
{"id":719,"date":"2011-04-10T23:48:47","date_gmt":"2011-04-10T21:48:47","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=719"},"modified":"2011-04-10T23:50:00","modified_gmt":"2011-04-10T21:50:00","slug":"festiwal-zaczal-sie-w-cieniu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/04\/10\/festiwal-zaczal-sie-w-cieniu\/","title":{"rendered":"Festiwal zacz\u0105\u0142 si\u0119 w cieniu"},"content":{"rendered":"<p>Za nami dwa pierwsze koncerty jubileuszowego, 15. Festiwalu Beethovenowskiego. Poprzedni sko\u0144czy\u0142 si\u0119 3 kwietnia i nikt nie przewidywa\u0142, \u017ce inauguracja kolejnego b\u0119dzie si\u0119 odbywa\u0107 w tak\u0105 rocznic\u0119. <em>II Symfonia &#8222;Zmartwychwstanie&#8221;<\/em> Mahlera na pocz\u0105tek &#8211; no przecie\u017c to jakby na zam\u00f3wienie. Gdzie tam &#8211; jak wyja\u015bnia pani Penderecka, zosta\u0142a zaplanowana wcze\u015bniej, przecie\u017c takie festiwale planuje si\u0119 zwykle d\u0142u\u017cej ni\u017c rok. No i dobrze. Pe\u0142na by\u0142a wczoraj sala Filharmonii Narodowej, pe\u0142no by\u0142o te\u017c dzi\u015b na Zamku Kr\u00f3lewskim, cho\u0107 pewnie nie wszystkim by\u0142o \u0142atwo dojecha\u0107.<\/p>\n<p>Nie by\u0142o mo\u017ce nadzwyczajnie. Mahler pod batut\u0105 dyr. Wita to nie jest taki Mahler, jakiego kocham najbardziej &#8211; nawet cieszy\u0142am si\u0119, \u017ce dosta\u0142am miejsce na balkonie w ostatnim rz\u0119dzie pod jask\u00f3\u0142k\u0105, bo troch\u0119 wyt\u0142umi\u0142o ten ha\u0142as (tak, wiem, trzeba tam poha\u0142asowa\u0107, ale&#8230;). Jednak Ekaterina Semenchuk (zwi\u0105zana z Teatrem Maryjskim w Petersburgu, ale \u015bpiewaj\u0105ca na najlepszych scenach \u015bwiata) wynagrodzi\u0142a wszystko, tak pi\u0119knie i wzruszaj\u0105co za\u015bpiewa\u0142a <em>Urlicht<\/em>. Druga solistka, Michaela Kaune, rozczarowa\u0142a mnie niestety: kiedy\u015b ogromnie mi si\u0119 spodoba\u0142a w <em>Niemieckim requiem<\/em> Brahmsa, ale chyba si\u0119 wyeksploatowa\u0142a w Deutsche Oper &#8211; strasznie si\u0119 rozwibrowa\u0142a, czego nie lubi\u0119. Ch\u00f3r jak zawsze bez pud\u0142a.<\/p>\n<p>Dzi\u015b Fine Arts Quartet (z jednym zast\u0119pstwem, Robertem Cohenem na wiolonczeli\u00a0i jednym dodatkiem, altowiolist\u0105 Danilo Rossim), kt\u00f3rego wbrew nazwie nie da si\u0119 por\u00f3wna\u0107 z nieod\u017ca\u0142owanym Beaux Arts Trio. Na pocz\u0105tek <em>Intermezzo<\/em> Brucknera &#8211; strasznie toporny utw\u00f3r, jeszcze bardziej toporne wykonanie. Skrzypkowie zw\u0142aszcza sprawiali wra\u017cenie profesork\u00f3w-rutyniarzy. Mozarta (<em>Kwintet smyczkowy D-dur<\/em> KV 593) zagrali ci\u0119\u017cko jak Beethovena. Jednak po przerwie by\u0142o ju\u017c lepiej i Beethovena (<em>Kwint<\/em>e<em>t smyczkowy C-dur<\/em> op. 29) zagrali jak Beethovena. Na bis, zapowiadaj\u0105c, \u017ce po\u015bwi\u0119caj\u0105 go pami\u0119ci ofiar wiadomej katastrofy (przed koncertem pani Penderecka zarz\u0105dzi\u0142a minut\u0119 ciszy), zagrali woln\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 z <em>Kwintetu<\/em> Brucknera &#8211; i by\u0142 to zupe\u0142nie inny Bruckner ni\u017c na pocz\u0105tku.<\/p>\n<p>Jednak wszelkie narzekactwo moje jest niczym w obliczu poczucia oazy, w jakim zanurza\u0142am si\u0119 na tych koncertach. Ale wczoraj\u00a0 niestety po koncercie udawa\u0142am si\u0119 na bankiecik do &#8222;Bristolu&#8221; i ju\u017c wtedy po drodze widzia\u0142am dziwne rzeczy: jaki\u015b rozstawiony na skwerze przed Wizytkami namiot z napisem &#8222;Telewizja Narodowa&#8221; i portretem Dmowskiego (a na klombach dodatkowo chyba kilkana\u015bcie takich samych portret\u00f3w), ludzie o dziwnych twarzach wracaj\u0105cy ze zwini\u0119tymi flagami, a przed Pa\u0142acem Prezydenckim grupa ludzi &#8211; no, niezbyt wielka, my\u015bl\u0119, \u017ce ko\u0142o setki ludzi. To jednak nic. Dzi\u015b owszem, uda\u0142o mi si\u0119 dojecha\u0107 na Zamek, ale ogl\u0105danie po drodze fanatycznych twarzy, ob\u0142\u0105kanych transparent\u00f3w, s\u0142uchanie \u017ca\u0142osnych \u015bpiewanek Pietrzaka, a w drodze powrotnej (zimno, ciemno) &#8211; jakich\u015b skandowa\u0144 kojarz\u0105cych mi si\u0119 jednoznacznie, dobiegaj\u0105cych od t\u0142umu wychodz\u0105cego z katedry &#8211; nie nastraja\u0142o dobrze. Jeste\u015bmy zaprza\u0144cy &#8211; powiedzia\u0142 pewien mi\u0142y pan, kt\u00f3rego\u00a0z \u017con\u0105 spotka\u0142am najpierw na koncercie, a potem na przystanku. Pocieszy\u0107 mo\u017ce tylko fakt, \u017ce aby stworzy\u0107 ten kilkutysi\u0119czny t\u0142um, musieli si\u0119 zjecha\u0107 ch\u0119tni z ca\u0142ego kraju. Kiedy si\u0119 o tym pomy\u015bli,\u00a0cz\u0142owiek czuje si\u0119\u00a0troch\u0119 lepiej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za nami dwa pierwsze koncerty jubileuszowego, 15. Festiwalu Beethovenowskiego. Poprzedni sko\u0144czy\u0142 si\u0119 3 kwietnia i nikt nie przewidywa\u0142, \u017ce inauguracja kolejnego b\u0119dzie si\u0119 odbywa\u0107 w tak\u0105 rocznic\u0119. II Symfonia &#8222;Zmartwychwstanie&#8221; Mahlera na pocz\u0105tek &#8211; no przecie\u017c to jakby na zam\u00f3wienie. Gdzie tam &#8211; jak wyja\u015bnia pani Penderecka, zosta\u0142a zaplanowana wcze\u015bniej, przecie\u017c takie festiwale planuje si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/719"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=719"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/719\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":724,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/719\/revisions\/724"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=719"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=719"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=719"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}