
{"id":7050,"date":"2017-12-17T00:01:38","date_gmt":"2017-12-16T23:01:38","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7050"},"modified":"2017-12-18T18:51:40","modified_gmt":"2017-12-18T17:51:40","slug":"jingle-bells","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2017\/12\/17\/jingle-bells\/","title":{"rendered":"Jingle bells"},"content":{"rendered":"<p>Po raz pierwszy by\u0142am na zimowym koncercie plenerowym. A po tym szczeg\u00f3lnym wydarzeniu ko\u0142o ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Katarzyny mo\u017cna by\u0142o si\u0119 rozgrza\u0107&#8230; zn\u00f3w w Centrum \u015bw. Jana.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Siedzieli\u015bmy sobie na trawniku na terenie przyko\u015bcielnym na krzes\u0142ach zaopatrzonych w koce; ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 te\u017c u\u017cy\u0107 jednorazowego ocieplacza do r\u0105k i napi\u0107 si\u0119 herbaty z pr\u0105dem (wszystko w cenie biletu). Artystk\u0119 wyst\u0119puj\u0105c\u0105 ogl\u0105dali\u015bmy na telebimie, a s\u0142uchali\u015bmy z ko\u015bcielnej wie\u017cy. Jednym s\u0142owem: koncert na carillonie wykona\u0142a Monika Ka\u017amierczak, jedna z najwa\u017cniejszych postaci zwi\u0105zanych z gr\u0105 na tym instrumencie w Gda\u0144sku.<\/p>\n<p>W tym pi\u0119knym mie\u015bcie jako jedynym w Polsce s\u0105 trzy carillony koncertowe: mobilny, w Ratuszu G\u0142\u00f3wnego Miasta i w\u0142a\u015bnie u \u015bw. Katarzyny &#8211; ten jest najwi\u0119kszy (50 dzwon\u00f3w). \u017bycie carillonowe tu kwitnie, m.in. dzi\u0119ki pani Monice. Latem s\u0105 tu regularne koncerty carillonowe, ale instrumenty graj\u0105 te\u017c poza sezonem &#8211; w Ratuszu cz\u0119sto automatycznie. Ciekawe, \u017ce zaw\u00f3d carillonisty jest w Polsce w du\u017cym stopniu sfeminizowany. Cho\u0107 wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce tu potrzeba pewnej si\u0142y, zw\u0142aszcza \u017ce na tym instrumencie gra si\u0119 pi\u0119\u015bciami (i nogami, jak na organach). S\u0142uchali\u015bmy utwor\u00f3w Buxtehudego &#8211; Piotr Matwiejczuk zapowiadaj\u0105c powiedzia\u0142 ciekawostk\u0119, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 dzwon\u00f3w z przedwojennego instrumentu w tym ko\u015bciele trafi\u0142a do ko\u015bcio\u0142a w Lubece, gdzie Buxtehude jest pochowany. Troch\u0119 trudno tu ocenia\u0107 interpretacj\u0119, bo niewiele jest mo\u017cliwo\u015bci ekspresyjnych, co najwy\u017cej wirtuozeri\u0119 objawiaj\u0105c\u0105 si\u0119 w tempach. Mo\u017cna wi\u0119c widzie\u0107 taki koncert w kategorii wydarzenia. Kontekst zreszt\u0105 te\u017c by\u0142 szczeg\u00f3lny: obok, w \u015bw. Brygidzie ko\u0144czy\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bnie po\u015bwi\u0119cenie bursztynowego o\u0142tarza i wychodz\u0105c z terenu przy \u015bw. Katarzynie mo\u017cna by\u0142o si\u0119 natkn\u0105\u0107 na orkiestr\u0119 d\u0119t\u0105. A dwie godziny wcze\u015bniej mo\u017cna by\u0142o przed \u015bw. Brygid\u0105 us\u0142ysze\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=pIFYynPbwHs\">ca\u0142kiem inn\u0105 muzyk\u0119<\/a>.<\/p>\n<p>W Centrum \u015bw. Jana, jak ju\u017c rzekli\u015bmy, mo\u017cna by\u0142o si\u0119 ogrza\u0107 nie tyle ciep\u0142em wn\u0119trza, bo by\u0142o ch\u0142odno jak zawsze (cho\u0107 oczywi\u015bcie cieplej ni\u017c w plenerze), co ciep\u0142em muzyki. Francuski Ensemble Correspondances (po raz pierwszy w Polsce) wykona\u0142 bo\u017conarodzeniowe dzie\u0142a Marca-Antoine&#8217;a Charpentiera: cykl antyfon &#8222;O&#8221; (wszystkie zaczyna\u0142y si\u0119 w\u0142a\u015bnie od &#8222;O&#8221;), kantyk <em>In Nativitatem<\/em> i &#8211; po francusku &#8211; pastora\u0142k\u0119. W przeciwie\u0144stwie do monumentalizmu <em>Te Deum<\/em>, ale te\u017c powagi w <em>Ciemnych Jutrzniach<\/em>, te utwory s\u0105 bezpretensjonalne, niemal ludowe (zw\u0142aszcza pastora\u0142ka), z krainy \u0142agodno\u015bci. Zesp\u00f3\u0142 jest znakomity, w wi\u0119kszo\u015bci m\u0142ody, muzycy &#8211; zar\u00f3wno \u015bpiewacy, jak instrumentali\u015bci &#8211; \u015bwietni zar\u00f3wno wszyscy razem, jak ka\u017cdy z osobna. Bardzo mi\u0142y, pogodny, przed\u015bwi\u0105teczny koncert.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po raz pierwszy by\u0142am na zimowym koncercie plenerowym. A po tym szczeg\u00f3lnym wydarzeniu ko\u0142o ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Katarzyny mo\u017cna by\u0142o si\u0119 rozgrza\u0107&#8230; zn\u00f3w w Centrum \u015bw. Jana.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7050"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7050"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7050\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7059,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7050\/revisions\/7059"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7050"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7050"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7050"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}