
{"id":6867,"date":"2017-10-06T23:44:08","date_gmt":"2017-10-06T21:44:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6867"},"modified":"2017-10-07T09:49:09","modified_gmt":"2017-10-07T07:49:09","slug":"powrot-pod-lipy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/10\/06\/powrot-pod-lipy\/","title":{"rendered":"Powr\u00f3t Pod Lipy"},"content":{"rendered":"<p>W pachn\u0105cej wci\u0105\u017c jeszcze farb\u0105 starej-nowej sali Staatsoper Unter den Linden obejrza\u0142am dzi\u015b rzadko grywane i praktycznie nie wystawiane, ale ciekawe dzie\u0142o Schumanna.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ostatecznie remont trwa\u0142 osiem lat i kosztowa\u0142 400 mln euro. Ale warto by\u0142o. Przerobiono bowiem projekt Richarda Paulicka z 1955 r., by poprawi\u0107 warunki akustyczne. Poprzednio pog\u0142os wynosi\u0142 tu 1,1 sekundy, obecnie 1,6. Jak to osi\u0105gni\u0119to? Podniesiono plafon o 4 m, a nad najwy\u017cszym, trzecim balkonem stworzono \u201egaleri\u0119 pog\u0142osow\u0105\u201d \u2013 pust\u0105 przestrze\u0144 zas\u0142oni\u0119t\u0105 a\u017curow\u0105 kratk\u0105, kt\u00f3ra harmonizuje z klasycystycznym stylem wn\u0119trza. To si\u0119 zdecydowanie op\u0142aci\u0142o: siedzia\u0142am na II balkonie po\u015brodku i s\u0142ysza\u0142am (a tak\u017ce widzia\u0142am) wszystko idealnie. Nie wiem, jak by\u0142o s\u0142ycha\u0107 na tym balkonie przed remontem, poniewa\u017c by\u0142am tam tylko raz i wtedy siedzia\u0142am na parterze (kolejne spektakle Staatsoper \u015bledzi\u0142am ju\u017c w Schillertheater, a budynek na UdL zwiedza\u0142am te\u017c w momencie rozwalenia). Inne prace, jakie wykonano przez te 8 lat, to totalna przer\u00f3bka drugiego budynku Staatsoper, mieszcz\u0105cego si\u0119 z ty\u0142u, obok Hedwigskirche; kiedy\u015b by\u0142y tam tylko magazyny, obecnie wygospodarowano tam porz\u0105dn\u0105 sal\u0119 pr\u00f3b i miejsce dla administracji, a tak\u017ce podziemny \u0142\u0105cznik dla obu budynk\u00f3w (na marginesie trzeba doda\u0107, \u017ce dodatkowym problemem \u2013 ca\u0142kiem podobnie jak we wroc\u0142awskim NFM \u2013 by\u0142y wody gruntowe, od kt\u00f3rych trzeba by\u0142o si\u0119 skutecznie odizolowa\u0107 &#8211; w ko\u0144cu Szprewa ca\u0142kiem blisko). Zdj\u0119cia zrobi\u0142am, wrzuc\u0119 po powrocie.<\/p>\n<p>Teraz o samym spektaklu. Nie b\u0119d\u0119 udawa\u0107, \u017ce znam si\u0119 na <em>Fau\u015bcie<\/em> Goethego (zw\u0142aszcza jego drugiej cz\u0119\u015bci), kt\u00f3ry jest sztuk\u0105 do\u015b\u0107 m\u0119tn\u0105 i skomplikowan\u0105, powszechnie uwa\u017can\u0105 za niesceniczn\u0105. Oczywi\u015bcie sam motyw naukowca paktuj\u0105cego z diab\u0142em jest nies\u0142ychanie no\u015bny i doczeka\u0142 si\u0119 nie tylko wielu wersji ludowych, ale tak\u017ce rozmaitych librett operowych, kt\u00f3rych prostot\u0105 i, co tu du\u017co gada\u0107, p\u0142asko\u015bci\u0105 sam Goethe zapewne by\u0142by wysoce zdegustowany (my\u015bl\u0119, \u017ce przede wszystkim oper\u0105 Gounoda, z Berliozem by\u0142oby mo\u017ce nieco inaczej, ale kto wie\u2026). Chcia\u0142 tam wpakowa\u0107, i wpakowa\u0142 zw\u0142aszcza w II cz\u0119\u015bci, sw\u00f3j \u015bwiatopogl\u0105d. I ciekawe, \u017ce uwa\u017ca\u0142, i\u017c narracji muzycznej opartej na tym dziele m\u00f3g\u0142by sprosta\u0107 tylko Mozart, wydaje si\u0119, \u017ce mia\u0142 na my\u015bli narracj\u0119 typu <em>Czarodziejskiego fletu<\/em>, gdzie akcja rozgrywa si\u0119 w fantastycznym \u015bwiecie, w kt\u00f3rym\u00a0spotykaj\u0105 si\u0119 dobre i z\u0142e duchy. Schumann pisz\u0105c swoje <em>Sceny z Fausta Goethego<\/em> stwierdzi\u0142, \u017ce kompozytor, kt\u00f3ry we\u017amie si\u0119 za to dzie\u0142o, \u201eskazuje si\u0119 na por\u00f3wnania do Mozarta\u201d. Ale zdaje si\u0119, \u017ce on by\u0142 pierwszym i ostatnim, kt\u00f3ry takie por\u00f3wnanie w og\u00f3le mia\u0142 na wzgl\u0119dzie. Nie powiem, jest par\u0119 takich miejsc w dziele Schumanna, gdzie mo\u017cna o Mozarcie pomy\u015ble\u0107. Jednak nie w ca\u0142ym, i bardzo dobrze.<\/p>\n<p>To jest naprawd\u0119 znakomita muzyka i chwa\u0142a Danielowi Barenboimowi, \u017ce j\u0105 wydoby\u0142 \u2013 czasem bywa nagrywana, lecz niezmiernie rzadko pojawia si\u0119 na koncertach, a tym bardziej na scenie. Zrobiono z ni\u0105 w Staatsoper co\u015b ciekawego: pomi\u0119dzy sceny muzyczne zilustrowane przez Schumanna wstawiono fragmenty teatralne, a ca\u0142o\u015b\u0107 zrealizowano w konwencji teatru w teatrze, nieco jarmarcznej (i estetyce rysunk\u00f3w szkolnych), co jest o tyle usprawiedliwione, \u017ce Doktor Faust by\u0142 jedn\u0105 z ulubionych postaci teatrzyk\u00f3w marionetek. Re\u017cyserowa\u0142 dyrektor Staatsoper J\u00fcrgen Flimm (prowadzi\u0142 oczywi\u015bcie dyrektor muzyczny Daniel Barenboim), scenografi\u0119 zaprojektowa\u0142 Markus L\u00fcpertz, a kostiumy \u2013 Ursula Kudrna. Wokalnie te\u017c by\u0142o wspaniale: g\u0142\u00f3wne m\u0119skie role wykonali obaj gwiazdorzy Staatsoper, Fausta \u2013 Roman Trekel, a Mefista \u2013 Ren\u00e9 Pape; ujmuj\u0105c\u0105 Gretchen by\u0142a nieznana mi dot\u0105d Elsa Dreisig. \u015awietne partie tenorowe wykonywa\u0142 Stephan R\u00fcgamer (Ariel, Pater Ecstaticus), wyr\u00f3\u017cni\u0142a si\u0119 te\u017c Katharina Kammerloher (Marthe, Sorge, Mater Gloriosa), a w jednej z pobocznych r\u00f3l wyst\u0105pi\u0142a Natalia Skrycka, absolwentka katowickiej Akademii Muzycznej i uczestniczka tutejszego Studia Operowego. Staatskapelle znakomita, a tak\u017ce oba ch\u00f3ry: mieszany oraz ch\u0142opi\u0119cy, kt\u00f3ry odgrywa Lemury (w grzecznych ubrankach i spiczastych czapeczkach). Fragmenty ch\u00f3ralne w tym utworze s\u0105 wspania\u0142e, trzeba przyzna\u0107.<\/p>\n<p>A po wyj\u015bciu mieli\u015bmy mo\u017cno\u015b\u0107 obejrze\u0107 iluminacj\u0119 na wa\u017cnych budynkach, \u00a0tak\u017ce Staatsoper, z okazji Festiwalu \u015awiat\u0142a w Berlinie (te\u017c zdokumentowa\u0142am troszk\u0119). I tak\u017ce dlatego warto by\u0142o nawet z przeszkodami przyjecha\u0107 do Berlina.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pachn\u0105cej wci\u0105\u017c jeszcze farb\u0105 starej-nowej sali Staatsoper Unter den Linden obejrza\u0142am dzi\u015b rzadko grywane i praktycznie nie wystawiane, ale ciekawe dzie\u0142o Schumanna.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6867"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6867"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6867\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6872,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6867\/revisions\/6872"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6867"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6867"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6867"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}