
{"id":6894,"date":"2017-10-16T01:20:13","date_gmt":"2017-10-15T23:20:13","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6894"},"modified":"2017-10-16T01:20:55","modified_gmt":"2017-10-15T23:20:55","slug":"mojzesz-niespodzianka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/10\/16\/mojzesz-niespodzianka\/","title":{"rendered":"Moj\u017cesz-niespodzianka"},"content":{"rendered":"<p>Znamy Antona Rubinsteina jako pianist\u0119, pedagoga, za\u0142o\u017cyciela Konserwatorium Petersburskiego (jego brat Niko\u0142aj za\u0142o\u017cy\u0142 z kolei Konserwatorium Moskiewskie). Muzyki jego nie s\u0142yszeli\u015bmy, wi\u0119c trudno sobie by\u0142o wyobrazi\u0107, jaka jest.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Michai\u0142 Jurowski, kt\u00f3ry przyj\u0105\u0142 funkcj\u0119 pierwszego dyrygenta go\u015bcinnego Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus, stwierdzi\u0142 zapewne, \u017ce to znakomita okazja, by wsi\u0105\u015b\u0107 na swojego konika &#8211; od dawna marzy\u0142 o wykonaniu <em>Moj\u017cesza<\/em> Rubinsteina, a z m\u0142odzie\u017cow\u0105 orkiestr\u0105 \u0142atwiej by\u0142o tak szalone przedsi\u0119wzi\u0119cie przeprowadzi\u0107. Dzie\u0142o w ca\u0142o\u015bci trwa ponad cztery godziny, na koncert skr\u00f3cono je o 40 minut (najpierw zosta\u0142o nagrane w ca\u0142o\u015bci; album zapowiada si\u0119 na wiosn\u0119). Komu by si\u0119 chcia\u0142o takim czym\u015b zajmowa\u0107, je\u015bli nie m\u0142odym ludziom, kt\u00f3rzy na tym si\u0119 ucz\u0105 i s\u0105 zadowoleni, \u017ce robi\u0105 co\u015b nieznanego?<\/p>\n<p>&#8222;Rosjanie nazywaj\u0105 mnie Niemcem, Niemcy Rosjaninem, \u017bydzi chrze\u015bcijaninem, chrze\u015bcijanie \u017bydem, piani\u015bci kompozytorem, kompozytorzy pianist\u0105&#8221; &#8211; pisa\u0142 o sobie ironicznie Anton Rubinstein. Jego rodzice byli \u017bydami, ojciec z Berdyczowa, matka z Wroc\u0142awia z \u017byd\u00f3w zgermanizowanych &#8211; jednym z pierwszych j\u0119zyk\u00f3w Antona by\u0142 wi\u0119c niemiecki. Zas\u0142u\u017cony dla kultury rosyjskiej i bardzo tam ceniony jako pianista i organizator \u017cycia muzycznego, jako kompozytor by\u0142 mniej zauwa\u017cany, poniewa\u017c nie by\u0142 zbyt rosyjski, raczej kosmopolityczny (cho\u0107 jego uczniem by\u0142 przecie\u017c tak bardzo rosyjski Czajkowski). Niema\u0142o czasu sp\u0119dzi\u0142 za granic\u0105. Jako ch\u0142opiec pojecha\u0142 na kilka lat z siostr\u0105, bratem i matk\u0105 do Berlina &#8211; poznali tam Mendelssohna i Meyerbeera, kt\u00f3rzy s\u0142u\u017cyli im pomoc\u0105. W p\u00f3\u017aniejszych latach przemieszkiwa\u0142 cz\u0119sto w Niemczech, cho\u0107 wci\u0105\u017c powraca\u0142 do Rosji. Koncertowa\u0142, uczy\u0142, ale to kompozycja by\u0142a jego prawdziw\u0105 pasj\u0105. Jedn\u0105 z idei, kt\u00f3re go fascynowa\u0142y, by\u0142 pomys\u0142 &#8222;opery religijnej&#8221; &#8211; w tym gatunku napisa\u0142 nie tylko <em>Moj\u017cesza<\/em>, ale jeszcze par\u0119 dzie\u0142: <em>Makabeusze<\/em>, <em>Wie\u017c\u0119 Babel<\/em>, <em>Sulamit<\/em>, <em>Raj utracony<\/em>, <em>Kaina<\/em> i <em>Chrystusa<\/em>. <em>Moj\u017cesza<\/em> uzna\u0142 za swoje najlepsze dzie\u0142o. Grywano go z powodzeniem w r\u00f3\u017cnych miastach Europy, ale wy\u0142\u0105cznie w wersji koncertowej. Nawet w tej wersji jest drogie: wymaga wielkiej orkiestry, ch\u00f3ru, ch\u00f3ru dzieci\u0119cego i ca\u0142ego t\u0142umu solist\u00f3w. Dlatego te\u017c z czasem s\u0142uch o utworze zagin\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Jurowskiemu bardzo zale\u017ca\u0142o, by zrealizowa\u0107 t\u0119 partytur\u0119 &#8211; tak\u017ce ze wzgl\u0119d\u00f3w osobistych, poniewa\u017c jako r\u00f3wnie\u017c \u017byd odczuwa z kompozytorem pewn\u0105 wsp\u00f3lno\u015b\u0107 los\u00f3w. D\u0142ugo poszukiwa\u0142 partytury, w ko\u0144cu j\u0105 znalaz\u0142, dokona\u0142 opracowania i korekty. Na ile &#8211; nie zdradza. Tak czy owak by\u0142o warto. To naprawd\u0119 porz\u0105dna dramatyczna robota, cho\u0107 zdecydowanie sprawia wra\u017cenie oratorium; nie ma jednolitej akcji, jest ci\u0105g obraz\u00f3w, kt\u00f3re \u0142\u0105czy jedynie posta\u0107 Moj\u017cesza; ogromn\u0105 rol\u0119 maj\u0105 ch\u00f3ry. Jest to muzyka zdecydowanie z tradycji niemieckiej &#8211; Jurowski wspomina w tym kontek\u015bcie Beethovena i Schumanna, ja by\u0142abym raczej za Mendelssohnem i Brahmsem. Ale ciekawostk\u0105 jest wprowadzenie wyra\u017anych motyw\u00f3w orientalnych, wraz z instrumentacj\u0105. Utw\u00f3r jest te\u017c bardzo ilustracyjny, mo\u017cna w nim us\u0142ysze\u0107 wszystkie plagi egipskie \u0142\u0105cznie z \u017cabami i szara\u0144cz\u0105, rozst\u0105pienie si\u0119 Morza Czerwonego, grzmoty i b\u0142yskawice &#8211; ciekawy jest spos\u00f3b rozegrania pojawiaj\u0105cego si\u0119 parokrotnie G\u0142osu Boga, zw\u0142aszcza podczas og\u0142aszania przykaza\u0144: na tle kot\u0142\u00f3w, z wej\u015bciami organ\u00f3w.<\/p>\n<p>M\u0142odzie\u017c stara si\u0119, jak mo\u017ce; znakomity jest ch\u00f3r FN. Trudno wymienia\u0107 wszystkich solist\u00f3w, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich by\u0142a doskonale obsadzona. Najci\u0119\u017csz\u0105 robot\u0119 mia\u0142 Stanis\u0142aw Kufluyk w roli tytu\u0142owej. W sumie warto by\u0142o sp\u0119dzi\u0107 te kilka godzin w FN, a albumu, kiedy wyjdzie, b\u0119dzie warto pos\u0142ucha\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Znamy Antona Rubinsteina jako pianist\u0119, pedagoga, za\u0142o\u017cyciela Konserwatorium Petersburskiego (jego brat Niko\u0142aj za\u0142o\u017cy\u0142 z kolei Konserwatorium Moskiewskie). Muzyki jego nie s\u0142yszeli\u015bmy, wi\u0119c trudno sobie by\u0142o wyobrazi\u0107, jaka jest.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6894"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6894"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6894\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6897,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6894\/revisions\/6897"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6894"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6894"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6894"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}