
{"id":6827,"date":"2017-09-24T00:39:43","date_gmt":"2017-09-23T22:39:43","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6827"},"modified":"2017-09-24T00:39:43","modified_gmt":"2017-09-23T22:39:43","slug":"zakonczenie-z-gwizdkiem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/09\/24\/zakonczenie-z-gwizdkiem\/","title":{"rendered":"Zako\u0144czenie z gwizdkiem"},"content":{"rendered":"<p>Na fina\u0142 Warszawskiej Jesieni w wykonaniu Orkiestry FN pod batut\u0105 Jacka Kaspszyka zaplanowano \u017cart, kt\u00f3ry jednak nie do ko\u0144ca si\u0119 uda\u0142. Ale przynajmniej sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na weso\u0142o.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 za to efektownie, cho\u0107 kr\u00f3tko: <em>Fanfar\u0105 dla Los Angeles Philharmonic<\/em>, ostatnim uko\u0144czonym utworem Witolda Lutos\u0142awskiego. To by\u0142 jedyny element historyczny. P\u00f3\u017aniej by\u0142 utw\u00f3r <em>Im einem anderen Raum<\/em> ukrai\u0144skiej kompozytorki zamieszka\u0142ej w Monachium Anny Korsun, delikatne d\u017awi\u0119ki przesuwaj\u0105ce si\u0119 w minimalistycznej przestrzeni, troch\u0119 jak w \u015brodkowym okresie tw\u00f3rczo\u015bci Ligetiego. W pierwszej cz\u0119\u015bci wykonano jeszcze <em>The Cloud River<\/em> Wenchena Qina (kompozytor <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2014\/09\/26\/duzo-wschodu\/\">pojawia\u0142 si\u0119 ju\u017c<\/a> na Warszawskiej Jesieni) z solowym szengiem, na kt\u00f3rym gra\u0142a Yang Zheng &#8211; masy d\u017awi\u0119kowe przewala\u0142y si\u0119 w nim jak tytu\u0142owe chmury po niebie, a d\u017awi\u0119k instrumentu solowego, cho\u0107 s\u0142yszalny (troch\u0119 podobny do akordeonowego), wtapia\u0142 si\u0119 w brzmienie orkiestry.<\/p>\n<p>Po przerwie by\u0142o ju\u017c raczej weso\u0142o. Tzn. w\u0142oski kompozytor Francesco Filidei u\u017cywaj\u0105c w utworze <em>Fiori di Fiori<\/em> machania smyczk\u00f3w czy kr\u0119cenia plastikowymi rurami dla stworzenia efekt\u00f3w szmerowych stanowi\u0105cych aluzj\u0119 do brzmienia organ\u00f3w niekoniecznie czyni\u0142 to \u017cartem, ale u\u015bmiech wywo\u0142ywa\u0142. Od czasu do czasu pojawia\u0142y si\u0119 poci\u0119te fragmenty dzie\u0142 Frescobaldiego, by\u0142 to wi\u0119c kolejny przyk\u0142ad surkonwencjonalizmu. Utw\u00f3r dedykowany jest Salvatore Sciarrino, co wiele wyja\u015bnia.<\/p>\n<p>No i <em>Symphonic Piece<\/em> Piotra Tabakiernika. Podczas przerwy kr\u0105\u017cy\u0142y panie z biura Jesieni i rozdawa\u0142y karteczki z napisem &#8222;Bierzesz udzia\u0142 w wykonaniu <em>Symphonic Piece<\/em>&#8222;, a po drugiej stronie ka\u017cdy mia\u0142 co\u015b innego: ja np. &#8222;ponarzekaj na to i na tamto&#8221;. Nie by\u0142o zreszt\u0105 dla mnie jasne, czy to znaczy, \u017ce trzeba te konkretne s\u0142owa odczyta\u0107, czy zacz\u0105\u0107 g\u0142o\u015bno opowiada\u0107 np. \u017ce to jest pomys\u0142 do chrzanu. Ale i tak nic z tego nie wysz\u0142o, bo gdy Jacek Kaspszyk po poprowadzeniu wi\u0119kszo\u015bci utworu, wype\u0142nionego rozmaitymi zgrywami i wykrzykni\u0119ciami cz\u0142onk\u00f3w orkiestry, odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do publiczno\u015bci, nie pokaza\u0142 \u017cadnego znaku, co oczywi\u015bcie zosta\u0142o zrozumiane, \u017ce utw\u00f3r ju\u017c si\u0119 sko\u0144czy\u0142, i skwitowane brawami. Ale po chwili okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jednak nie. Z sali rozleg\u0142y si\u0119 przenikliwe gwizdki, na scenie zacz\u0119to si\u0119 obrzuca\u0107 kulkami papieru, no i na tym Jesie\u0144 si\u0119 zako\u0144czy\u0142a.<\/p>\n<p>Nie nale\u017cy jednak na podstawie tego utworu s\u0105dzi\u0107 o ca\u0142o\u015bci. Podsumowuj\u0105c: Warszawska Jesie\u0144 \u017cyje, naprawd\u0119. I ma publiczno\u015b\u0107. W FN by\u0142a \u015bwietna frekwencja, niemal ca\u0142a sala pe\u0142na, i to g\u0142\u00f3wnie m\u0142odych ludzi. Mo\u017cna si\u0119 wi\u0119c nie martwi\u0107 o jej przysz\u0142o\u015b\u0107. Ale te\u017c nie mo\u017cna spocz\u0105\u0107 na laurach. Poziom by\u0142 w tym roku wysoki i miejmy nadziej\u0119, \u017ce taki pozostanie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na fina\u0142 Warszawskiej Jesieni w wykonaniu Orkiestry FN pod batut\u0105 Jacka Kaspszyka zaplanowano \u017cart, kt\u00f3ry jednak nie do ko\u0144ca si\u0119 uda\u0142. Ale przynajmniej sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na weso\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6827"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6827"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6827\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6828,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6827\/revisions\/6828"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6827"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6827"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6827"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}