
{"id":6974,"date":"2017-11-26T22:35:58","date_gmt":"2017-11-26T21:35:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6974"},"modified":"2017-11-26T22:52:54","modified_gmt":"2017-11-26T21:52:54","slug":"papuga-kanta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/11\/26\/papuga-kanta\/","title":{"rendered":"Papuga Kanta"},"content":{"rendered":"<p>Pierwsz\u0105 (czy b\u0119d\u0105 nast\u0119pne?) oper\u0119 Leszka Mo\u017cd\u017cera <em>Immanuel Kant<\/em> wed\u0142ug dramatu Thomasa Bernharda, kt\u00f3rej premiera odby\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bnie w Operze Wroc\u0142awskiej,\u00a0 mo\u017cna widzie\u0107 w kategorii gorzkiego \u017cartu. Podobnie jak sam\u0105 sztuk\u0119.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ciekawostka: sztuk\u0119 wystawi\u0142 Krystian Lupa w\u0142a\u015bnie we Wroc\u0142awiu 20 lat temu. Troch\u0119 inaczej wywa\u017cy\u0142 akcenty i zrezygnowa\u0142 z zako\u0144czenia. W operze rzecz jest bli\u017csza orygina\u0142u. Libretto opracowa\u0142 Jerzy Lach, kt\u00f3ry &#8211; w\u00f3wczas jeszcze jako dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej &#8211; by\u0142 sprawc\u0105 zam\u00f3wienia (poprzez program Instytutu Muzyki i Ta\u0144ca &#8222;Zam\u00f3wienia kompozytorskie&#8221;). Pierwszy raz pokazano rzecz na zamkni\u0119tym spektaklu w Basenie Artystycznym w grudniu 2015 r. &#8211; musia\u0142 si\u0119 odby\u0107 jeszcze w danym roku, poniewa\u017c trzeba by\u0142o rozliczy\u0107 si\u0119 z dotacji. Po zmianie dyrekcji z wystawiania <em>Kanta<\/em> zrezygnowano. My\u015bl\u0119, \u017ce ostatecznie wysz\u0142o na dobre, bo utw\u00f3r wyl\u0105dowa\u0142 na prawdziwej scenie prawdziwej opery. Re\u017cyserowa\u0142 oczywi\u015bcie Lach; on tak\u017ce jest autorem efektownej scenografii przedstawiaj\u0105cej dwupoziomowy pok\u0142ad statku, kt\u00f3rym bohaterowie p\u0142yn\u0105 do Ameryki. Kostiumy zaprojektowa\u0142a celebrycka projektantka Ewa Minge, ale du\u017co tam wydziwia\u0144 nie by\u0142o &#8211; g\u0142\u00f3wnie kostiumy marynarskie, skromna czarna suknia pani Kantowej i jedyna bardziej rozbuchana kreacja z cekinami w stylu lat 20. XX w. &#8211; bohaterki okre\u015blanej jako Milionerka. Na pierwszej premierze &#8211; wczorajszej &#8211; \u015bpiewaczka mia\u0142a pono\u0107 sukni\u0119 czerwon\u0105; na dzisiejszej, drugiej premierze czarno-zielon\u0105.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie wizja Bernharda jest swobodn\u0105, absurdaln\u0105 fantazj\u0105, rozgrywa si\u0119 gdzie\u015b z p\u00f3\u0142tora wieku po \u015bmierci Kanta; posta\u0107 nazwana imieniem i nazwiskiem filozofa podr\u00f3\u017cuje tu do Ameryki (nigdy nie ruszy\u0142 si\u0119 z rodzinnego Kr\u00f3lewca &#8211; to zdanie jest zreszt\u0105 wykpiwane wielokrotnie) wraz z \u017con\u0105 (nigdy si\u0119 nie o\u017ceni\u0142). Jest te\u017c na tym statku wsz\u0119dobylska, g\u0142upiutka i rozgadana Milionerka, przysypiaj\u0105cy Kardyna\u0142 i inni. Kantowie podr\u00f3\u017cuj\u0105 z cudown\u0105 papug\u0105, kt\u00f3ra zapami\u0119tuje s\u0142owa swojego pana. Profesor co jaki\u015b czas pr\u00f3buje wyg\u0142osi\u0107 wyk\u0142ad, co ko\u0144czy si\u0119 zwykle na jednym urwanym zdaniu. I tak dalej. Stopniowo coraz bardziej odje\u017cd\u017ca i cho\u0107 pono\u0107 p\u0142ynie do Ameryki, by leczy\u0107 si\u0119 tam z za\u0107my, to na brzegu czekaj\u0105 na\u0144 ca\u0142kiem inni lekarze &#8211; z kaftanem.<\/p>\n<p>Dlaczego Bernhard tak potraktowa\u0142 akurat Kanta? Zapewne by\u0142 dla niego figur\u0105 my\u015bli o\u015bwieceniowej, racjonalno\u015bci, kt\u00f3ra jak wida\u0107 nie ma racji bytu w irracjonalnym \u015bwiecie. Jednocze\u015bnie ta racjonalno\u015b\u0107 jest na tyle zagmatwana, \u017ce mo\u017cna j\u0105 uzna\u0107 za zbyt skomplikowan\u0105 i trudn\u0105 na coraz bardziej prymitywniej\u0105cy \u015bwiat. Pojedyncze zdania, jakie wyg\u0142asza Herr Profesor &#8211; albo papuga powtarzaj\u0105ca jego s\u0142owa &#8211; brzmi\u0105 coraz bardziej absurdalnie, a gdy do\u0142\u0105czy si\u0119 jeszcze rozmaite dziwactwa bohatera, u\u017cycie kaftana staje si\u0119 bardziej zrozumia\u0142e. Ale w\u015br\u00f3d mn\u00f3stwa zda\u0144, jakie padaj\u0105 w tej sztuce, s\u0105 i nader aktualne, np. o upadaniu Europy i o mitologizowaniu Stan\u00f3w Zjednoczonych.<\/p>\n<p>Co napisa\u0142 do tej fantazji Mo\u017cd\u017cer? Muzyk\u0119 lekk\u0105 i gorzk\u0105 zarazem. Przy wchodzeniu na sal\u0119 wita\u0142 nas kwartet smyczkowy graj\u0105cy na g\u00f3rnym pok\u0142adzie <em>Nad pi\u0119knym, modrym Dunajem<\/em>; ten temat zreszt\u0105 p\u00f3\u017aniej powr\u00f3ci\u0142. Pierwszy akt troch\u0119 si\u0119 rozwleka\u0142, oparty na pogodnych, charakterystycznych dla Mo\u017cd\u017cera harmoniach, ale w stylistyce dalekiej od jazzu. Akt drugi, kr\u00f3tszy i bardziej zwarty, o wiele bardziej wci\u0105ga\u0142, harmonie stawa\u0142y si\u0119 coraz bardziej cierpkie, absurd narasta\u0142, a rytmy by\u0142y coraz bardziej taneczne &#8211; najwi\u0119cej tam by\u0142o z lekka skrzywionego tanga i walca. Prowadzi\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107 kolejny by\u0142y muzyk WOK &#8211; dyrygent Przemys\u0142aw Fiugajski. Odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce mo\u017cna by\u0142o zrobi\u0107 rzecz l\u017cej, z wi\u0119ksz\u0105 energi\u0105 i wdzi\u0119kiem.<\/p>\n<p>Co do \u015bpiewak\u00f3w, widzia\u0142am drug\u0105 obsad\u0119, ale s\u0105dz\u0119, \u017ce nie by\u0142a gorsza od pierwszej. Jerzy Lach &#8222;po\u017cyczy\u0142&#8221; do tego spektaklu kilka os\u00f3b z dawnej Warszawskiej Opery Kameralnej, a wi\u0119c w pierwszej obsadzie Immanuelem Kantem jest Artur Janda (w drugiej by\u0142 nim r\u00f3wnie\u017c \u015bwietny, cho\u0107 chyba zbyt m\u0142odo wygl\u0105daj\u0105cy Tomasz Rudnicki z miejscowego zespo\u0142u), Milionerk\u0105 w drugiej obsadzie &#8211; znakomita Agnieszka Koz\u0142owska, a pijanym Kapitanem &#8211; r\u00f3wnie\u017c satysfakcjonuj\u0105cy Wojciech Parchem. Pani\u0105 Kantow\u0105 dzi\u015b by\u0142a Aleksandra Opa\u0142a &#8211; s\u0142ysza\u0142am j\u0105 pierwszy raz i spodoba\u0142a mi si\u0119; podobno by\u0142a znakomita w roli Kopciuszka, na kt\u00f3ry to spektakl we Wroc\u0142awiu si\u0119 nie za\u0142apa\u0142am, tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o. Aleksander Zuchowicz, spec od r\u00f3l charakterystycznych w tutejszym teatrze, jako papuga Fryderyk by\u0142 po prostu rewelacyjny. Do papugi nale\u017cy puenta spektaklu, kt\u00f3rej zdradza\u0107 nie b\u0119d\u0119.<\/p>\n<p>Opera Mo\u017cd\u017cera rozpocz\u0119\u0142a tegoroczny wroc\u0142awski Festiwal Oper Wsp\u00f3\u0142czesnych, z kt\u00f3rego polecam zw\u0142aszcza go\u015bcinnego <em>Ubu Kr\u00f3la<\/em> Pendereckiego z Opery \u015al\u0105skiej w Bytomiu (2 grudnia).<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwsz\u0105 (czy b\u0119d\u0105 nast\u0119pne?) oper\u0119 Leszka Mo\u017cd\u017cera Immanuel Kant wed\u0142ug dramatu Thomasa Bernharda, kt\u00f3rej premiera odby\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bnie w Operze Wroc\u0142awskiej,\u00a0 mo\u017cna widzie\u0107 w kategorii gorzkiego \u017cartu. Podobnie jak sam\u0105 sztuk\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6974"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6974"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6974\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6981,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6974\/revisions\/6981"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6974"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6974"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6974"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}