
{"id":6837,"date":"2017-09-30T01:14:29","date_gmt":"2017-09-29T23:14:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6837"},"modified":"2017-10-02T22:15:29","modified_gmt":"2017-10-02T20:15:29","slug":"czy-wszystko-jest-wazne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/09\/30\/czy-wszystko-jest-wazne\/","title":{"rendered":"Czy wszystko jest wa\u017cne?"},"content":{"rendered":"<p>Na pi\u0105tkowych koncertach Sacrum Profanum grano tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Eastmana, ale te\u017c kolejnych g\u0142\u00f3wnych postaci festiwalu.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Zesp\u00f3\u0142 Apartment House z Wielkiej Brytanii wyst\u0119puje na festiwalu dwukrotnie: w sobot\u0119 r\u00f3wnie\u017c b\u0119dzie gra\u0107 utwory Juliusa Eastmana. Zapowiada si\u0119 ciekawie, bo po pi\u0105tkowej produkcji wygl\u0105da na to, \u017ce to dobry zesp\u00f3\u0142. Zn\u00f3w zestawiono Eastmana wcze\u015bniejszego, w utworze <em>Stay On It<\/em> (1973), z p\u00f3\u017anym modlitewnym &#8211; <em>Hail Mary<\/em> (1984); kolejno\u015b\u0107 by\u0142a odwrotna. Najpierw \u015bpiewaczka odm\u00f3wi\u0142a troch\u0119 zdrowasiek, m\u00f3wi\u0105c, a potem \u015bpiewaj\u0105c i przebieraj\u0105c paciorki r\u00f3\u017ca\u0144ca, a towarzyszy\u0142a jej jedna linia melodyczna akompaniuj\u0105ca w fortepianie. Ten drugi utw\u00f3r by\u0142 raczej pogodny, bli\u017cszy Moondogowi (cho\u0107 jak si\u0119 tak zastanawia\u0142am, to panowie zapewne by si\u0119 nawzajem nie lubili) &#8211; muzyka repetycyjna.<\/p>\n<p>Jednak wa\u017cniejszy tego wieczoru by\u0142 drugi koncert &#8211; kwartetu Arditti. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, zastanawia\u0142am si\u0119, ile\u017c to Irvine Arditti ma lat, bo przecie\u017c pami\u0119tam go od zawsze, odk\u0105d chodz\u0119 na Warszawskie Jesienie. No c\u00f3\u017c, okazuje si\u0119, \u017ce po prostu wcze\u015bnie zacz\u0105\u0142 &#8211; za\u0142o\u017cy\u0142 kwartet maj\u0105c zaledwie 21 lat, w 1974 r. W formie nadal jest znakomitej, a reszta muzycznych partner\u00f3w r\u00f3wnie\u017c prezentuje wysoki poziom.<\/p>\n<p>I oni wzi\u0119li na warsztat Eastmana, ale by mogli to zrobi\u0107, potrzebna by\u0142a aran\u017cacja. Dokona\u0142 jej Tomasz Jakub Opa\u0142ka i mia\u0142 naprawd\u0119 ogrom roboty. Utw\u00f3r o prowokacyjnym tytule <em>Evil Nigger<\/em> z 1979 r. zapisany jest szeregami kropek na pi\u0119ciolinii, bez kresek taktowych, warto\u015bci rytmicznych i okre\u015blenia, jakie instrumenty maj\u0105 gra\u0107. Wykonywano go zreszt\u0105 najcz\u0119\u015bciej <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=8d9WDEPGDUU\">na fortepianach<\/a>, od dw\u00f3ch do czterech, wi\u0119c to, co powsta\u0142o na kwartet, a nawet trzy kwartety (dwa nagrane), by\u0142o w\u0142a\u015bciwie nowym, efektownym utworem. (Zastanawia\u0142am si\u0119, sk\u0105d znam temat przewijaj\u0105cy si\u0119 w tym utworze, nie m\u00f3wi\u0119 o pocz\u0105tkowym kr\u00f3tkim motywie, lecz dalszym, powolnym &#8211; i wysz\u0142o mi co\u015b \u015bmiesznego: fragment chora\u0142u z cyklu Francka <em>Preludium, chora\u0142 i fuga<\/em>.)<\/p>\n<p>R\u00f3wnie\u017c trzy kwartety zabrzmia\u0142y &#8211; mimo i\u017c na estradzie by\u0142 jeden &#8211; w\u00a0<em>IV Kwartecie smyczkowym<\/em>\u00a0Horatiu Radulescu, przedstawiciela kolejnego przedstawianego na festiwalu nurtu &#8211; spektralizmu rumu\u0144skiego (w sobot\u0119 kolejny koncert, ale z dzie\u0142ami innych spektralist\u00f3w: Iancu Dumitrescu i Any Marii Avram). G\u0119sty, intensywny utw\u00f3r trwaj\u0105cy prawie 50 minut; spektralizm to by\u0142 nier\u00f3wnomiernie temperowany, a czasem brzmia\u0142y jakby prymitywne folkowe motywy &#8222;fujarkowe&#8221; (najpewniej by\u0142y to fla\u017colety). Nie wszyscy wytrzymali, ale mnie to wci\u0105gn\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>Irlandka Jennifer Walshe to kolejna bohaterka festiwalu, a tytu\u0142 jej utworu sta\u0142 si\u0119 jego has\u0142em. <em>Everything Is Important<\/em> na kwartet, g\u0142os (w tej niezwykle wszechstronnej roli sama kompozytorka) i obraz jest utworem zaliczanym do sztuki postinternetowej, czyli czerpi\u0105cej z internetowego \u015bmietniska i odzwierciedlaj\u0105cej wp\u0142yw, jaki sie\u0107 ma na nas. <a href=\"https:\/\/pasiecznik.wordpress.com\/2016\/09\/01\/jennifer-walshe\/\">Tutaj<\/a> ciekawy wywiad z kompozytork\u0105 &#8211; co do samego za\u015b utworu mia\u0142am mieszane odczucia (nazwa\u0142am to sobie <em>junk art<\/em>), by\u0142o to m\u0119cz\u0105ce, z powodu nieustaj\u0105cego kontaktu ze \u015bmieciowiskiem, w kt\u00f3rym rzeczywi\u015bcie wszystko jest wa\u017cne (cho\u0107 przecie\u017c wiemy, \u017ce niekoniecznie tak jest), ale tak\u017ce ze wzgl\u0119du na emocje, jakimi bucha\u0142a kompozytorka-\u015bpiewaczka (ca\u0142kowicie zaplanowane, ale intensywne), budzi\u0142o jednak podziw z powodu sprawno\u015bci. Postinternet jest coraz modniejszy, przyk\u0142ady spotykali\u015bmy cho\u0107by na ostatniej Warszawskiej Jesieni, b\u0119dzie te\u017c has\u0142em przysz\u0142orocznego wroc\u0142awskiego festiwalu Musica Polonica Nova. Mo\u017ce i on si\u0119 doczeka w ko\u0144cu jakiej\u015b wybitnej formy.<\/p>\n<p>I to tyle, je\u015bli chodzi o moj\u0105 obecno\u015b\u0107 na Sacrum Profanum. Rano ruszam do domu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na pi\u0105tkowych koncertach Sacrum Profanum grano tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Eastmana, ale te\u017c kolejnych g\u0142\u00f3wnych postaci festiwalu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6837"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6837"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6837\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6861,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6837\/revisions\/6861"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6837"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6837"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6837"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}