Glissandem&#8221; i &#8222;Odr\u0105&#8221; (swego czasu tak\u017ce ze &#8222;starym&#8221; &#8222;Ruchem Muzycznym&#8221;), a re\u017cyserk\u0105 Ewelina Pietrowiak. Wzi\u0119\u0142y w nim udzia\u0142 wokalistka Frauke Aulbert i pianistka Ma\u0142gorzata Walentynowicz. Program zosta\u0142 nazwany <span class=\"st\"><em>S\u00e9rie rose,<\/em><\/span> od tytu\u0142u utworu Pierre&#8217;a Jodlowskiego (a ten\u017ce tytu\u0142 &#8211; od francuskiego <a href=\"https:\/\/fr.wikipedia.org\/wiki\/S%C3%A9rie_rose\">serialu erotycznego <\/a>opartego na dzie\u0142ach literackich znanych autor\u00f3w; Jodlowski jest jednak autorem r\u00f3wnie\u017c serii bia\u0142ej, czarnej i b\u0142\u0119kitnej), i &#8211; jak nietrudno si\u0119 domy\u015bli\u0107 &#8211; jego tematem jest erotyka. W wi\u0119kszo\u015bci kobieca, po pierwsze z powodu wykonawczy\u0144, po drugie &#8211; bo niesie wi\u0119cej skojarze\u0144, no i cz\u0119\u015bciej tworz\u0105 j\u0105 m\u0119\u017cczy\u017ani; trzeba zreszt\u0105 powiedzie\u0107, \u017ce utwory kobiece r\u00f3wnie\u017c skupiaj\u0105 si\u0119 na sobie, tak wi\u0119c si\u0142\u0105 rzeczy to kobiety s\u0105 tu g\u0142\u00f3wnym obiektem. Program momentami zabawny &#8211; ciekawostk\u0105 by\u0142o przypomnienie dadaistycznej <em>Sonaty erotycznej<\/em> Erwina Schulhoffa z 1919 r. (wokalistka solo: cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza &#8211; gra wst\u0119pna, cz\u0119\u015b\u0107 druga &#8211; w\u0142a\u015bciwy akt, cz\u0119\u015b\u0107 trzecia &#8211; po, czyli gadanie, podmywanie si\u0119 i siusianie; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=i6BySOI8SM8\">tutaj <\/a>mo\u017cna j\u0105 us\u0142ysze\u0107 i zobaczy\u0107 jej zapis) &#8211; i dobrze skomponowany, cho\u0107 przyd\u0142ugi i ju\u017c pod koniec nu\u017c\u0105cy, bo ile\u017c mo\u017cna wys\u0142uchiwa\u0107 urywanych j\u0119k\u00f3w jak z porno. Ja poza tym jako\u015b tak mam, \u017ce mnie si\u0119 muzyka nijak z erotyk\u0105 nie kojarzy, oddzielam te dwie sprawy, kiedy brzmi muzyka w jakiejkolwiek formie, to na niej si\u0119 skupia moja uwaga &#8211; jakby kto wajch\u0119 prze\u0142\u0105czy\u0142. Mo\u017ce to skrzywienie zawodowe, a mo\u017ce rzeczywi\u015bcie \u0142\u0105czenie muzyki z erotyk\u0105 jest na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 naci\u0105gane? Dobre na kr\u00f3tki dowcip, ale niekoniecznie na p\u00f3\u0142toragodzinny spektakl. Ale wykonawczynie s\u0105 \u015bwietne i to ratuje spraw\u0119. One r\u00f3wnie\u017c poka\u017c\u0105 si\u0119 na Sacrum Profanum.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Moj\u0105 obecno\u015b\u0107 na Warszawskiej Jesieni rozpocz\u0119\u0142am niedzielnym p\u00f3\u017anym wieczorem. Koncerty ko\u0144cz\u0105 si\u0119 po p\u00f3\u0142nocy, wi\u0119c zn\u00f3w przechodz\u0119 na system poranny.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6809"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6809"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6809\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6814,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6809\/revisions\/6814"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6809"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6809"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6809"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}