
{"id":6960,"date":"2017-11-17T00:34:07","date_gmt":"2017-11-16T23:34:07","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6960"},"modified":"2017-11-17T00:34:07","modified_gmt":"2017-11-16T23:34:07","slug":"niespodzianki-spodziewane","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/11\/17\/niespodzianki-spodziewane\/","title":{"rendered":"Niespodzianki spodziewane"},"content":{"rendered":"<p>Dobry dzie\u0144 na Jazzowej Jesieni. Najpierw z nag\u0142ego zast\u0119pstwa John Medeski&#8217;s Mad Skillet, a potem wspania\u0142y Dave Holland z przyjaci\u00f3\u0142mi.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Nigdy specjalnie nie przepada\u0142am za Medeskim (zw\u0142aszcza w wersji Medeski, Martin &amp; Wood), ale ta wersja nawet mi si\u0119 podoba\u0142a. Mad Skillet uda\u0142o si\u0119 sprowadzi\u0107, poniewa\u017c zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 akurat par\u0119 dni temu na festiwalu Jazz Jantar. W Warszawie mieli\u015bmy okazj\u0119 s\u0142ucha\u0107 go na Warsaw Summer Jazz Days w zesz\u0142ym roku. Skwitowa\u0142am w\u00f3wczas ten wyst\u0119p dwoma zdaniami: &#8222;&#8230;nikt nie wiedzia\u0142, co to ma by\u0107 za projekt, a\u00a0okaza\u0142o si\u0119, \u017ce co\u015b na kszta\u0142t funky. Medeski gra\u0142 na hammondzie i\u00a0na fortepianie \u2013 czasem jednocze\u015bnie, a\u00a0w zespole dawa\u0142 si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 dekoracyjny i\u00a0ciekawie wykorzystany suzafon&#8221;. Tym razem suzafon (Kirk Joseph) nie tylko da\u0142 si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, ale cz\u0119sto wychodzi\u0142 na pierwszy plan ze swoj\u0105 specyficzn\u0105 podw\u00f3jn\u0105 rol\u0105 instrumentu zarazem basowego i melodycznego, a przy tym wnosz\u0105cego humor &#8211; troch\u0119 by\u0142o tak, jakby wpu\u015bci\u0142o si\u0119 s\u0142onia na estrad\u0119. Barwowo \u015bwietnie komponowa\u0142 si\u0119 zw\u0142aszcza z hammondem, ale i z gitar\u0105 (Will Bernard). Perkusista Terence Higgins by\u0142 bardzo sprawny, ale jaki\u015b jednop\u0142aszczyznowy. Mo\u017ce mniej interesuj\u0105ce by\u0142y utwory bluesowo-funkowe, za to by\u0142y i ciekawsze, przypominaj\u0105cy muzyk\u0119 do film\u00f3w noir. Odnosi\u0142o si\u0119 wra\u017cenie dobrej zabawy, kt\u00f3re by\u0142o zara\u017aliwe. Sam Medeski te\u017c w tym kontek\u015bcie zaskoczy\u0142 mnie pozytywnie.<\/p>\n<p>Ale drugi wyst\u0119p przy\u0107mi\u0142 pierwszy ca\u0142kowicie. Po raz kolejny s\u0142ucha\u0142am tego samego lub podobnego sk\u0142adu co na Warsaw Summer Jazz Days &#8211; tym razem z 2014 r., i stwierdzam, \u017ce w bielskim Beceku zdecydowanie lepiej si\u0119 s\u0142ucha ni\u017c w landarze w warszawskiej Soho Factory (nieistniej\u0105cej ju\u017c niestety). Nag\u0142o\u015bnienie jest lepszej jako\u015bci, jest nastr\u00f3j. Trzy lata temu na WSJD Dave Holland wyst\u0105pi\u0142 w swoim kwartecie Prism &#8211; z tego\u017c kwartetu pojawi\u0142 si\u0119 w Bielsku gitarzysta Robin Eubanks (brat znanego nam r\u00f3wnie\u017c puzonisty Kevina). W Warszawie grali z nimi jeszcze lubiany r\u00f3wnie\u017c tutaj pianista Craig Taborn oraz perkusista Eric Harland, kt\u00f3ry i tu si\u0119 pojawi, ale w ramach tria Chrisa Pottera. Z Hollandem i Eubanksem wyst\u0105pi\u0142 za to m\u0142ody Obed Calvaire, perkusista po prostu ognisty, ale subtelny zarazem. Wspania\u0142y nabytek. Holland i Eubanks rozmawiali sobie muzycznie jak starzy przyjaciele, a Calvaire by\u0142 \u0142\u0105cznikiem, kontrapunktem. By\u0142o po prostu transowo. Skomplikowane rytmy, obsesyjne niemal powt\u00f3rzenia, prawdziwy dialog &#8211; nie ma chyba (po nieod\u017ca\u0142owanym Charlie Hadenie) drugiego basisty, kt\u00f3ry by\u0142by tak melodyczny. Czysta poezja. I dzi\u015b, tak jak na koncercie przed trzema laty, pod koniec bywa\u0142o do\u015b\u0107 g\u0142o\u015bno, ale tym razem w og\u00f3le mi to nie przeszkadza\u0142o. Stojak by\u0142 automatyczny i powszechny, a arty\u015bci dali jeszcze bis i w sumie grali dwie godziny. Wygl\u0105da na to, \u017ce mieli te\u017c dobry dzie\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dobry dzie\u0144 na Jazzowej Jesieni. Najpierw z nag\u0142ego zast\u0119pstwa John Medeski&#8217;s Mad Skillet, a potem wspania\u0142y Dave Holland z przyjaci\u00f3\u0142mi.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6960"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6960"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6960\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6961,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6960\/revisions\/6961"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6960"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6960"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6960"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}