
{"id":7096,"date":"2018-01-19T23:39:00","date_gmt":"2018-01-19T22:39:00","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7096"},"modified":"2018-01-19T23:39:00","modified_gmt":"2018-01-19T22:39:00","slug":"schoenberg-i-szymanowski-w-kregu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/01\/19\/schoenberg-i-szymanowski-w-kregu\/","title":{"rendered":"Schoenberg i Szymanowski w kr\u0119gu"},"content":{"rendered":"<p>Kto\u015b mi podes\u0142a\u0142 tydzie\u0144 temu post pokazuj\u0105cy, jak dyrektor artystyczny Opera Rara <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/jantomasz.adamus.3\/videos\/2064626060437010\/\">specyficznie reklamuje <\/a>ten koncert\/spektakl w Teatrze im. S\u0142owackiego. Okazuje si\u0119, \u017ce pow\u00f3d dla takiej w\u0142a\u015bnie reklamy poniek\u0105d by\u0142.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142o to wykonanie semisceniczne, czyli koncertowe z akcentami wizualnymi. Obecno\u015b\u0107 innych postaci na scenie poza g\u0142\u00f3wnymi solistami niewiele wnosi\u0142a, \u0142\u0105cznie z tancerzem Wojciechem Marcinkowskim, kt\u00f3ry faktycznie wyst\u0105pi\u0142 nago (w pierwszej, schonbergowskiej cz\u0119\u015bci jeszcze w czarnych majtkach, w drugiej &#8211; bez). G\u0142\u00f3wnym elementem scenografii by\u0142 jasny dywan w geometryczne wzory i instalacja w kszta\u0142cie kr\u0119gu, w <em>Erwartung<\/em> wisz\u0105ca na par\u0119dziesi\u0105t centymetr\u00f3w nad pod\u0142og\u0105, w <em>Pie\u015bni o nocy<\/em> Szymanowskiego &#8211; w pionie pomi\u0119dzy orkiestr\u0105 w g\u0142\u0119bi a ch\u00f3rem ustawionym w p\u00f3\u0142kolu z przodu, z solist\u0105 po\u015brodku.<\/p>\n<p><em>Erwartung<\/em> jest, kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, monodramem bez tre\u015bci, ale o emocjach. Solistka \u015bpiewa o tym, \u017ce jest w lesie i szuka zaginionego kochanka, potyka si\u0119 o drzewo, my\u015bl\u0105c, \u017ce to jego martwe cia\u0142o, wreszcie rzeczywi\u015bcie na to cia\u0142o trafia, rozpacza i zastanawia si\u0119, jak teraz b\u0119dzie jej \u017cycie wygl\u0105da\u0142o, wreszcie odchodzi w nieznane. Evelina Dobraceva, rosyjska \u015bpiewaczka dzia\u0142aj\u0105ca w Niemczech, w czerwonej \u015bwiec\u0105cej sukni jak w karnawale (taki kostium jej wymy\u015blono) wykonuje ten monodram troch\u0119 bez wyrazu, jakby nie wiedzia\u0142a, o czym \u015bpiew &#8211; o co trudno przecie\u017c j\u0105 podejrzewa\u0107, wi\u0119c to zapewne problem stylistyczny (barwa jej g\u0142osu te\u017c mnie nie zachwyci\u0142a). Napisy nie by\u0142y wy\u015bwietlane, porzucono niestety t\u0119 tradycj\u0119, wi\u0119c je\u015bli kto\u015b nie rozumie niemieckiego, nie bardzo wiedzia\u0142, o co chodzi, co jeszcze utrudnia\u0142o w odbiorze t\u0119 i tak nie\u0142atw\u0105 &#8211; cho\u0107 wspania\u0142\u0105 &#8211; muzyk\u0119 (ludzie i tak si\u0119 chyba jej przestraszyli, bo frekwencja by\u0142a niewielka). Nagi tancerz prawdopodobnie ma chwilami odgrywa\u0107 owego zmar\u0142ego ukochanego, ale jak na zmar\u0142ego zbyt cz\u0119sto si\u0119 rusza. Jest jeszcze kilkana\u015bcie postaci w bladoniebieskich kitlach, poruszaj\u0105cych si\u0119 dziwnym krokiem &#8211; nie bardzo rozumiem, co symbolizuj\u0105. Ale mo\u017ce si\u0119 czepiam. W ka\u017cdym razie dobrze, \u017ce wykonano to dzie\u0142o, kt\u00f3re naprawd\u0119 rzadko mo\u017cna na naszych estradach us\u0142ysze\u0107.<\/p>\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci, jak ju\u017c wspomnia\u0142am, by\u0142a <em>III Symfonia<\/em> Szymanowskiego i pomin\u0105wszy \u00f3w nagi taniec, kt\u00f3ry by\u0142 tu jedynym &#8211; poza owym \u015bwiec\u0105cym kr\u0119giem &#8211; elementem teatralizuj\u0105cym to wykonanie, skupi\u0119 si\u0119 tu bardziej na sprawach muzycznych. Andrzej Lampert jest naprawd\u0119 dobrym wykonawc\u0105 tej partii, pozytywne wra\u017cenie sprawia te\u017c ch\u00f3r Capelli Cracoviensis, jak zawsze \u015bwietnie przygotowany. Z orkiestr\u0105, graj\u0105c\u0105 zreszt\u0105 w obu cz\u0119\u015bciach, jest pewien k\u0142opot. Jest to orkiestra festiwalowa, czyli zbieranka muzyk\u00f3w z osiemnastu r\u00f3\u017cnych orkiestr, nie tylko z Krakowa, lecz z ca\u0142ego kraju &#8211; Wroc\u0142awia, Lublina, Gorzowa, Warszawy, Gda\u0144ska, Wa\u0142brzycha&#8230; Micha\u0142 Dworzy\u0144ski mia\u0142 nie\u0142atwe zadanie, \u017ceby ich jako\u015b po\u017ceni\u0107, i, powiedzmy szczerze, nie wszystko wypad\u0142o tak, jak powinno, cho\u0107 ch\u0119ci by\u0142y zapewne jak najlepsze. Ale to rzeczywi\u015bcie bardzo trudne dwa utwory, zw\u0142aszcza Szymanowski (oczywi\u015bcie nie obesz\u0142o si\u0119 bez kiksu w rogach). Ale mo\u017ce si\u0119 jeszcze ule\u017cy &#8211; koncert zostanie powt\u00f3rzony jutro i w poniedzia\u0142ek. Fragmenciku Szymanowskiego mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 na fb Opera Rara.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto\u015b mi podes\u0142a\u0142 tydzie\u0144 temu post pokazuj\u0105cy, jak dyrektor artystyczny Opera Rara specyficznie reklamuje ten koncert\/spektakl w Teatrze im. S\u0142owackiego. Okazuje si\u0119, \u017ce pow\u00f3d dla takiej w\u0142a\u015bnie reklamy poniek\u0105d by\u0142.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7096"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7096"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7096\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7097,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7096\/revisions\/7097"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7096"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7096"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7096"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}