
{"id":703,"date":"2011-04-06T00:28:11","date_gmt":"2011-04-05T22:28:11","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=703"},"modified":"2011-04-06T00:28:11","modified_gmt":"2011-04-05T22:28:11","slug":"schubert-na-skrzypcach-hubermana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/04\/06\/schubert-na-skrzypcach-hubermana\/","title":{"rendered":"Schubert na skrzypcach Hubermana"},"content":{"rendered":"<p>Czy konkretny instrument mo\u017ce mie\u0107 wp\u0142yw na styl gry artysty? Chyba tak. W ka\u017cdym razie po raz pierwszy s\u0142uchaj\u0105c Joshui Bella naprawd\u0119 by\u0142am zachwycona &#8211; a nieraz bywa\u0142o, \u017ce budzi\u0142 niedosyt, e, to tylko \u0142adne, nie pi\u0119kne&#8230;<\/p>\n<p>Tym razem naprawd\u0119 by\u0142o pi\u0119knie. I to zw\u0142aszcza w przypadku najtrudniejszego chyba w programie utworu: <em>Fantazji C-dur<\/em> na skrzypce i fortepian D 934 Schuberta. Ten rzadko grany, bo trudny i technicznie, i muzycznie utw\u00f3r zabrzmia\u0142 jak czysta poezja. Liczne ornamenty wariacji ze \u015brodkowej cz\u0119\u015bci by\u0142y po prostu \u015bpiewane. Nie by\u0142o ani cienia popisu, epatowania wirtuozeri\u0105. I nie by\u0142o te\u017c wra\u017cenia &#8222;niebia\u0144skich d\u0142u\u017cyzn&#8221;. Niebia\u0144sko\u015b\u0107, owszem, ale jako odlot w jak\u0105\u015b dalek\u0105 krain\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Tak\u017ce zagrana wcze\u015bniej <em>Sonata A-dur<\/em> Brahmsa by\u0142a pi\u0119kna: pogodna, \u0142agodna, ciep\u0142a. Wykonana za\u015b w drugiej cz\u0119\u015bci <em>II Sonata G-dur<\/em> Griega ujmowa\u0142a dyskrecj\u0105 norweskiego kolorytu &#8211; nie by\u0142o nic na si\u0142\u0119 &#8222;dofolkowywanego&#8221;, jak mo\u017cna by\u0142oby si\u0119 spodziewa\u0107 po dawnym wykonawcu bluegrass. Bardzo prosto i bezpo\u015brednio, bez cienia kiczu, zagra\u0142 te\u017c Bell znan\u0105 <em>Melodi\u0119<\/em> Czajkowskiego, a potem powiedzia\u0142: <em>OK, no more Russian music<\/em> &#8211; i wykona\u0142 <em>Poloneza D-dur<\/em> Wieniawskiego z takim przytupem i wyg\u0142upem, \u017ce mo\u017cna by\u0142o naprawd\u0119 si\u0119 u\u015bmia\u0107. S\u0142usznie, bo to jedyny spos\u00f3b na t\u0119 muzyk\u0119. I na koniec by\u0142a transkrypcja <em>Nokturnu cis-moll<\/em> op. posth. Chopina, kt\u00f3r\u0105 solista po\u015bwi\u0119ci\u0142 pami\u0119ci zmar\u0142ej niedawno m\u0142odej polskiej skrzypaczki.<\/p>\n<p>Sam Haywood, z kt\u00f3rym gra\u0142 Bell, to pianista inteligentny,\u00a0ale raczej typ akompaniatora ni\u017c\u00a0kameralisty; raczej nie wychodzi\u0142 na pierwszy plan.<\/p>\n<p>Przyznam si\u0119, \u017ce ca\u0142y czas jednak chodzi\u0142o mi po g\u0142owie, \u017ce pewnie kiedy\u015b, dawno temu, te utwory by\u0142y na tych skrzypcach grane przez Hubermana&#8230; Nie wszystkie, ale na pewno niekt\u00f3re.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czy konkretny instrument mo\u017ce mie\u0107 wp\u0142yw na styl gry artysty? Chyba tak. W ka\u017cdym razie po raz pierwszy s\u0142uchaj\u0105c Joshui Bella naprawd\u0119 by\u0142am zachwycona &#8211; a nieraz bywa\u0142o, \u017ce budzi\u0142 niedosyt, e, to tylko \u0142adne, nie pi\u0119kne&#8230; Tym razem naprawd\u0119 by\u0142o pi\u0119knie. I to zw\u0142aszcza w przypadku najtrudniejszego chyba w programie utworu: Fantazji C-dur na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/703"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=703"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/703\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":707,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/703\/revisions\/707"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=703"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=703"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=703"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}