
{"id":7128,"date":"2018-01-27T23:53:14","date_gmt":"2018-01-27T22:53:14","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7128"},"modified":"2018-01-27T23:53:14","modified_gmt":"2018-01-27T22:53:14","slug":"pierwsze-ogniwo-lancucha-xv","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/01\/27\/pierwsze-ogniwo-lancucha-xv\/","title":{"rendered":"Pierwsze ogniwo \u0141a\u0144cucha XV"},"content":{"rendered":"<p>Pi\u0119kny program koncertu NOSPR pod batut\u0105 Alexandra Liebreicha w Studiu im. Lutos\u0142awskiego by\u0142 obramowany dwoma dzie\u0142ami patrona, wspania\u0142ymi, a nie tak cz\u0119sto granymi.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>\u0141a\u0144cuch XV rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 wi\u0119c <em>\u0141a\u0144cuchem III<\/em> na orkiestr\u0119. Skomponowany w 1986 r., czyli ju\u017c po <em>III Symfonii<\/em>, a jeszcze przed <em>IV Symfoni\u0105<\/em>, ma troch\u0119, ale niewiele mniejszy ci\u0119\u017car gatunkowy. Podobnie wykonana na zako\u0144czenie <em>Mi-parti<\/em>, napisana z kolei w ko\u0144cu lat 70. W obu utworach przeplataj\u0105 si\u0119 fragmenty statyczne z energicznymi, popychaj\u0105cymi akcj\u0119 do przodu. W <em>\u0141a\u0144cuchu<\/em> zmienno\u015b\u0107 jest troch\u0119 wi\u0119ksza, natomiast <em>Mi-parti<\/em> rozpoczyna si\u0119 swoist\u0105 z lekka impresjonistyczn\u0105 mg\u0142awic\u0105.<\/p>\n<p>Ten pocz\u0105tek \u015bwietnie wi\u0119c pasowa\u0142 po <em>Nokturnach<\/em> Debussy&#8217;ego, zagranych na wst\u0119pie drugiej cz\u0119\u015bci. Liebreich \u015bwietnie czuje impresjonizm, w <em>Nuages<\/em> niemal widzia\u0142o si\u0119 g\u0119ste szare chmury, <em>F<\/em><span class=\"st\"><em>\u00eates<\/em> by\u0142y i\u015bcie \u015bwi\u0105teczne, a do <em>Syren<\/em> do\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 syrenim \u015bpiewem damska cz\u0119\u015b\u0107 Cameraty Silesii.<\/span><\/p>\n<p>Jedyny punkt programu, kt\u00f3ry mniej mnie zadowoli\u0142, to <em>IV Symfonia &#8222;Koncertuj\u0105ca&#8221;<\/em> Szymanowskiego. Peter Jablonski, kt\u00f3ry by\u0142 w tym utworze solist\u0105, gra\u0142 d\u017awi\u0119kiem jakby wycofanym, bez blasku. To, \u017ce cz\u0119sto by\u0142 zag\u0142uszany, to ma si\u0119 rozumie\u0107 wina kompozytora, kt\u00f3ry tak ten utw\u00f3r napisa\u0142 (podobny k\u0142opot ma \u015bpiewak w <em>III Symfonii<\/em>), ale przy tym jeszcze brak\u0142o tu jakiej\u015b interpretacji; mo\u017cna by\u0142o te\u017c jako\u015b popracowa\u0107 nad wyr\u00f3wnaniem proporcji. Wczoraj s\u0142uchaj\u0105c <em>II Koncertu skrzypcowego<\/em> przypomina\u0142am sobie tak \u015bwietnie graj\u0105cych ten utw\u00f3r na Konkursie im. Fitelberga Jakuba Jakowicza i Piotra P\u0142awnera, dzi\u015b wspomina\u0142am Piotra Sa\u0142ajczyka, graj\u0105cego z charyzm\u0105. Tego Jablonskiemu zabrak\u0142o. Wywo\u0142any na bis zagra\u0142 <em>Feux d&#8217;artifice<\/em> Debussy&#8217;ego i niestety troch\u0119 je zamaza\u0142.<\/p>\n<p>Najwa\u017cniejszy dzi\u015b jednak by\u0142 Lutos\u0142awski, a \u017ce dyrygent ma dla propagowania jego muzyki niema\u0142e zas\u0142ugi (wykonania zagraniczne, p\u0142yty), to po koncercie zosta\u0142 mu wr\u0119czony medal Towarzystwa im. Lutos\u0142awskiego. Drugi otrzyma\u0142a dyrektor orkiestry Joanna Wnuk-Nazarowa. Sama orkiestra otrzyma\u0142a ju\u017c go wcze\u015bniej. Pani dyrektor wspomina\u0142a wsp\u00f3\u0142prac\u0119 Lutos\u0142awskiego z orkiestr\u0105, a Alexander Liebreich doda\u0142, \u017ce wiele o Lutos\u0142awskim dowiedzia\u0142 si\u0119 i nauczy\u0142 w\u0142a\u015bnie od zespo\u0142u.<\/p>\n<p>Jutro, na kolejnym koncercie, wy\u0142\u0105cznie utwory Lutos\u0142awskiego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pi\u0119kny program koncertu NOSPR pod batut\u0105 Alexandra Liebreicha w Studiu im. Lutos\u0142awskiego by\u0142 obramowany dwoma dzie\u0142ami patrona, wspania\u0142ymi, a nie tak cz\u0119sto granymi.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7128"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7128"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7128\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7129,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7128\/revisions\/7129"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7128"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7128"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7128"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}