
{"id":6989,"date":"2017-12-02T01:10:08","date_gmt":"2017-12-02T00:10:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=6989"},"modified":"2017-12-12T23:14:01","modified_gmt":"2017-12-12T22:14:01","slug":"haydn-ludowy-i-ludyczny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/12\/02\/haydn-ludowy-i-ludyczny\/","title":{"rendered":"Haydn ludowy i ludyczny"},"content":{"rendered":"<p>Piotr Anderszewski ostatnio obok koncert\u00f3w Mozarta (ju\u017c w styczniu kolejna p\u0142yta z Chamber Orchestra of Europe) grywa z orkiestrami kameralnymi <em>Koncert D-dur<\/em> Haydna. Mi\u0142o ten dobrze znany uczniom szk\u00f3\u0142 muzycznych utw\u00f3r us\u0142ysze\u0107 w innej ods\u0142onie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W ramach Festiwalu im. G.G. Gorczyckiego w czwartek w krakowskim ICE oraz w pi\u0105tek w NOSPR nasz pianista zagra\u0142 go z Sinfoniett\u0105 Cracovi\u0105 obok <em>Koncertu G-dur<\/em> KV 453 Mozarta. Niekt\u00f3re Fr\u0119dzelki by\u0142y te\u017c na koncercie w Krakowie, ja tylko w Katowicach. I cho\u0107 solista nadal nie znosi tej sali, a i fortepian uzna\u0142 za okropny (&#8222;samo szk\u0142o&#8221; itp.), to siedz\u0105c w publiczno\u015bci zupe\u0142nie si\u0119 tego nie odczuwa\u0142o.<\/p>\n<p>Co wi\u0119cej, artysta wydoby\u0142 z tego instrumentu chyba wszystko, co da\u0142o si\u0119 wydoby\u0107. Najbardziej niesamowite by\u0142y piana w obu cz\u0119\u015bciach wolnych koncert\u00f3w, aksamitne, delikatne, bliskie ciszy. Ale i forte by\u0142o d\u017awi\u0119czne i pe\u0142ne, \u017cadnego &#8222;szk\u0142a&#8221; si\u0119 nie s\u0142ysza\u0142o.<\/p>\n<p>Ka\u017cdy z koncert\u00f3w zosta\u0142 poprzedzony uwertur\u0105 tego samego kompozytora. Przed koncertem Haydna wi\u0119c by\u0142 wst\u0119p do jego <em>Armidy<\/em>, prowadzony od skrzypiec przez koncertmistrza (w przerwie s\u0142ysza\u0142am, jak ludzie si\u0119 zastanawiali, po co w\u0142a\u015bciwie s\u0105 dyrygenci, skoro orkiestra radzi sobie sama &#8211; a spr\u00f3bowali by tak np. Mahlera&#8230;). <em>Koncert<\/em> by\u0142 pe\u0142en troch\u0119 dzieci\u0119cej, a troch\u0119 ludowej prostoty, zabawny, z przymru\u017ceniem oka &#8211; poza woln\u0105, liryczn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105. Najbardziej &#8222;charakterny&#8221; by\u0142 fina\u0142 &#8211; prawdziwe <em>all&#8217;Ungarese<\/em> (w ko\u0144cu przy klawiaturze siedzia\u0142 p\u00f3\u0142-W\u0119gier). W pierwszej i drugiej cz\u0119\u015bci pianista zagra\u0142 kadencje w\u0142asnego autorstwa, odbiegaj\u0105ce nieco stylistycznie i harmonicznie od haydnowskiego kontekstu.<\/p>\n<p>Drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 rozpocz\u0119\u0142a uwertura do m\u0142odzie\u0144czego <em>Apolla i Hiacynta<\/em> Mozarta, a <em>Koncert G-dur<\/em> by\u0142 ju\u017c zagrany z subtelno\u015bci\u0105 i pietyzmem. I kadencje by\u0142y mozartowskie &#8211; kompozytor je pozostawi\u0142. Mozart to ju\u017c zupe\u0142nie inna sprawa, to przedziwne spl\u0105tanie prostoty i wyrafinowania zarazem. Cho\u0107 fina\u0142 w formie wariacji te\u017c ma pogodny, jakby ludowy temat, to zupe\u0142nie inaczej si\u0119 go odbiera. Zachwyt by\u0142 pe\u0142en i musia\u0142y nast\u0105pi\u0107 bisy. Najpierw wi\u0119c <span class=\"st\">Jan\u00e1\u010dek<\/span>, fragment z <em>Zaro\u015bni\u0119tej \u015bcie\u017cki<\/em>, potem fina\u0142 Haydna z orkiestr\u0105, wreszcie na koniec zn\u00f3w solo &#8211; pierwsza <em>Bagatela<\/em> z op. 119.<\/p>\n<p>PS. dla <strong>Bartosza<\/strong>: okazuje si\u0119, \u017ce na\u0142o\u017cy\u0142y mi si\u0119 dwie rzeczy. Pierwsza to fakt, \u017ce wiem, \u017ce PA rzeczywi\u015bcie pi\u0119knie gra\u0142 <em>III Koncert<\/em> Bart\u00f3ka. A druga, to \u017ce na p\u0142ycie z wszystkimi trzema koncertami pod dyrekcj\u0105 Bouleza, o kt\u00f3rej wspomina\u0142am, wyst\u0119puje nie PA, ale inny nasz wielki pianista &#8211; Krystian Zimerman.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Piotr Anderszewski ostatnio obok koncert\u00f3w Mozarta (ju\u017c w styczniu kolejna p\u0142yta z Chamber Orchestra of Europe) grywa z orkiestrami kameralnymi Koncert D-dur Haydna. Mi\u0142o ten dobrze znany uczniom szk\u00f3\u0142 muzycznych utw\u00f3r us\u0142ysze\u0107 w innej ods\u0142onie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6989"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6989"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6989\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7030,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6989\/revisions\/7030"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6989"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6989"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6989"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}