
{"id":7273,"date":"2018-03-24T22:16:36","date_gmt":"2018-03-24T21:16:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7273"},"modified":"2018-03-24T22:16:36","modified_gmt":"2018-03-24T21:16:36","slug":"w-koncu-debussy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/03\/24\/w-koncu-debussy\/","title":{"rendered":"W ko\u0144cu Debussy"},"content":{"rendered":"<p>Tegoroczny Festiwal Beethovenowski ma motto &#8222;Beethoven i wielkie rocznice&#8221;. Jak dot\u0105d by\u0142y to rocznice Pendereckiego, G\u00f3reckiego i Bernsteina, ale w ko\u0144cu pojawi\u0142a si\u0119 te\u017c tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Debussy&#8217;ego.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Sz\u0142am wi\u0119c dzi\u015b na Zamek Kr\u00f3lewski na recital Krzysztofa Ksi\u0105\u017cka z pewnymi obawami po niedawnych do\u015bwiadczeniach (to w Operze Narodowej nie by\u0142o jedynym, by\u0142am te\u017c na minirecitalu w Jagiellonce na otwarcie tradycyjnej wystawy manuskrypt\u00f3w, z tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Beethovena i Paderewskiego, i nie mia\u0142am niestety dobrego wra\u017cenia, cho\u0107 przyznam, \u017ce warunki s\u0105 tam niesprzyjaj\u0105ce), ale te\u017c ciesz\u0105c si\u0119 na us\u0142yszenie <em>K\u0105cika dzieci\u0119cego<\/em> i <em>Estampes<\/em>, kt\u00f3re to cykle bardzo lubi\u0119, ten pierwszy jeszcze od czas\u00f3w szkolnych, kiedy to i owo si\u0119 grywa\u0142o (zreszt\u0105 <em>Ogrody w deszczu<\/em> te\u017c, ale p\u00f3\u017aniej).<\/p>\n<p>O ile pocz\u0105tkowy <em>Doktor Gradus ad Parnassum<\/em> by\u0142 jak dla mnie cho\u0107 \u0142adnie rozpocz\u0119ty, to potem zosta\u0142 rozwini\u0119ty w stron\u0119 dono\u015bnego, nachalnego d\u017awi\u0119ku. P\u00f3\u017aniejsze cz\u0119\u015bci bywa\u0142y ju\u017c bardziej wywa\u017cone. \u0141adne by\u0142y w obu cyklach utwory delikatniejsze, &#8222;pejza\u017cowe&#8221;, jak <em>P\u0142atki \u015bniegu<\/em> czy <em>Ma\u0142y Pastuszek<\/em> w <em>K\u0105ciku<\/em> albo <em>Pagody<\/em> w <em>Estampes<\/em>. Jednak wspomniane <em>Ogrody<\/em> mia\u0142y ten sam mankament co pierwszy utw\u00f3r. Ale tu r\u00f3wnie\u017c trzeba wzi\u0105\u0107 poprawk\u0119 na warunki akustyczne, a dok\u0142adniej &#8211; na niezno\u015bny pog\u0142os. Tyle \u017ce skoro warunki s\u0105 wiadome, trzeba by si\u0119 do nich jako\u015b dostosowa\u0107&#8230; Podoba\u0142y mi si\u0119 za to cztery pierwsze <em>Mazurki<\/em> Szymanowskiego, czyli w tym obydwa grane par\u0119 dni temu na bis przez Szymona Nehringa. Trudno mi powiedzie\u0107, kt\u00f3ry z nich wykona\u0142 je lepiej.<\/p>\n<p>Z Chopinem by\u0142o ju\u017c gorzej. W <em>Polonezie fis-moll<\/em> niedograne akordy, du\u017co nerw\u00f3wy, w <em>Sonacie<\/em> jeszcze wi\u0119cej. Najlepsza z niej by\u0142a III cz\u0119\u015b\u0107, nokturnowa. W finale zrobi\u0142 dziwny manewr, zacz\u0105\u0142 wolniej, a potem nagle zn\u00f3w pop\u0119dzi\u0142. Niema\u0142o by\u0142o ba\u0142aganu. Mo\u017ce warto by\u0142oby Chopina na jaki\u015b czas odstawi\u0107? Odnosz\u0119 w og\u00f3le wra\u017cenie, \u017ce to pianista zdolny, ale strasznie nerwowy, z wpadek pami\u0119ciowych wychodzi (a by\u0142o ich kilka), ale to jeszcze wzmacnia w nim napi\u0119cie, wi\u0119c nadal go ponosi. Nie znam si\u0119 na pracy pedagoga fortepianu, wi\u0119c nie wiem, czy tej &#8222;narowisto\u015bci&#8221; da\u0142oby si\u0119 pozby\u0107, czy nie. Czy np. gdyby zaj\u0105\u0142 si\u0119 kameralistyk\u0105 (bo wtedy s\u0142ucha si\u0119 innych, a wi\u0119c i w wi\u0119kszym stopniu siebie) albo gra\u0142 wi\u0119cej np. Mozarta (bo tu nie mo\u017cna &#8222;przywali\u0107&#8221;), to by co\u015b pomog\u0142o? Bo romantyzm jeszcze t\u0119 porywczo\u015b\u0107 pot\u0119guje. Chodzi te\u017c o to, \u017ceby mie\u0107 kontrol\u0119 nad jako\u015bci\u0105 d\u017awi\u0119ku nie tylko w powolnych, lirycznych utworach, ale zawsze, tak\u017ce w forte! Niestety, tego w tym wykonaniu nie s\u0142ysz\u0119. Nehring ju\u017c to ma, on nie, przynajmniej na wyst\u0119pach publicznych. Mo\u017ce to te\u017c kwestia rozlu\u017anienia koncentracji w zwi\u0105zku ze stresem koncertowym? Nie wiem.<\/p>\n<p>Podkre\u015blam to, bo po powrocie do domu (zrezygnowa\u0142am z <em>Widm<\/em>, s\u0142ysza\u0142am ju\u017c to wykonanie jesieni\u0105) pos\u0142ucha\u0142am w ko\u0144cu p\u0142yty nagranej na buchholtzu i tu naprawd\u0119 nie ma si\u0119 czego czepia\u0107. Oczywi\u015bcie z nagraniem mo\u017cna zrobi\u0107 wiele, brzmienie instrumentu jest tu szlachetne, cho\u0107 intymne. Bez sensu by\u0142o dawanie go na du\u017c\u0105 sal\u0119 Opery Narodowej, \u017ce zn\u00f3w to powt\u00f3rz\u0119. Skoro nawet w mniejszej z pewno\u015bci\u0105 sali, w kt\u00f3rej Chopin pokaza\u0142 <em>Koncert f-moll<\/em>, nie by\u0142o go s\u0142ycha\u0107&#8230; Ale na p\u0142ycie ten koncert jest wykonany w wersji na jeden fortepian, co ma jeszcze t\u0119 zalet\u0119, \u017ce pianista nie rozmija si\u0119 z &#8222;orkiestr\u0105&#8221;, a waltornia nie kiksuje. Jest te\u017c \u00f3w zabawny Kurpi\u0144ski, a Chopina jeszcze <em>Mazurki<\/em> op. 7 i <em>Nokturn fis-moll<\/em>. S\u0142ucha si\u0119 mi\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tegoroczny Festiwal Beethovenowski ma motto &#8222;Beethoven i wielkie rocznice&#8221;. Jak dot\u0105d by\u0142y to rocznice Pendereckiego, G\u00f3reckiego i Bernsteina, ale w ko\u0144cu pojawi\u0142a si\u0119 te\u017c tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Debussy&#8217;ego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7273"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7273"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7273\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7274,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7273\/revisions\/7274"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7273"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7273"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7273"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}