
{"id":6874,"date":"2017-10-12T22:19:43","date_gmt":"2017-10-12T20:19:43","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6874"},"modified":"2017-10-12T22:25:33","modified_gmt":"2017-10-12T20:25:33","slug":"jak-to-sie-robi-w-hamburgu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/10\/12\/jak-to-sie-robi-w-hamburgu\/","title":{"rendered":"Jak to si\u0119 robi w Hamburgu"},"content":{"rendered":"<p>Od dawna marzy\u0142am, \u017ceby zwiedzi\u0107\u00a0 fabryk\u0119 fortepian\u00f3w Steinway &amp; Sons. Marzenia czasem si\u0119 spe\u0142niaj\u0105 &#8211; w\u0142a\u015bnie wczoraj mi si\u0119 to uda\u0142o.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pretekstem by\u0142y obchody 25-lecia serii fortepian\u00f3w Boston, stworzonej w nowojorskiej fabryce. Przypomnijmy: pan Henry Steinway najpierw jako Heinrich Engelhard Steinweg budowa\u0142 instrumenty w swoje w\u0142asnej kuchni jeszcze w Niemczech, potem wyemigrowa\u0142 do Stan\u00f3w, zmieni\u0142 nazwisko i wraz z synami za\u0142o\u017cy\u0142 rodzinny biznes, fabryk\u0119 fortepian\u00f3w &#8211; w 1853 r., na Queens. Jednak nieca\u0142e trzy dekady p\u00f3\u017aniej, w 1880 r., otworzy\u0142 fabryk\u0119 na Europ\u0119 w Hamburgu w\u0142a\u015bnie. Tak wi\u0119c Stany by\u0142y pierwsze i wci\u0105\u017c dzia\u0142aj\u0105, cho\u0107 to hamburskie instrumenty s\u0105 s\u0142ynniejsze. Ale mo\u017ce dla nas Europejczyk\u00f3w?<\/p>\n<p>Boston zosta\u0142 wi\u0119c zaprojektowany \u0107wier\u0107 wieku temu jako instrument ta\u0144szy, dla tych, kt\u00f3rych nie sta\u0107 na prawdziwego steinwaya. P\u00f3\u017aniej powsta\u0142a jeszcze seria Essex (nie od brytyjskiego hrabstwa, ale od tego w stanie Massachusetts, niedaleko wi\u0119c Bostonu). Najnowszym pomys\u0142em, sprzed kilku lat, jest seria Spirio z wbudowanym mechanizmem elektronicznym, dzi\u0119ki kt\u00f3remu fortepian sam gra, i to specjalnie nagrane interpretacje znanych pianist\u00f3w zwi\u0105zanych ze Steinwayem, jak Lang Lang czy Yuja Wang. Ale mo\u017cna te\u017c wy\u0142\u0105czy\u0107 elektronik\u0119 i samemu na tym instrumencie gra\u0107. Takie to s\u0105 pomys\u0142y dla biznesu &#8211; trzeba by\u0142o troch\u0119 zej\u015b\u0107 w lud. Ale &#8222;prawdziwe&#8221; steinwaye, kt\u00f3re mo\u017cna nazwa\u0107 kr\u00f3lami w\u015br\u00f3d fortepian\u00f3w, nadal oczywi\u015bcie powstaj\u0105 i powstawa\u0107 na szcz\u0119\u015bcie b\u0119d\u0105.<\/p>\n<p>Firma \u015bwi\u0119ci wi\u0119c powstanie &#8222;rodziny steinway\u00f3w&#8221;, m.in. wypuszczeniem jubileuszowej limitowanej (poni\u017cej 200 instrument\u00f3w) Rainbow Collection, na kt\u00f3rych mo\u017cna sobie zam\u00f3wi\u0107 kolor wewn\u0119trznej strony klapy g\u0142\u00f3wnej &#8211; niebieski, czerwony, fioletowy, zielony, co tylko si\u0119 chce (na d\u017awi\u0119k to raczej nie wp\u0142ywa). Zaprosi\u0142a z tej okazji mi\u0119dzynarodow\u0105 grup\u0119 dziennikarzy i mia\u0142am zaszczyt znale\u017a\u0107 si\u0119 w\u015br\u00f3d nich. Pos\u0142uchali\u015bmy wszystkich &#8222;cz\u0142onk\u00f3w rodziny&#8221; podczas wtorkowego wieczornego przyj\u0119cia w fabryce &#8211; grali m\u0142odzi piani\u015bci z jesiennego festiwalu Steinwaya oraz &#8211; tak\u017ce jako konferansjer &#8211; wyst\u0105pi\u0142 tutejszy pianista jazzowy Joja Wendt.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia oprowadzono nas solidnie po fabryce. W\u0142a\u015bciwie manufakturze &#8211; praca r\u0105k stanowi 80 proc. Mogli\u015bmy podziwia\u0107 kolejno wszystkie etapy powstawania instrumentu. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 te\u017c, na kt\u00f3rych etapach mo\u017cna troch\u0119 oszcz\u0119dzi\u0107 &#8211; np. nie lakieruj\u0105c, nie poleruj\u0105c metalowej ramy ani nie maluj\u0105c literek na znaku firmowym, co robi si\u0119 pieczo\u0142owicie p\u0119dzelkiem na ka\u017cdym egzemplarzu. Takie ta\u0144sze (o t\u0119 mniejsz\u0105 ilo\u015b\u0107 godzin pracy) fortepiany ch\u0119tnie kupuj\u0105 studenci lub uczelnie.<\/p>\n<p>Ciekawe, \u017ce za\u0142oga jest w wi\u0119kszo\u015bci m\u0119ska, ale ju\u017c przy strojeniu czy kontroli jako\u015bci d\u017awi\u0119ku pojawiaj\u0105 si\u0119 kobiety. Tam po prostu trzeba precyzji i dobrego ucha jednocze\u015bnie. Og\u00f3lnie zesp\u00f3\u0142 musi by\u0107 zgrany, \u017ceby wszystko gra\u0142o, \u017ce tak si\u0119 muzycznie wyra\u017c\u0119. Dlatego r\u00f3\u017cne korporacyjne powiedzonka o rodzinie itd. nie ra\u017c\u0105 tak bardzo, kiedy pochodzi si\u0119 po fabryce i widzi si\u0119, jakiej wsp\u00f3\u0142pracy trzeba, \u017ceby wyprodukowa\u0107 tak wspania\u0142y przedmiot.<\/p>\n<p>Wi\u0119cej opowiada\u0107 tu nie musz\u0119 (b\u0119d\u0119 te\u017c pisa\u0142a tekst na papier) &#8211; mo\u017cna to i owo zobaczy\u0107 na zdj\u0119ciach. Do wpisu link mi nie wiem czemu nie wchodzi, wi\u0119c wrzucam w komentarzu poni\u017cej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od dawna marzy\u0142am, \u017ceby zwiedzi\u0107\u00a0 fabryk\u0119 fortepian\u00f3w Steinway &amp; Sons. Marzenia czasem si\u0119 spe\u0142niaj\u0105 &#8211; w\u0142a\u015bnie wczoraj mi si\u0119 to uda\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6874"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6874"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6874\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6883,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6874\/revisions\/6883"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6874"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6874"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6874"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}