
{"id":6915,"date":"2017-10-26T00:13:58","date_gmt":"2017-10-25T22:13:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6915"},"modified":"2017-10-26T00:15:29","modified_gmt":"2017-10-25T22:15:29","slug":"tym-razem-spiew","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/10\/26\/tym-razem-spiew\/","title":{"rendered":"Tym razem \u015bpiew"},"content":{"rendered":"<p>Dalszy ci\u0105g zaleg\u0142o\u015bci p\u0142ytowych. Tym razem &#8211; trzy ze \u015bpiewakami w g\u0142\u00f3wnych rolach.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Christian Gerhaher, Gerold Huber, <strong><span class=\"st\">Die sch\u00f6ne M\u00fcllerin<\/span><\/strong>, <em>Sony Classical 2017<\/em>. O kunszcie Gerhahera, jego wyczuciu, skromno\u015bci, dykcji nie musz\u0119 zapewnia\u0107. Co jest jeszcze ciekawego w tej p\u0142ycie, to przypomnienie, \u017ce Schubert nie wykorzysta\u0142 ca\u0142ego tekstu poematu Wilhelma <span class=\"st\">M\u00fcllera<\/span>. Gerhaher recytuje wi\u0119c zar\u00f3wno wst\u0119p i pos\u0142owie poety, jak cztery opuszczone przez kompozytora wiersze. Szczeg\u00f3lnie wzruszaj\u0105ca jest ostatnia pie\u015b\u0144, w kt\u00f3rej strumyk \u015bpiewa bohaterowi, kt\u00f3ry si\u0119 utopi\u0142, \u0142agodn\u0105 ko\u0142ysank\u0119. Gerhaher \u015bpiewa j\u0105 jakby nieco innym g\u0142osem; co\u015b w jej tonie przypomina s\u0142owa \u015amierci do Dziewczyny ze znanej pie\u015bni, albo te\u017c wabienie Kr\u00f3la Olch &#8211; z jeszcze innej znanej pie\u015bni. Ciarki chodz\u0105.<\/p>\n<p>Regula <span class=\"st\">M\u00fc<\/span>hlemann, La Folia Barockorchester, <strong>Cleopatra. Baroque Arias<\/strong>, <em>Sony Classical 2017<\/em>. Przyznam, \u017ce nie s\u0142ysza\u0142am wcze\u015bniej tej sopranistki &#8211; okazuje si\u0119, \u017ce \u015bpiewa\u0142a ju\u017c w Polsce: w Filharmonii Pozna\u0144skiej par\u0119 lat temu. M\u0142ody, wdzi\u0119czny i promienny g\u0142os, cho\u0107 mo\u017ce troch\u0119 zbyt dziewcz\u0119cy (ach, te uprzedzenia&#8230;) jak na wyrafinowan\u0105 Kleopatr\u0119. Bo w\u0142a\u015bnie ta posta\u0107 jest bohaterk\u0105 p\u0142yty. Z towarzyszeniem sympatycznego niemieckiego zespo\u0142u solistka \u015bpiewa arie Kleopatry autorstwa tw\u00f3rc\u00f3w z r\u00f3\u017cnych okres\u00f3w baroku, wczesnego i p\u00f3\u017anego: Carla Heinricha Grauna, Haendla, Hassego, Alessandra Scarlattiego, Johanna Matthesona i Antonia Sartoria, a tak\u017ce par\u0119 o innej tematyce &#8211; Giovanniego Legrenziego i Vivaldiego. W ostatnim numerze, Sartoria, arty\u015bci wyg\u0142upiaj\u0105 si\u0119 w stylu L&#8217;Arpeggiaty, a Regula nagle \u015bpiewa piosenkarskim altem, ale po chwili wszystko wraca do normy.<\/p>\n<p>Dorothee Mields, Hille Perl, La Folia Barockorchester, <strong><span class=\"st\">H\u00e4ndel<\/span>, <\/strong><em>Deutsche Harmonia Mundi 2017. <\/em>Ten sam zesp\u00f3\u0142, co na poprzedniej p\u0142ycie &#8211; oba albumy wypu\u015bci\u0142 akurat na swoje dziesi\u0119ciolecie. Obie solistki dobrze znamy w Polsce &#8211; sopranistka Dorothee wyst\u0119powa\u0142a kilkakrotnie na Chopinie i Jego Europie, gambistka Hille &#8211; na festiwalach firmowanych przez Cezarego Zycha. Trzonem p\u0142yty s\u0105 kantaty Haendla, dwie w\u0142oskie i jedna hiszpa\u0144ska &#8211; tu z pocz\u0105tku uderza nas zupe\u0142nie inny spos\u00f3b nagrania, g\u0142os solistki, pi\u0119kny i czysty, wydaje si\u0119 jaki\u015b nik\u0142y, ale po prostu jest mniej wyeksponowany. Taka wida\u0107 koncepcja nagrania, z czasem mo\u017cna si\u0119 przyzwyczai\u0107. Hille z kolei gra z continuo <em>Sonat\u0119 g-moll<\/em> HWV 364b, ciekawostk\u0105 s\u0105 te\u017c dwie instrumentalne <em>Chaconny G-dur<\/em>, a w tej ostatniej &#8211; znowu wyg\u0142upy, m.in. cytat z <em>Quodlibetu<\/em> z <em>Wariacji Goldbergowskich<\/em> Bacha oraz gitarowe rytmy (tu go\u015bcinnie partner Hille, Leo Santana). Czy to ten zesp\u00f3\u0142 tak ma, czy te\u017c to wci\u0105\u017c jest modne? Nie wiem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dalszy ci\u0105g zaleg\u0142o\u015bci p\u0142ytowych. Tym razem &#8211; trzy ze \u015bpiewakami w g\u0142\u00f3wnych rolach.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6915"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6915"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6915\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6920,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6915\/revisions\/6920"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6915"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6915"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6915"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}