
{"id":7159,"date":"2018-02-11T21:42:16","date_gmt":"2018-02-11T20:42:16","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7159"},"modified":"2018-02-11T21:55:42","modified_gmt":"2018-02-11T20:55:42","slug":"eksperyment-z-waltraud-na-deser","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/02\/11\/eksperyment-z-waltraud-na-deser\/","title":{"rendered":"Eksperyment z Waltraud na deser"},"content":{"rendered":"<p>Je\u015bli kto\u015b nie przeczyta\u0142 wcze\u015bniej dok\u0142adnego programu dzisiejszego koncertu w krakowskim ICE, musia\u0142 si\u0119 zdziwi\u0107, \u017ce og\u0142aszana gwiazd\u0105 wieczoru Waltraud Meier wyst\u0105pi\u0142a tylko w jednym utworze na koniec.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Reszta programu by\u0142a podprowadzeniem do owych <em>Wesendonck-Lieder<\/em>. A dlaczego by\u0142 to eksperyment? Bo muzyk\u0119 Wagnera, a ponadto Brahmsa i Schumanna gra\u0142a Capella Cracoviensis pod batut\u0105 Jana Tomasza Adamusa na dawnych instrumentach. Sk\u0142ad by\u0142 tym razem bardzo mi\u0119dzynarodowy, je\u015bli chodzi o instrumenty d\u0119te: ze \u015bwiata przyjecha\u0142o dwoje flecist\u00f3w, dwoje oboist\u00f3w plus ro\u017cek angielski, troje klarnecist\u00f3w plus basklarnecista, dwoje fagocist\u00f3w, troje waltornist\u00f3w, troje puzonist\u00f3w i tubista. Smyczki by\u0142y nieco powi\u0119kszone.<\/p>\n<p>Do m\u0142odzie\u0144czej uwertury Wagnera <em>Polonia<\/em> brzmienie orkiestry nawet pasowa\u0142o &#8211; to w ko\u0144cu jeszcze utw\u00f3r poniek\u0105d klasyczny, beethovenowski, cho\u0107 z romantycznych pobudek, jako to podziw dla polskich powsta\u0144c\u00f3w, napisany. Przewijaj\u0105 si\u0119 tu motywy <em>Witaj, majowa jutrzenko<\/em>, <em>Mazurka D\u0105browskiego<\/em> i kilku innych bojowych polskich pie\u015bni. Troch\u0119 to zabawne, ale po smarkatemu szczere. Natomiast nast\u0119puj\u0105ce zaraz po niej <em>Preludium i \u015amier\u0107 Izoldy<\/em> to ju\u017c zupe\u0142nie inna szczero\u015b\u0107 artystyczna Wagnera dojrza\u0142ego. I tu brzmienie smyczk\u00f3w wyda\u0142o si\u0119 zbyt nik\u0142e, a cz\u0119ste nier\u00f3wno\u015bci pion\u00f3w psu\u0142y efekt &#8211; ka\u017cda zmiana jest istotna dla harmonii (nie wiem, ile by\u0142o czasu na pr\u00f3by, ale w ko\u0144cu czy to musi nas obchodzi\u0107?). No i w \u015bmierci Izoldy zabrak\u0142o Waltraud, kt\u00f3ra jest Izold\u0105 wspania\u0142\u0105 &#8211; mia\u0142am wielk\u0105 przyjemno\u015b\u0107 s\u0142ysze\u0107 j\u0105 kiedy\u015b w tej roli w Berlinie. Niestety sko\u0144czy\u0142a swoj\u0105 przygod\u0119 z ni\u0105 <a href=\"https:\/\/www.nytimes.com\/2015\/07\/26\/arts\/music\/after-her-last-isolde-waltraud-meier-looks-back.html\">dwa i p\u00f3\u0142 roku temu<\/a>.<\/p>\n<p>Na zako\u0144czenie pierwszej cz\u0119\u015bci utw\u00f3r, kt\u00f3ry wypad\u0142 z tego wst\u0119pu najlepiej: <em>Schicksallied<\/em> Brahmsa. Tu wszystkie proporcje by\u0142y zachowane, a najmocniejszym punktem by\u0142 ch\u00f3r CC, kt\u00f3ry otrzyma\u0142 zas\u0142u\u017con\u0105 owacj\u0119. Podobnie by\u0142o w pierwszym utworze po przerwie &#8211; <em>Nachtlied<\/em> Schumanna, cho\u0107 by\u0142 on mo\u017ce mniej dopracowany. Kolejnym ryzykownym momentem by\u0142o <em>Preludium<\/em> do <em>Parsifala<\/em>, w kt\u00f3rym zn\u00f3w proporcje wyda\u0142y si\u0119 zachwiane na korzy\u015b\u0107 d\u0119tych, kt\u00f3re brzmia\u0142y mi\u0119kko i ciep\u0142o. I wreszcie wysz\u0142a solistka. Co tu m\u00f3wi\u0107, to wielka dama i wielka artystka. Pi\u0119\u0107 wagnerowskich pie\u015bni (mi\u0119dzy kt\u00f3rymi nie unikni\u0119to oklask\u00f3w) za\u015bpiewa\u0142a prosto, skromnie, z podsk\u00f3rnymi, ale g\u0142\u0119bokimi emocjami, w sumie: z prawdziw\u0105 klas\u0105. Poczuli\u015bmy niedosyt i pewnie tak mia\u0142o by\u0107.<\/p>\n<p>Dla mnie to ju\u017c niestety koniec tegorocznego festiwalu Opera Rara. A w programie jeszcze we wtorek opery Purcella (The Fairy Queen) i Johna Blow (Venus and Adonis) w wykonaniu Dunedin Consort, kt\u00f3ry to zesp\u00f3\u0142 wr\u00f3ci za kilka tygodni na Misteria Paschalia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u015bli kto\u015b nie przeczyta\u0142 wcze\u015bniej dok\u0142adnego programu dzisiejszego koncertu w krakowskim ICE, musia\u0142 si\u0119 zdziwi\u0107, \u017ce og\u0142aszana gwiazd\u0105 wieczoru Waltraud Meier wyst\u0105pi\u0142a tylko w jednym utworze na koniec.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7159"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7159"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7159\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7161,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7159\/revisions\/7161"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7159"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7159"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7159"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}