
{"id":7289,"date":"2018-03-29T12:26:03","date_gmt":"2018-03-29T10:26:03","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=7289"},"modified":"2018-03-29T12:26:03","modified_gmt":"2018-03-29T10:26:03","slug":"zaczeli-od-bacha","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2018\/03\/29\/zaczeli-od-bacha\/","title":{"rendered":"Zacz\u0119li od Bacha"},"content":{"rendered":"<p>Przepraszam za sp\u00f3\u017anienie si\u0119 z relacj\u0105 z pierwszego dnia Actus Humanus Resurrectio, ale lepiej p\u00f3\u017ano ni\u017c wcale. Ca\u0142y wczorajszy dzie\u0144 by\u0142 po\u015bwi\u0119cony Bachowi.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Najpierw pierwszy z wprowadzonej rok temu tradycji recitali polskich muzyk\u00f3w. Tomasz Pokrzywi\u0144ski, znany nam przede wszystkim z dzia\u0142alno\u015bci w r\u00f3\u017cnych zespo\u0142ach, od Arte dei Suonatori po Holland Baroque, gra\u0142 pierwsze trzy z sze\u015bciu suit na wiolonczel\u0119 solo. Przyznam, \u017ce po raz pierwszy s\u0142ysza\u0142am go jako solist\u0119 &#8211; dot\u0105d tylko jako wykonawc\u0119 continuo (wspomina\u0142am tu nawet, \u017ce wraz z Marcinem \u015awi\u0105tkiewiczem tworzyli jeden z najlepszych chyba znanych mi team\u00f3w). Bardzo mi si\u0119 podoba\u0142a jego koncepcja wychodz\u0105ca z muzycznej retoryki, z dramaturgii motyw\u00f3w, z kt\u00f3rych Bach buduje swoje dzie\u0142o &#8211; wywodz\u0105ca si\u0119 z g\u0142\u0119bokiej znajomo\u015bci stylu epoki. Troch\u0119 podobne mia\u0142am kiedy\u015b wra\u017cenie s\u0142uchaj\u0105c <em>Wariacji Goldbergowskich<\/em> w wykonaniu \u015awi\u0105tkiewicza &#8211; te\u017c zupe\u0142nie innych, bardziej retorycznych i o bardziej swobodnie potraktowanym rytmie ni\u017c zwykle si\u0119 dzi\u015b s\u0142yszy. W tych suitach lepiej mo\u017cna by\u0142o dos\u0142ysze\u0107 ewidentn\u0105 przecie\u017c wielog\u0142osowo\u015b\u0107 zamaskowan\u0105 w jednog\u0142osowo\u015bci. Troch\u0119 tylko mia\u0142am niedostatki w sferze brzmienia &#8211; Pokrzywi\u0144ski gra na kopii do\u015b\u0107 szczeg\u00f3lnego stradivariusa, ale \u017cyczy\u0142abym mu jednak jakiego\u015b pi\u0119knie brzmi\u0105cego orygina\u0142u&#8230; Wiadomo, to nie takie \u0142atwe.<\/p>\n<p>Oficjaln\u0105 inauguracj\u0105 by\u0142a <em>Msza h-moll<\/em> w wykonaniu Gabrieli Consort &amp; Players i Paula McCreesha. Przed rozpocz\u0119ciem, w ramach oficjalnych przem\u00f3w prezydent Gda\u0144ska Pawe\u0142 Adamowicz wyrazi\u0142 \u017cyczenia (powtarzam z grubsza), by to, co us\u0142yszymy, da\u0142o nam otuch\u0119 i si\u0142y na najbli\u017csze miesi\u0105ce tego wa\u017cnego roku. I tak\u0105 <em>Msz\u0119<\/em> w\u0142a\u015bnie us\u0142yszeli\u015bmy &#8211; dawno nie s\u0142ysza\u0142am tak radosnej interpretacji. Oczywi\u015bcie pocz\u0105tek mia\u0142 w sobie odpowiedni\u0105 zadum\u0119, podobnie cz\u0119\u015bci <em>Et incarnatus<\/em>, <em>Crucifixus<\/em> czy <em>Agnus Dei<\/em>, ale og\u00f3lnie by\u0142o mn\u00f3stwo pozytywnej energii, dyrygent niemal ta\u0144czy\u0142 i u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 do solist\u00f3w, pod\u015bpiewuj\u0105c wszystkie partie (taki &#8222;taniec&#8221; m\u00f3g\u0142 momentami troch\u0119 zaskakiwa\u0107, np. w arii <em>Qui sedes<\/em>). Ciekawy by\u0142 pomys\u0142 rozpoczynania wi\u0119kszo\u015bci fug od zespo\u0142u solist\u00f3w; \u015bpiewali pierwsze przeprowadzenie tematu, p\u00f3\u017aniej w\u0142\u0105cza\u0142a si\u0119 reszta ch\u00f3ru. Solowe by\u0142y r\u00f3wnie\u017c momenty, kt\u00f3re zazwyczaj sprawiaj\u0105 ch\u00f3rowi problemy (np. s\u0142ynny passus basowy <em>Et iterum<\/em> z <em>Et resurrexit<\/em>). Niekt\u00f3re cz\u0119\u015bci, zwykle wykonywane jako ch\u00f3ralne, by\u0142y wy\u0142\u0105cznie solistyczne, np. <em>Crucifixus<\/em>. Tempa zwykle \u017cywe, lecz umiarkowane, z wyj\u0105tkiem wyj\u0105tkowo radosnego <em>Cum sancto spiritu<\/em>, kt\u00f3re McCreesh zaordynowa\u0142 w takim tempie, \u017ce muzycy mieli trudne zadanie, ale wspaniale si\u0119 wywi\u0105zali. \u015awietne instrumenty solowe, np. pierwsze skrzypce czy dzielny waltornista w <em>Quoniam tu solus<\/em>. Zako\u0144czenie &#8211; <em>Dona nobis pacem<\/em> &#8211; zosta\u0142o zinterpretowane z wi\u0119kszym, ale radosnym, spokojem ni\u017c zawieraj\u0105ce t\u0119 sam\u0105 muzyk\u0119 wcze\u015bniejsze <em>Gratias agimus<\/em>.<\/p>\n<p>Soli\u015bci byli znakomici, szczeg\u00f3lnie podoba\u0142 mi si\u0119 alt i tenor, ale skromnie nie zostali nawet wyszczeg\u00f3lnieni w programie. \u017badnego zad\u0119cia.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej rozmawiali\u015bmy z McCreeshem, jak zwykle pe\u0142nym i\u015bcie anglosaskiego humoru. Opowiada\u0142, \u017ce mimo i\u017c przywyk\u0142o si\u0119 go kojarzy\u0107 z muzyk\u0105 dawn\u0105, to jemu samemu o wiele bli\u017cszy jest romantyzm i tak\u0105 muzyk\u0119, du\u017ce dzie\u0142a, najch\u0119tniej by wykonywa\u0142. Ale kiedy\u015b polecono mu za\u0142o\u017cy\u0107 dobry zesp\u00f3\u0142 muzyki barokowej i tak wysz\u0142o. Niemniej, gdyby kto\u015b za dobre pieni\u0105dze chcia\u0142 zam\u00f3wi\u0107 u niego jakie\u015b wykonanie Vivaldiego, odm\u00f3wi\u0142by. Podobnie np. z <em>Mesjaszem<\/em>. Za to np. Elgar &#8211; bardzo ch\u0119tnie. Barok? Najch\u0119tniej tylko par\u0119 miesi\u0119cy w roku.<\/p>\n<p>PS. Przysz\u0142a dobra wiadomo\u015b\u0107 z Niemiec: akordeonista Maciej Fr\u0105ckiewicz, laureat Paszportu &#8222;Polityki&#8221; (wsp\u00f3lnie z Magdalen\u0105 Bojanowicz jako TWOgether Duo), zosta\u0142 jednym ze zwyci\u0119zc\u00f3w Deutsche Musikwettbewerb w Bonn, konkursu organizowanego przez Niemieck\u0105 Rad\u0119 Muzyczn\u0105. Gratulacje!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przepraszam za sp\u00f3\u017anienie si\u0119 z relacj\u0105 z pierwszego dnia Actus Humanus Resurrectio, ale lepiej p\u00f3\u017ano ni\u017c wcale. Ca\u0142y wczorajszy dzie\u0144 by\u0142 po\u015bwi\u0119cony Bachowi.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7289"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7289"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7289\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7290,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7289\/revisions\/7290"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7289"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7289"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7289"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}